Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rhotax

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    149
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Rhotax

  1. Rhotax

    Wyrazistość, rozmiar - indeksów

    No na razie ogólnie, w świadomości przekroczyłem próg 1000 zł :) . Ale jeśli trafi się naprawdę 'idealny', to kto wie ile będę gotów zapłacić za… spokój, że wreszcie nie będę musiał się w..wiać, szukać i zapomnieć o tym zagadnieniu ;D Szerokość nadgarstka 60 mm, ale ja mam duże dłonie. I żeby optycznie nie wyglądać jak chłopczyk z zegarkiem dla dzieci, to wielkość typu ga-100 jest idealna.
  2. Rhotax

    Wyrazistość, rozmiar - indeksów

    Dobra, bo zacząłem się przyglądać szczegółowiej tym droższym. Zacząłem od GA-1100. 1) wskaźniki i wskazówka - jaskrawne aż "oczy bolą", wskazówki z tych grubszych, 2) mimo śnieżno białych indeksów - mają farbę fluo, 3) no ale patrzę na podświetlenie - tylko żaróweczka z boku 😕 noż ku....rna, 4) patrzę na stoper - tylko do 1 h 😕 noż ku...rna, 5) no i negatywne wyświetlacze. To za ile muszę kupić zegarek, żeby mieć porządne, te podstawowe funkcje Bo jak tak patrzę na to https://pancernemobilne.pl/casio-g-shock-gg-b100-test-recenzja/ to ten wspomniany wcześniej "gościu z kolejki w markecie" to miał chyba jakiegoś MudMastera — tak patrząc na czcionkę cyfr to wydaje mi się, że to ten typ.
  3. Rhotax

    Wyrazistość, rozmiar - indeksów

    Ten GA-800 to najbardziej mnie kusi, że jest tym z rzadkich, który ma… wreszcie sensowne, cywilizowane podświetlenie! Chodzi mi o to podświetlenie ekraniku LCD. To wiele tych droższych tego nie ma! Taki rarytas?! Coś co już chyba od lat 90 było podstawą i oczywistością w zegarkach elektronicznych czy nawet w analogowych Timexach. To teraz u CASIO to taki "biały kruk"?!@ Wszystko przez to, że przy tych analogowo-cyfrowych — porzucili logikę i racjonalizm i mając do wyboru dwa typy podświetlenia (bo dwa na raz to pewnie za drogo albo za dużo zużywania baterii) — wybrali to mniej "efektywne". A logika i racjonalizm jest tutaj prosty. Podświetlenie żaróweczką z boku daje informacje TYLKO o godzinie. Cała reszta zegarka, cała reszta jego potęgi — jest w ciemności "wyłączona/niedostępna", zegarek staje się tanim zegarkiem wskazówkowym. 90% jego funkcjonalności przepada i jest dla ciebie nie dostępna bo… zrobiło się ciemno. Nawet głupiej daty nie zobaczysz. Za to podświetlenie LCD daje ci dostęp DO WSZYSTKICH funkcji zegarka! WSZYSTKICH. Z tym podświetleniem TEŻ MOŻESZ zobaczyć godzinę (tę na LCD). I w tej sytuacji jest tylko JEDEN LOGICZNY I RACJONALNY wybór typu podświetlenia. Ale zamiast tego, nad logiką i racjonalizmem — wygrał wizualny kaprys! "Oj bo to fajnie wygląda". Dla części analogowej — wystarczyło by mi gdyby zrobili "fluorescencyjne" wskazówki i indeksy. No i tu kolejny bezsens wielu tych zegarków. Bo ja to, że te indeksy nie są intensywnei białe, próbowałem sobie tłumaczyć tym, że oni na tych indeksach muszą "ciapnąć" tę farbę fluores. A ta farba nie jest biała. I stąd to ograniczenie. Ale nie! :D Tak jak w tym GA-800 tak i w wielu innych, potrafią przyżulić nawet na kropelkach farby na indeksach :D O, i jeszcze taka refleksja odnośnie robienia zdjęć zegarkom. Bo często te zdjęcia są robione tak blisko (na takim zoomie), że ja w rzeczywistości NIGDY nie widuję zegarka z takiego bliska :D Powinna być taka zasada, że aby ocenić czytelność zegarka powinno się robić zdjęcia, tak uogólniając, że aparat jest tuż przy twarzy (czyli tam gdzie masz oko) a zegarek powinien być na wysokości (niech no wstanę i sprawdzę w jakiej odległości od oczu najczęściej mam zegarek) — na wysokości mostka (ręka w łokciu nawet