Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tomek z Wrocławia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1092
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Tomek z Wrocławia

  1. Dziękuję Koledzy, to jest właśnie jedyna wada zegarków mechanicznych/automatycznych - konieczność smarowania co 2-3 lata (taki interwał czasu zaleca seiko w przypadku 5-tki). Ale to cena warta poniesienia, przy zegarku mechanicznym, kwarcok wydaje mi się jakiś taki plastikowy, tandetny (nie chodzi o kopertę, lecz o wnętrze, mechanizm, o ile da sie mówić o mechanizmie w przypadku kwarcoków), aczkolwiek ma swoje zalety. Niemniej jednak prawdziwy diver musi być mechanikiem, najlepiej automatem, podobnie pilot. Przy okazji - gdzie mozna nabyć dobrego "prawdziwego" divera lub pilota w dobrej cenie takiej, jaką wskazał lukaszr? pozdrawiam
  2. Trochę naginam zasady, ale gdzie znaleźć specjalistów od seiko, jak nie tu? Czy warto dać 200 zł? http://olx.pl/oferta/seiko-7002-vintage-diver-CID87-ID7XyqP.html#6a790ac2da
  3. Koniecznie obejrzyj na żywo, np. w TT, wiele lorusów w realu wygląda inaczej niż na zdjęciach producenta, ten przedstawiony również, chodzi o rozmiar koperty, poza tym indeksy i podziałka są "narysowane" na tarczy, moim zdaniem nakładane indeksy są o wiele bardziej eleganckie. To oczywiście moja subiektywna opinia, ale też zastanawiałem się nad tym modelem, po czym odpuściłem, właśnie po obejrzeniu go w TT. Zresztą uważam, że tarczka z indeksem 24-h jest zbędna, zamiast niej wolę 24 godzinny chronograf, aczkolwiek wtedy lorus stosuje inny układ tarczek. Swego czasu poszukiwałem eleganckiego chrono (do garniaka) i niestety żaden lorus nie przypadł mi do gustu, wybrałem casio BEM-506L
  4. NIe przejmuj się to częste przejęzyczenie, nawet u renomowanych zegarmistrzów, przynajmniej co najmniej jednego, z Wrocławia
  5. chętnie zamienię mojego lorusa chrono z białym cyferblatem (kilka pstów wcześniej) na lorusa RXN55BX9 (diver w kwarcu, pepsi bezel)
  6. Tomek z Wrocławia

    pasek

  7. Ten lorus to rewelka - niestety nie do kupienia w Polsce.... a szkoda
  8. Witam, moje 2 lorusy, oba chrono: RF877CX9 - jeszcze wystawiony na bazarku, ale w zasadzie już się rozmyśliłem i zostanie u mnie : RF829DX9 - ten z kolei być może wyląduje na bazarku, ma te same funkcje co powyższy, a bardziej chyba lubię ten poierwszy zegarek: wcześniej miałem 2 inne lorusy chrono i jeden diver tej firmy, ale obecnie mam powyższe dwa. Moja opinia o marce jest bardzo pozytywna - chyba najlepsza relacja jakości do ceny, (obok seiko 5 - to też rewelacja). Drugi z lorusów miał 2 felery (może zawiodła kontrola jakości, może transport...), były to: brak zbieznościwskazówek24-godzinnej tarczki chronografu (na g. 6-tej) oraz zacinający się przycisk chronografu - pierwszy skutecznie usunięty, drugi - nie do końca - przycisk działa, lecz wraca powoli do pozycji wyjściowej, ale generalnie również autoryzowany serwis, przynajmniej we Wrocławiu jest bardzo dobry. W zasadzie jedynym chyba mankamentem lorusów chrono, są dość ciężko działające przyciski chronografu... No i luma, niestety słaba lub nawet marna (w moim lorusie RF877CX9 jest tak cienka warstwa na wskazówkach i indeksach, że aż ziarnista, ledwie się tli, a i to krótko). Co ciekawe, ogólnie wskazówki trafiają w indeksy (poza opisanym wyżej przypadkiem), ale ten akurat problem (nietrafiania wskazówek w indeksy) wystepuje nawet w zegarkach kwarcowych z wyższej półki, renomowanych firm. Statystycznie, uwzględniając moje doświadczenie (5 lorusów) jest bardzo dobrze. Generalnie Lorusa mogę polecić z czystym sumieniem ale z ograniczeniem do kwarcowych - jesli chodzi o automaty czy mechaniki, to tutaj na razie wolę seiko 5 - ze względu jednak na design, a nie jakość (przypuszczam, że lorusy nie-kwarcowe sa zegarkami dobrej jakości, na razie jednak zbyt mały jest wybór wzorów).
  9. Tomek z Wrocławia

