Witam Wszystkich gorąco. Wracam po (ile to lat?) długim czasie spowrotem do tematu Wostok cal. 2602 jaki rozpoczął ten temat. Tak się składa że ostatnio pojechałem do Wrocławia do domu (od prawie 8 lat nie mieszkam już we Wrocławiu)i postanowiłem zaglądnąć do swoich zbiorów. Oczywiście tak zrobiłem. Z nieukrywaną radością zacząłem wyciągać swoje "zabawki". Najpierw budzik SLAVA stojący na meblach. Nakręcam ...cyk, cyk, cyk... od strzału... humor się poprawia ...kopię dalej. Wyciągam Wostok automat jaki kupiłem ok. 10 lat temu poprzez Allegro w Rosji od znanego później sprzedawcy - z Penzy. Wostok oczywiście na mechaniźmie 2416B dobrze wszystkim znanym jak i udanym. Zegarek cały czas leży w oryginalnym pudełku z kartą gwarancyjną. Nie ma zakręcanej koronki ale ma szklane "dno" i widać mechanizm. Stan zegarka - nie noszony! Nakręcam lekko ...cyk, cyk, cyk... działa jak trzeba. Tak na marginesie. Zaraz po nim kupiłem równie oryginalną z Penzy przysłaną Amfibię jaką nosiłem do niedawna ok. 10 lat. Zegarek reafił na wystawkę meblową w pudełku. :-) Otwieram puszkę / pudło po CASIO siostry a tam... Wostok 2602 na pasku leży w gąbkach. Wyciągam go. "Wstrętna" wskazówka minutowa mówi mi o tym że musze znaleźć oryginał. Nakręcam go i patrzę na sekundnik pomiedzy g 6 a środkiem zegara. Wskazówka ruszyła... cyk, cyk, cyk. A teraz do sprawy bo przyszedł czas na w/w Wostok-a. W związku z tym że mam żonę od dłużdzego czasu :-) ...tak, tak... postanowiłem że pokombinuję Jej jakieś zegarki. Babka miała Q&Q jakie kiedyś sobie kupiła - kwarcowe do którego wstawiłem baterię dla uruchomienia. Ja widząc to postanowiłem zmienić coś w tym co jest na ręce u żony aby nie było to popularniakiem ze sklepu BYLE CO lub targu w Ozimku :-). Najpierw kupiłem Łucz kwarc: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/70729-lucz-damski-z-allegro/page__p__769755__fromsearch__1#entry769755 a z Wrocławia przywiozłem dwie Zarje z czego jedną uruchomiłem i jest do noszenia a druga czeka na części: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/70171-zarja-damska/page__p__762466__fromsearch__1#entry762466 I ostatnio wpadłem na pomysł zapowiadając żonie że dostanie odemnie starego Wostoka z osobnym sekundnikiem jako kolekcjonerski do noszenia przy "okazji". Teraz jak dotrę do Wrocławia wiem że Wostok ze mną przyjedzie. Wtedy zostanie przeglądnięty w punktach: zespół balansu, zespół wychwytu oraz zespół kotwicy. Będzie przesmarowany i musze znaleźć wkońcu tę nieszczęsną wskazówkę oraz ją uzupełnić jak i opaskować czasomierz. Dobre jest to że zegar jest tzw., UNISEX czyli będzie pasował. O rozwoju i postepie prac podczas uruchamiania bedę informował. Pozdrawiam