nie jest zgięta do 90°). O, i wtedy możemy zacząć mówić o czytelności i wyrazistości wskazań zegarka. Bo mi się przypomniała taka sytuacja jak kiedyś stoję w "markiecie" w kolejce i tak z trzy czy cztery osoby przede mną jest gościu. Zaczyna pakować zakupy i płacić, a ja stojąc gdzieś tam mogłem z jego zegarka dowiedzieć się która jest godzina! Bo na czarnym zegarku (to był jakiś, typu masywnego "CASIO") odcinały się wyraźnie te intensywnie białe indeksy i wskazówki! "CASIO" napisałem w cudzysłowie, bo nie dało się z tej odległości stwierdzić jaka to marka — ale dało się stwierdzić jaką pokazuje godzinę! I to jest OBIEKTYWNY test co jest czytelne, a co nie. Weź dwa zegarki, jeden z intensywnie białymi wskaźnikami, a drugi z dupobladymi, a potem odchodź od nich na kilka kroków, odwracaj się, potem znowu kilka kroków, i... zobaczymy, w którym pierwszym przestanie być 'rozróżnialna' "treść"od tła. Z bliska to nawet jak będziesz miał czarne na czarnym to i tak jakoś wyłapiesz jakie jest wskazanie czasu, to żaden obiektywny dowód takiej samej czy lepszej czytelności :)
  4. Rhotax

    Wyrazistość, rozmiar - indeksów

    Aaaa, to ja pozwolę sobie na małą hystoryję - dlaczego cyfrowy nie :> Jak byłem mały (podstawówka) to oczywiście na komunię musiał być cyfrowy z melodyjkami, bo przecież nie będę jak te stare ludzie (np. mój tata ;)) miał zegarek na wskazówki. I tak miałem aż do końca szkoły średniej. Ale potem na studiach u kolegi zobaczyłem analogowy z chronografem. I jak on zatrzymał ten chronograf, a potem zresetował, i te wszystkie małe wskazóweczki zaczęły się kręcić! To ja — 🥰 🤩 "Ojoj" jakby to powiedział krecik :) Takie malutkie, a takie to wszystko zsynchronizowane, zgrane… jaka tam musi działać skomplikowana "maszyneria", wciskam jeden mały przycisk, a tam się uruchamia 'mikro świat' przekładni, zębatek… "ojoj". No i wszedłem w okres analogów z chronografem. Ale w końcu okazało się, jak w moim życiu często i intensywnie wykorzystywane są: stoper, timer, alarm… Od kuchni, poprzez pracę, po wycieczki w teren, treningi, a ostatnio rehabilitacje. A te analogowe miały za małe możliwości w tej dziedzinie. Ale okazało się, że… nie mogę wrócić do cyfrowych!? Bo odkryłem, że patrząc na tarczę mam szybsze i lepsze "lokalizowanie siebie w przestrzeni czasowej" ;D Taka szybka analogia: to jak w Excellu oglądać tabelki z wypisanymi cyframi, a potem wygenerować z tego… wykres kołowy! :D Od razu wszystko jest bardziej przejrzyste, jaśniejsze, oczywiste Widać całość oraz jakiś fragment w konteście całości i łatwiej jest ocenić: czy to dużo czy mało! Normalnie jak mózg widzi godzinę w formie cyfrowej, to widzi tak jakby tylko ten jeden moment, tę jedną chwilę, a całą resztę dopiero musi zacząć w mózgu kreować, przetwarzać i przeliczać. A w przypadku tarczy - to jest jak rzut oka na taki wykres kołowy. Widzisz na raz "całość" cały "dzień" i wycięty wskazówkami fragment bieżacej chwili i od razu, intuicyjnie oceniasz czy to dużo czy mało No nie wiem, jak masz na cyfrowym godzinę 14:37, a autobus masz o 14:53 to w mózgu zaczynam (intuicyjnie) przeliczać, kalkulować czy mam jeszcze dużo czy mało czasu… a w analogu patrzę na pozycję wskazówki minutowej i po jej "odległości" od pozycji 14:53 od razu wiem czy to… "daleko" Stąd, jedyny logiczny wybór to — analogowo-cyfrowe. "Ot i taka historyja". Ale jak tak patrzę, to tam te indeksy też z tych "bladawych" :/ A propos "dołożyć kasy", to też trafiła mnie frustrująca refleksja, gdy zawsze myślałem "potrzebuję prostego zegarka ale z poprawnie zrealizowanymi podstawowymi funkcjonalnościami, niedorzeczne jest za takie coś bulić nieracjonalną cenę". Ale jak ja nakupowałem już trochę