    Policzmy SEIKO 5

    Sprawdziłem jak to wygląda w sprzedaży, na nzwatches identyczne seiko ma klasyczną bransoletę od piątki, w tym klasyczne zapięcie z logo "5"
  10. Proszę o wskazanie, gdzie skomentować takiego avatara? Chciałem już wcześniej zwrócić uwagę koledze breslauerowi, bo jestem przeciwny promowaniu zbrodniarzy, jakiejkolwiek prowniencji, czy to brunatnej, czy czerowonej. Czy mogę zareagować na nazywanie świętego kościoła katolickiego "chłopiną"? Proszę szanujmy innych niezależnie czy podzielamy, ich przekonania czy nie. Przypuszczam, że zarówno zdjęcie, jak i rzeczone określenie, to po prostu ignorancja, nie podejrzewam kolegi bleslauera o sympatie anarchistyczne, lecz tylko o używanie symboliki popularnej wśród częsci młodziezy. Niestety lektura życiorysu Che nakazuje zmianę podejścią do tego "idola". NIe zamierzalem rozpoczynać tu gorącej dyskusji ideologicznej, uznałem, że tu nie jest miejsce na takiego posta, usunąlem go i napisalem do Kolegi PW. Niestety mleko się rozlało..... Przyznaję, że rzeczywioście na takie tematy można założyć nowy wątek, na innym podforum, np. w po godzinach, ponieważ rzeczywiście, ta dyskusja nie ma nic wspólnego z tematem. Proponuję zatem zgodę i wróćmy do seiko.
  11. Piękny diver - a czy to nie jest przypadkiem oksymoron? Brzmi trochę jak piękny dostawczak.... Ani piękne, ani eleganckie. Zastrzegam, że niektore divery są fajne, jednakże uważam, że James Bond się wygłupia, nosząc divera do smokingu absolutnie nie pasuje... To tak, jakby dobierać do garnituru model G-shocka.... pozdrawiam pasjonatów diverów
  12. Zastanawiam się jeszcze nad ewentualnym negatywnym wpływem pola elektromagnetycznego rotomatu (wszak to urządzenie na prąd) na mechanizm zegarka. Wiem, że dobre zegarki powinny być przed takim oddziaływaniem zabezpieczone, ale pytane, czy producent przewidział oddziaływanie rotomatu, jako "normalne" oddziaływanie. W każdym razie na moim seiko brak napisu antimagnetic... Czy zatem lepiej nie zrezygnować z rotomatu, zwłaszcza, że to najtańszy z tanich...
  13. Witam, podzielę się najnowsza opinią. Niedawno nabyłem lorusa chrono (nowy), niestety wskazówki na 12-godzinnej tarczce chronografu nie pokrywały się (prawdopodobnie źle nałożone, nie chodziło tu o błędy na tarczce ani złe założenie tarczy). Najpierw udałem się na Kościuszki (rekomendacje Kolegów z foru , a poza tym akurat po drodze) i rzeczywiście zegarmistrz uprzejmy, nie skroił dużo, bo 5 zł, jednakże po dwóch wizytach nadal wskazówki nie były ustawione, aczkolwiek centralną sekundę chronografu ustawił (lekko nie trafiała w indeksy) idealnie. U mojego zegarmistrza pracownik obejrzał zegarek i powiedział, że trzeba ściągnąć wskazówki i je ponownie nałożyć, synchronizując z ośką (nie pamiętam dokładnie pełnej