Ja mam pewne postanowienie. Wszystkie zegarki, które wkładam do mojej skrzyneczki muszą być po przeglądzie, przesmarowaniu, w pełni sprawne i możliwie doprowadzone do ładu. Mam jednak plastikowy kuferek, w który chowam wszystkie nowe nabytki i jak się okazuję coraz więcej w nim złomu, który pewnie opchnę na alle za jakiś czas i będzie na przynajmniej jeden stary ruski Ja mam inny kłopot, dajmy na to ostatnio, kupiłem za okazyjną cenę starą doxe w niemal idealnym stanie. Zegarek jest piękny, strasznie mi się spodobał, ale nie pasuje do mojego pudełka z rosjanami. Wiem, że to śmiesznie brzmi ale to poważny problem. Na szwajcary raczej nie mam kasy, ale po dłuższym przemyśleniu jest kilka fajnych dox, pięknych atlanticów, w których niegdyś byłem zakochany i można te zegareczki nabyć za możliwe pieniążki. Gustuję w ruskich, jednak tanie i piękne szwajcary też czasami się trafiają.