zegarków (tych w rozsądnej cenie), a kupowałem nowe bo ciągle było, że pojawiał się następny który miał coś czego nie miał ten poprzedni, ale nie miał wszystkiego co bym chciał. A potem pojawiał się jeszcze następny, który miał to, ale nie miał tamtego itd. To na te wszystkie wydałem tyle… że mógłbym spokojnie kupić taki jeden "droższy" i kupiłbym — gdybym miał pewność, że ma wszystkie wymagane przeze mnie właściwości. Ale okazuje się, że spełni je dopiero zegarek typu… Sky Cockpit, Gravity Master itd. :/ Zegarki co mają jakieś specjalne funkcje do znoszenia przeciążeń dla pilotów?! Ja pitolę! Na co to mi :/ A, to mi akurat, w kontekście rehabilitacji, chodzi o to, że np. mam coś robić (ćwiczenia rozciągające) co 1,5 h. I po prostu jak coś robię (w pracy czy w domu) to przegapiam te momenty. I nawet jak sobie nastawię na godzinę, i zapika, i potem myślę "dobra, to która godzina, aha i zapamiętać, że za pół godziny"… zaczynam coś robić i… sobie przypomniam gdy miną np. 2 godziny :/ Sprawdź czy nie masz odbitego logo G-SHOCK na tyłku, od metalowej sprzączki z logiem, jak tacie czasami zeszło i nie trafiał dłonią idealnie w pośladek
  5. Rhotax

    Wyrazistość, rozmiar - indeksów

    Tak. Trafiłem na niego. Ale nie wiem dlaczego musieli zrypać i pożulić na timera dłuższego niż godzina 😕 A teraz akurat mam sytuację (rehabilitacje), że regularnie używam timera na 1,5 h. Czyli kupiłbym go… a potem. bym go odłożył "na półkę" bo na co dzień potrzebuję tego, który ma dłuższy timer — jakie te ich popitolone żulenie na takich banałach jest żałosne i irytujące! No i czy widziałeś go na żywo (ja nie), żeby potwierdzić czy te indeksy rzeczywiście są białe (tak jak wydają się na zdjęciach)? No, rozwinę to co zaznaczyłeś :) W takich kwestiach typu "widoczność", nie ma racji bytu mówienie: tracą/nie tracą. Zawsze trzeba określić "dla ciebie nie tracą"… a dla mnie tracą na widoczności. Oczywiście mógłbym łatwo przedstawić jakiś logiczny, ogólny eksperyment myślowy, udowadniający, że obiektywnie bledsze są mniej widoczne od intensywnie białych. Ponad tym co kto lubi, czy co się komuś wydaje. Ale na razie wystarczy, że powiem, iż dla mnie te 'dupoblade', ale także nawet 'srebrne' (jakie miałem w analogach) — są mniej czytelne i tracą na widoczności (wraz z odległością). I nie mówię tego bo tak mnie "dzisiaj" tknęło, to jest wynik LAT osobistych doświadczeń. To jest wynik sumy — tysięcy przypadków Ale jak pisałem wcześniej, pewnie nie bez znaczenia jest fakt, pogarszania się u mnie wzroku wraz z wiekiem
  6. Po "latach" stwierdzam, że potrzebuję, lubię, podobają mi się, jedną z cech mojego idealnego zegarka są - wyraźne, czytelne (rzucające się w oczy nawet z daleka) indeksy. Może to kwestia tego, że wraz z "latami" - starzeje się mój wzrok I żeby były czytelne muszą być "duże" i "idealnie białe". Dodatkowo aby to miało sens, muszą być też grube, "idealnie białe" wskazówki. I zasmuciło mnie jak tak proste wymaganie - jest rzadkością i ekskluzywnością?! Po pierwsze, większość nie ma takiego intensywnego białego, tylko albo ma "jakiś kolor" (jakoś tam dopasowany do koloru zegarka) albo taki… dupoblady zamiast białego. Mógę powiedzieć, że takimi ideałami proporcji wielkości/grubości indeksów, czcionki cyfr i białości jaką mam na myśli są: MCW-100 Indeksy, czcionka, wskazówki - wszystko idealne. Tego samego wzorca używa chyba również GW-4000 Trochę inna czcionka, ale wciąż dobra wielkość, biel i wskazówki GA-1100 Również GA-1000 Z innej beczki MTF e002 Większość tych zegarków - to te z typu tych droższych. Mam nadzieję, droższych głównie przez to, że mają dodatkowo jakieś termometry, wysokościomierze, blue totthy i inne ch.. muje - które