Może tu nie chodzi o bojkot? Bojkot byłby bardzo dobrym rozwiązaniem w obecnej sytuacji, tylko czy nie dotknie zwykłych ludzi? Chociaż z drugiej strony, ten szaleniec ma poparcie większości społeczeństwa (może ze strachu?). To jest właśnie to, czego ludzie Zachodu nie są w stanie zrozumieć, ogarnąć: są narody, dla ktorych dobrobyt nie jest najważniejszy, lecz potęga, a potęga to terytorium - to jest przyczyna klęski UE i USA w tej sprawie. A może po prostu Rosjanie boją sie wypowiadac przeciw władzy, przecież tam było najpierw samodzierżawie, a potem totalitaryzm, teraz też nie ma demokracji.... A propos bojkotu - jeśli chcemy być konsekwentni, to powinniśmy bojkotować produkty z Chin, w końcu tam się nagminnie łamie prawa człowieka, zmusza kobiety do aborcji, prześladuje Tybetańczyków i Ujgurów... Tylko jak kupić cokolwiek, co choć w części nie pochodzi z Chin? Hipokryci z Zachodu mają usta pełne praw człowieka, tyle, że nie w Chinach. Ekologia? Byle w Europie, koncerny przenoszą fabryki do Chin, gdzie można truć na całego..... Swoją drogą UE strzela sobie w kolano - śrubuje eko-normy, a póki Chiny i USA nie przystąpią do tych porozumień, to ten ekoterror stanowi wręcz ograniczenie dla przemysłu krajów UE (bo nie koncertnów, te w najlepsze trują w Chinach), a skutku żadnego nie ma. Przepraszam za wtręta politycznego.... Jak widzę, do czego ten świat zmierza, to mam załamkę....