diagnozy, a brak fachowej wiedzy uniemożliwia profesjonalny opis problemu), jednym słowem sporo zabawy. Poszedłem zatem do serwisu przy ul. Ładnej. Tam bez zbędnych ceregieli przyjęto zegarek (naprawa gwarancyjna) i po jednym dniu roboczym odebrałem go - naprawa została przeprowadzona fachowo, wskazówki są idealne, trafiają w indeksy, na 12 są w jednej linii. Jaki wniosek? Jest wielu dobrych zegarmistrzów we Wrocławiu, zaliczam do nich wszystkich trzech wyżej opisanych. Jednak jak się okazuje, niekiedy dobrze (ale i trzeba) dywersyfikować naprawy Czasem po prostu chyba tak jest, że w konkretnej sprawie jeden zegarmistrz podejdzie do problemu inaczej niż inni. Jeżeli rzeczywiście opisana wyżej naprawa była związana z dłubaniem, to jej wykonanie działa bardzo na plus dla zakładu przy Ładnej. pozdrawiam
  14. Tak, to ten najtańszy conrad. Ten mechanizm można nakręcać w obie strony. Przestawiam czasem kierunek kręcenia, ale to chyba nie ma znaczenia, w każdym razie dokładnie nie mierzyłem różnic. Byćmoże chodzi o pozycję, w jakiej zegarek jest ułożony w rotomacie (pod klątem ok 45 stopni), natomiast noony ok. 8-10 godzin i odłożony na naco deklem do dołu, jest najdokładniejszy. I to chyba najważniejsze.
  15. Marek, dzięki za odpowiedź. Mam takie samo zdanie - lepiej, żeby zegarek spieszył niż późnił. Dziwi mnie tylko "niekonsekwencja" wręcz "humorzastość" mojego zegarka - na ręce (8-10 godzin, głównie w biurze, potem spaty deklem w dół) miód, te 3-4 s przyspieszenia na dobę, to dla mnie rewelka. Ale rotomat mu nie pasuje, właśnie w rotomacie późni - nie wiem czy po prostu jest niedokręcony, może ten cykl 1h pracy/3 h spoczynku nie jest dla niego właściwy, a może chodzi o ułożenie, nieco ukośne.... Ale chyba i tak lepszy rotomat, niż leżakowanie - pomijając konieczność ustawiania datownika, lepiej żeby cały czas był w ruchu, smar nie zaschnie, włos się nie sklei....
  16. Koledzy, proszę posiadaczy rotomatów i automatów, szczególnie seiko 5 o podzielenie się obserwacjami z różnic w chodzie w zależności od tego, czy zegarek jest nakręcany w rotomacie, czy poprzez codzienne użytkowanie. Zauważyłem, że moje seiko 5 na 7s26C (nówka), noszone codziennie i kładzione na noc na deklu, przyspiesza ok.3-4s/24h Po włożeniu do rotomatu "na stałe", tj. bez noszenia i dokręcania na ręce późni, przy czym ostatnio zauważylem, że jesli je trochę dokręcę (ruchy poziome), to późni mniej, ale i tak ok. 10-15 s/24h, a "kręcone" wyłacznie przez rotomat, potrafi późnić i 30-40 s. Podejrzewam, że rotomoat go "nie dokręca", cykl 1h kręcenia 3h spoczynka jest niewystarczający. Może jakieś rady? Oddać seiko do regulacji, zmienić rotomat, czy dać sobie spokój? Z góry dziekuję za opinie pozdrawiam Tomek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.