mi kompletnie zwisają i bez sensu, żebym bulił tyle za posiadanie... grubych, białych wyraźnych indeksów i wskazówek 😕 Bo gdy już znajdę jakiś podstawowy zegarek, który ma niby odpowiednią wielkość indeksów... to właśnie są w takim kolorze 'dupobladym'. Np. AQ S810WC Ktoś może powiedzieć, że na zdjęciach to trudno określić. Ale tego powyżej to znam osobiście i wiem, że ma takie dupoblade jak na zdjęciu. Poza tym, zdyskwalifikują go takie cechy jak stoper tylko do 1 h 😕 Ale… Znalazłem HDC-700 Oczywiście wszystkie z wyświetlaczem w negatywie - do śmieci (po "latach" frustracji już wiem, że tego typu wyświetlacz to anty-użyteczny kaprys estetyczny). Odpadają kolorowe indeksy, więc zostaje tylko ten z lewego górnego rogu. Ale na zdjęciu - to wygląda właśnie jak te 'dupoblade' indeksy. Czy ktoś widział na żywo? Może potwierdzić, że rzeczywiście nie są tak intensywne i białe jak w tym pierwszym zegarku pokazanym jako wzorzec? Przy okazji będzie przytyk do CASIO i robienia kretyństwa NA ZŁOŚĆ. Bo jest drugi zegarek, który wygląda PRAWIE IDEALNIE: GA-800 Tyle, że każdy z tych zegarków jest jakoś celowo sp... dolony!, tak że ŻADEN Z NICH nie jest w pełni dopracowany, a dopiero połączenie tych dwóch w jeden, miało by szanse na bycie moim zegarkiem idealnym (gdyby te indeksy były naprawdę białe). GA-800 ma timer nie sięgający nawet 2 h, ale ma lepsze wskazówki (grubsze?). No i ma normalne podświetlenie ekraniku LCD, a nie tylko te bezwartościowe podświetlenie żaróweczką LED z boku. HDC po lewej, GA po prawej Oba te zegarki I TAK MAJĄ ZA MAŁE te indeksy (za krótkie) w stosunku do tych wzorców, które pokazałem na początku 😕 Ale to na razie najlepsze co w desperacji znalazłem To teraz zasadnicze pytania do was: 1. Czy widział ktoś na żywo te zegarki i może powiedzieć czy te indeksy są naprawdę białe czy jednak takie 'dupoblade'? 2. A może potraficie wskazać zegarek, który miałby takie indeksy/wskazówki jak te wzorce, które podałem, a jednocześnie: a) stoper w tym standardzie zakresu czasu do 24 h przynajmniej, b) timer też z tych dłuższych (zdaje się, że to też granica 24 h), c) dźwięki przy wciskaniu/przechodzeniu przez funkcje, d) podświetlenie wyświetlaczy LCD zamiast bocznej żaróweczki w obudowie, e) "odchylane wskazówki" (tzn. gdy akurat zasłaniają wskazania wyświetlaczy, chwilowe przesunięcie ich w inną pozycję), f) wyświetlacze klasyczne - nie w negatywie, I to o te podstawy mi tylko chodzi. Żadne bluetooth, waveceptor, odporności na przeciążenia, kompasy, termometry itd. Nie! Podstawy! Porządnie zrealizowane podstawowe funkcje. Znajdzie się taki?
  7. To sprawdziłem te typu Tag Hauer i Breitling. I nie wiem czy wszystkie są takie same czy też to zależy na jaką "serię" się trafi ale: a) w Tag Hauer mieści się pasek nie grubszy niż 2 mm i rzeczywiście zostawia trwały ślad, nadający się do określenia jako - uszkodzenie skóry, b) za to w breitlingu ta pętla pod klamrą jest... za duża, zmieściłby się tam pasek o grubości 4,5 mm! Zresztą sama koncepcja tej "pętli" pod spodem jest błędna, bo ona jest tą najbardziej odstającą częścią pod klamrą i klamra przez to nie przylega poprawnie na całej długości do ręki, tylko w takim "punkcie" jak... jak... przy podoprze huśtawki. I ciasno zapięty pasek gniecie najbardziej w tym miejscu. No i w tej klamrze też, przy mocnym zaciągnięciu, to "wejściowe oczko" (w którym następuje zagięcie) pozostawia ślad w skrórze, chyba taki sam jak przy Tag Hauerze. Za to tu taka ciekawostka, która mnie zaskoczyła w świetle tego co napisane powyżej. Bo on tam zapina to zapięcie TH kilka razy i tak się przyglądam i przyglądam i szukam i tam... jakoś nie widzę tych śladów po zamknięciu?! Jak to możliwe?
