Witajcie, właśnie wróciłem z targów w największej fabryce świata gdzie przy okazji znalazłem stoiska z zegarami. Chińczycy wzięli się za kopie starych zegarów. Znalazłem nawet ofertę roczniaka (mechanicznego oczywiście). Fizycznie go nie było, tylko katalog. Pani z zafascynowaniem opowiadała mi, że ten zegar nakręca się raz do roku!!!, na pytanie "How much?" padła kwota 500,-$, chyba jej się obrót z zyskiem pomylił. Za to stanowisko dalej było kilka ciekawych zegarów. Linkowce i na sprężynie, jakieś kulki, przekładnie, dźwignie itd. Podróbki jak się patrzy. Zamiast rtęci w rurkach wahadła stalowe wkładki imitujące rtęć (nawet kształt wypukłego menisku wytoczyli). Można mieć zegar albo w błyszczącym mosiądzu albo w patynie. Tarcze i inkrustacje emaliowane.Skrzynie wedle życzenia płyta mdf albo lite drewno, kwestia ceny. Przywiozłem sobie cztery sztuki do zrobienia badań optyczno jakościowych. Kilka zdjęć z targów w tym roczniak z katalogu za 500$ . Były też duże stojące. Zapytałem bosa z fabryki czy aby płyty to nie mosiądzowane aluminium. Był oburzony, że posądzam go o tak niecne czyny.