  8. I np. takie urządzenie do tego się nadaje?
  9. Hmmm...no nie udało mi się znaleźć do kupienia (w Polsce) takiej grubości skóry 🙄
  10. Chodzi mi o grubość tej skóry z górnej warstwy, która się zawija i jest przyklejona (?) do tych plastikowych wstawek przy końcówce. Zdjęcie paska Szybko zerknąłem na "juhciku" to tam najcieńsza skóra to 0,9 mm (chyba, że coś o nazwie dwoina (nie znam się) 0,5 mm). Ja mam jakiś strzępek skóry (z jakiejś torebki), mierzę suwmiarką i mi wychodzi 0.7 mm, ale wtedy, w porównaniu z tym moim kawałkiem, to ten na zdjęciu wydaje się mieć grubość kartki papieru. Jaka to grubość? Jeśli jest ktoś kto potrafi tak na oko ocenić, albo wie jakie są 'standardy' przy robieniu takich warstwowych pasków?
  11. Ale nawet jak robie/sobie sam pasek pod siebie. I mierzę, przykładam, wszystko wydaje się idealnie, robię tę dziurkę...A potem gdy już zakładam i ponoszę kilka dni, okazuje się, że jest... źle :D Ale jest źle o "milimetry", tak że ta nowa dziurka jest tak blisko, że się styka z tą starą i w końcu się przeciera i zlewa w jedną i pasek do wywalenia :) A jeszcze dochodzą te przesunięcia o milimetry w zależności od pogody, ciśnienia itd. Tak, tylko że ja w końcu doszedłem, że mogę we własnym zakresie zrobić sobie własny pasek, "graficznie" konkretnie taki jaki ja chcę. Ale to odnośnie pasków skórzanych. I brakowało mi tylko takiego analogowego zapięcia, które można zamontować do indywidualnego paska. A jak w domowych warunkach, dowolnie i precyzyjnie "malować" paski z takiego elastycznego materiału - musiałbym się znowu od nowa uczyć :( Bo tak, to te paski są dla mnie... za nudne i monotonne.
  12. Chodzi o to, potrzebuję sposobu zapięcia paska, który nie jest "skokowy", o jakąś konkretną wartość (tak jak dziurki w paskach czy "oczka" w bransoletach). Szukałem, szukałem i wyszło mi, że płynną regulację gwarantują tylko paski na rzep. Ale, w końcu przez przypadek gdzieś trafiłem na taką klamrę Czy ktoś miał styczność z tego typu zapięciem i jeśli nie potrzebuje ono dziurek to znaczy, że trzyma "na ścisk", ale czy to jest 'efektywne' czy jednak łatwo się luzuje? No i czy ten typ zapięcia ma jakąś charakterystyczną nazwę po polsku (dla odróżnienia od tych motylkowych, które mają bolec, który wciska się w jakąś dziurkę w pasku)? Bo na razie znajduję takie zapięcie tylko na stronach obcojęzycznych.
  13. Po tych kilku latach, dla formalności donoszę, że koncepcja ze sprężystością — jest... "wadliwa". 1. Ta sklejka, straciła swoją sprężystość i te 'ciaśniej ściskające' zegarki (ze skórzanym czy bransoletą) sprawiły, że gdy na ten sam "bęben" nałożę luźniejsze (pastikowe) to te się ślizgają i nie utrzymują się w zadanej pozycji 🙄 2. Ogólnie, próbowałem ze sprężynką ale denerwował mnie fakt, że jak dopasuję sprężynkę tak, żeby rozpychała - lekko - te najszersze paski, to przy tych najciaśniejszych ta sprężyna napiera strasznie mocno, tak że nie pokoję się o deformację. Dlatego wróciłem do koncepcji pokrętęłka i śrubki. Zwęziłem całość, żeby jedno, centralne pokrętło było dostępne z dwóch stron, a poza tym teraz nie muszę wycinać tych zewnętrznych, zagiętych powierzchni (na których opierał się pasek) bo te dwie, pionowe ścianki są od siebie w odległości mniejszej niż mój najcieńszy pasek. A wycinanie tych powierzchni zużywało najwięcej materiału i najwięcej — czasu. Mogę teraz regulować płynnie "co do milimetra". Decydować jak silny będzie nacisk na pasek itd. Nie mam jeszcze precyzyjnej wizji co do wykończenia kształtu (np. ta stopka z wysięgnikiem). PS Miałem jakiś czas temu złamanie kości przedramienia i robili mi tomograf. Ucieszyłem się, że wreszcie dokładnie zobaczę jaki mam kształt nadgarstka! — ale niestety tomograf nie doszedł do tego miejsca 😉
  14. "Polacy zabrali głos". Gdzie, którzy Polacy, ja nie zabrałem i nikt mnie nie pytał. Będzie jakieś "oficjalne pytanie" czy zostajemy przy zimowym czy letnim, czy to znowu "gdzieś tam sobie zadecydują" i uzasadnią bełkotem w stylu "bo opinia publiczna wybrała"... Ja po analizie problemów dnia codziennego - wolałbym zostać przy zimowym.
  15. A propos, to kto tu komu płaci w takich sytuacjach :>? Burton Casio za możliwość skorzystania z ich zegarka czy Casio Burtonowi za możliwość skorzystania z ich marki? :>
  16. No to pozostaje tylko pytanie czy da się to poznać "na odległość" po jakimś numerze itp.? Na paskach, od spodu jest kilka symboli np. w takim formacie: 828 EA11 16 >PUR< Sprawdziłem w 4. i 16 >PUR< powtarza się zawsze. Zmieniają się tylko te pierwsze 2 wiersze. Np.zegarek z czarnym (miękkim) paskiem ma: 776 EJ8 A ten sam zegarek z czerwonym (twardszym) paskiem ma: 776 GF2 Czy to EJ8/GF2 może mówić o twardości czy też o tej domieszce włókna węglowego?
  17. Czyli podsumowując mogę zupełnie patrzeć co jest napisane w parametrze materiał bo to i tak zawsze jest to samo? Tylko czasem sztywniejsze, a czasem bardziej miękkie? Bo mam zegarek z czarnym paskiem i taki sam zegarek (model) z czerwonym paskiem i ten z czarnym jest bardziej miękki, a ten z czerwonym sztywny, twardy. Myślałem, że ten sztywny to właśnie "tworzywo sztuczne" :| I jak porównuję ze sobą te dwa to ten miękki "gumowy" przybiera dokładnie kształt ręki i przylega do skóry, jakby się 'zasysając'. A ten "sztywny" bardziej zachowuje swój kształt, dotyka skóry w jakby w mniejszej ilości punktów i przez to jest bardziej..."przewiewny". Ale jeszcze raz podsumowując to jest zawsze ten sam materiał tylko z większą ilością domieszki "sztywności" i nie ma sensu na to patrzeć? A jak chcę kupić bardziej sztywny to bez bezpośredniego zobaczenia i dotknięcia tego nie da się określić?
  18. Z jakiego materiału są paski? Chcę zmienić pasek w jednym G-schocku. Zwróciłem uwagę na opisy materiału z jakiego jest zrobiony pasek i często, dla tej samej serii (pasek pasuje do kilku, różnych modeli), jest podany różny materiał: guma, kauczuk, "wysokiej jakości tworzywo sztuczne". Czy ten sam model, ale w innej wersji kolorystycznej może mieć pasek z innego materiału? Na anglojęzycznych stronach znajduję nazwę materiału paska: resin. Jak to przetłumaczyć? Jeszcze czasem pojawia się: silicone. To będzie odpowiednik kauczukowego? PS Który z tych materiałów jest najlepszy na...upały? Tzn. chodzi mi o to, który najmniej będzie się 'przyklejał/przysysał' do skóry, wydaje mi się, że z tworzywa sztucznego? I czy w tym kontekście materiał guma i kauczuk będzie miał ten sam negatywny efekt i nie ma między nimi różnicy?
  19. Dobra, wpadłem w trans Jeszcze taka wersja: śrubka i kręcenie 'potencjometrem'. Teraz przesuwa się z małym skokiem
  20. To tak w międzyczasie (bo z pudełkiem to jestem teraz na etapie 'eksperymentowania' co z tymi diodami led i podświetleniem), znowu przez przypadek trafiłem na stojaki z regulowanym rozmiarem https://www.alibaba.com/product-detail/adjustable-size-acrylic-watch-display-holder_736655423.html i znowu zacząłem jakieś eksperymenty jak to jeszcze inaczej zrobić, żeby precyzyjnie regulować rozmiar. Chciałem tak jak w tych z plexi coś na zasadzie elastycznego 'dzyngla', który ślizga się po ściankach i wpada w wycięte zagłębienia. Ale jak chciałem to zrobić dla tak mikroskopijnych rozmiarów (żeby skok był co 1 mm) to żeby uzyskać elastyczność to już się robiło to takie cienkie, że się łamało :/ To spróbowałem jeszcze jednego trochę, abstrakcyjnego pomysłu. Przesuwanie przy pomocy koła zębatego i zębatki I eksperymentalny prototyp to coś takiego, po jednej stronie zębatka z kołem i 'kluczyk' do kręcenia i przesuwania górnej części, a po przeciwległej stronie koło zębate z małą blokadą pozycji. Ale ostatecznie to znowu ze względu na małe odległości nie nada się dla moich potrzeb. Tzn. ja chciałem, żeby pół obrotu 'kluczykiem' przesuwało o 1 mm, a tutaj pół obrotu przesuwa na maksymalną wysokość. Czyli w sumie mam tylko jakby dwie pozycje, najniższą i najwyższą (no może jeszcze jedna gdzieś po środku). I znowu, żeby uzyskać tak mały posuw o jaki mi chodzi musiałbym zrobić tak małe kółko zębate, że te ząbki były by tak małe, że łamały/kruszyły by się przy drobnym nacisku czy tarciu :/ Zostawiam to sobie jako taką ciekawostkę. PS Nie robiłem takich jednolitych ścianek (tych na których opiera się pasek i zegarek) jak w poprzednich stojakach tylko wstawiłem takie 'patyki' w poprzek — żeby móc zaglądać do środka i widzieć co tam się dzieje
  21. Aaaa, to chyba wszystko jest konsekwencją mojego wyjściowego założenia, żeby nasuwać na owal zegarek z już zapiętym paskiem, a w tym rozwiązaniu jakie proponujesz to się chyba tak nie da. W sumie jak zdejmuję z ręki to i tak muszę najpierw rozpiąć, a potem znowu zapiąć, więc teoretycznie nie powinno mieć znaczenia czy zapinam "w powietrzu" czy na stojaku. Na pewno to założenie powstało z 'nawyku', tzn. na poduszeczki nasuwałem, na plastikowe/plexi stojaki nasuwałem. Zresztą wydawało mi się, że dlatego chyba wszystkie stojaki jakie widziałem mają nóżkę po jednej stronie, bo druga strona musi być wolna, żeby można było nasunąć/zdjąć zegarek z zapiętym paskiem? No i jeszcze kwestia 'poręczności', wydaje się, że manualnie łatwiej/wygodniej jest zapiąć w powietrzu, a potem tylko nasunąć na owal niż zapinać mają w ręce i zegarek i stojak i ciasno i... tak dalej Ale pewnie nie da się zmienić długości szkła/plexi bez widocznej linii łączenia z dodatkowym fragmentem? W kwestii wymiany doświadczeń dzięki, będę miał to na uwadze.
  22. O! Na "koziołku"! Tego określenia szukałem Hmmm, a to, że widać te przypalone krawędzie nie przeszkadza, ten kontrast z jasnością sklejki? Albo gdybym chciał uzyskać taki efekt, że wnętrze pudełka czarne, stojaki czarne i tylko 'twarze' zegarków wyłaniają się z tej ciemności na pierwszy plan. A takie jasne stojaki mogłyby odbierać im uwagę? No i np. mam zegarek w 'czerwonym plastiku' i czerwony na czarnym to jeszcze tak elegancko wygląda, a czerwony na takim ni to białym ni to żółtym? No coś z powierzchnią tych sklejek trzeba by jeszcze zrobić, żeby dodać im 'szlachetności'. Np. te twoje jasne niektóre mają tak gładką, śliską powierzchnie, że aż mnie to hipnotyzuje Gładkie jak lustro! Jak świeżo ogolona głowa posmarowana kremem Próbowałem te listewki szlifować, lakierować, a i tak nie uzyskałem takiej gładkiej powierzchni. Może to być kwestia twardości drewna? Tak, dla mnie to też będzie eksperyment i gdy po latach (albo po miesiącach), któryś się ostatnie nie pęknięty, to będzie to oznaczało, że to ten — najmniej lubiany Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, chodzi ci o coś takiego? To pierwsze podejście. Ale właśnie wydaje mi się, że wyglądało jeszcze bardziej 'niesymetrycznie' i jak ktoś powiedział "topornie i masywnie"? A poza tym moje raczej nigdy nie będą leżeć, przez większość czasu stać pionowo, a raz na jakiś czas mogę poczuć ochotę na 'wyprowadzenie któregoś na spacer', żeby się przewietrzył i postał samotnie na biurku, a wtedy to właśnie ustawienie pod kątem 22,5°. No biorąc pod uwagę ile czasu zajęło mi dojście do samych stojaków to zanim powstanie szkatuła to...nie jeden by zdążył zapuścić brodę drwala Na razie 'uczę się po Internetach' o łączeniu plexi (zamiast szkła, bo plexi mógłbym wyciąć laserem), jak zrobić oświetlenie LED ale z baterii, itd.
  23. Wreszcie jakiś krok naprzód! Bo potrzebuję pudełko na zegarki, ale: - nie na 4, 6 czy 10, takie znajduję do kupienia, ja potrzebuję na 7 :> - dodatkowo ja te pudełko mam na ścianie, czyli jest w nienaturalnej dla siebie pozycji tak jakby leżało na plecach, zapięciem do góry, a szyba jest skierowana do 'obserwatora' (patrzącego prostopadle na ścianę ), - no i te zegarki, które tam są tylko na poduszeczkach..turlają się, przechylają i leżą nierówno jeden względem drugiego, Więc zanim pudełko to najpierw potrzebowałem czegoś do mocowania/stabilnego ustawienia tych zegarków w pudełku w pozycji 'stojącej'. Ale taki 'stojak' powinien mieć jedną zasadniczą cechę, o której już tutaj pisałem - minimalnie regulowany rozmiar oraz idealnie było by gdyby miał kształt mojego nadgarstka, tak żeby 'plastikowe' czy skórzane paski rozciągał mi w tych miejscach co na moim nadgarstku. Na razie jeszcze nie zrobiłem odlewu nadgarstka. Co do regulowanego rozmiaru myślałem, że rozwiąże to dająca się ściskać poduszeczka ale...nie wychodziły mi te poduszeczki na tyle, żeby zrobić dwie identyczne, dodatkowo każda wychodziła jakaś krzywa Po prostu to ściskanie gąbki przy naciąganiu skóry wychodziło mi ... spontanicznie-różnie Co widać np. tutaj A poza tym na poduszeczce będą mi się przewracać, więc i tak musiałbym jeszcze dodawać jakiś stojak na ustawienie poduszeczki. Również te stojaki ze sprężynkami mi nie wychodziły. A poza tym wychodziły za duże, za szerokie. Ja potrzebuję czegoś minimalnego, tak żebym potrzebował jak najmniejszego pudełka. A jest tak, że mam w pewnym zakresie dostęp do grawerki laserowej. Ale do tej pory widziałem, że można tam robić 'kanciaste' rzeczy. Aż w końcu trafiłem w internecie na przykłady, że odpowiednio nacięta sklejka może być elastyczna jak...'papier' A skoro może być elastyczna i dać się rozciągać, to pomyślałem, że równie dobrze może dać się ściskać-sprężynować I potem nastąpiło wieeeeele prób i eksperymentów, żeby dobrać odpowiednią ilość nacięć ich szerokość, tak aby uzyskać odpowiednią sprężystość i zakres 'kompresji'. I ostatecznie zostałem przy czymś takim (widok bocznej ścianki stojaka): Jest oczywiście kwestia estetyki, tzn. widać te przypalane krawędzie sklejki a czasem nawet osmalone powierzchnie i tutaj będę musiał czymś to 'zamalować', poniżej eksperymenty z dwoma kolorami lakierobejcy: No i jeszcze kwestia nóżki/cokołu/piedestału czyli czegoś co sprawi, że to będzie stało prosto i nie będzie się 'turlać' po pudełku. I tu będę miał pytanie statystyczne, która z dwóch wersji jest 'ładniejsza' (bo mogę się wypowiedzieć tylko w kontekście funkcjonalności, a 'estetyka' to dla mnie za bardzo...rzecz względna i niemierzalna, żebym się wypowiadał ). a) Jest jedna wersja z jedną nóżką z boku, przykręcana śrubką umożliwiając obracanie. Druga wersja z dwiema...'ściankami' z nacięciami z jednej strony umożliwiającym ustawienie zegarka w pozycji pionowej i w pozycji 22,5 stopni. Mnie w wersji a) razi ta...niesymetryczność. Jeszcze bardziej jak założę tam duży zegarek i mam cały czas wrażenie, że to się przechyla na tę stronę bez nóżki Poza tym przez to, że ta nóżka jest POZA obrysem stojaka, będzie potrzebować więcej przestrzeni na jeden zegarek. Minimalnie ale jednak sam fakt wierci mi dziurę w mózgu ;D Ale ktoś mi powiedział, że jemu zdecydowanie bardziej podoba się wersja z jedną nóżką bo jest bardziej....delikatna, przez to elegancka, a ta druga przy niej wydaje się taka 'toporna', taka postawiona na kawałku kloca. No i mnie tym rozproszył w decyzji To tak chciałem zapytać szerszego grona, która wersja jest ... "ładniejsza"? PS I jeszcze takie zabawny komentarz na temat 'estetyki' tych nacięć umożliwiających wygięcie sklejki po okręgu. Mi to się skojarzyło z tymi starodawnymi biurkami, które były zasuwane/zamykane takimi jakby 'roletami z drewna', ale ktoś - "nie w temacie" przyszedł, rzucił okiem i znokautował mnie, rozbrajająco i szerze mówiąc: "Ty, to wygląda jak chlebak"
  24. Ten Alibaba to zdaje się miejsce na transakcje pomiędzy 'hurtownikami' czy dystrybutorami, a nie dla detalistów (?)
  25. To jeszcze tak, a propos uniwersalnych, regulowanych jeśli chodzi o rozmiar paska jak i samą pozycję zegarka, stojaczków na zegarki — czy ktoś widział gdzieś w Polsce do kupienia taki ekspozytor: https://www.alibaba.com/product-detail/motorized-rotaryadjustable-size-acrylic-watch-display_60112219562.html ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.