Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Taraj

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    433
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Taraj

  1. Taraj

    Nasze Budziki

    Najprościej to sprawdzasz omomierzem jak przewodzi prąd to powłoka metaliczna. Złoto położone na mosiądz powoli zmienia kolor tzw "starzenie się złota". Atomy miedzi zawarte w mosiądzu są mniejsze od atomów złota , z czasem dyfundują na powierzchnię i zaczynają się pasywować. Sąd zmiana koloru. I abo nałożyć bardzo grubo złota kilkanaście , kilkadziesiąt mikronów ( a to już droga zabawa) albo dać podwarstwę np niklu jako warstwę zaporową dla miedzi. Jasne że Hauck sorry zaćmiło mnie przy pisaniu, spożywanie nie konweniuje z pisaniem.
  2. Taraj

    Nasze Budziki

    Zobaczymy zdjęcia. Dla diagnozy trzeba zobaczyć granice gdzie jest zmiana koloru nikiel-mosiądz, od razu będzie wiadomo. Uważam, że nawet gdyby były przetarcia to o ile nie szpecą to należy zostawić. Zegar ma swoją duszę. , ceńmy stare ślady historii. Mam roczniaka JUF'a 4-glass , skrzynka złocona galwanicznie bezpośrednio na mosiądz i widać wady złocenia galwanicznego, niedoskonałości odtłuszczania . Mógłbym to poprawić i pozłocić ,byłby się świecił jak psu j...ca tylko po co.
  3. Taraj

    Nasze Budziki

    Do zrobienia ale za dobre piniondze . Jak się ma takie coś w oryginale to trzymać w wacie żeby się nie uszkodziło.
  4. Taraj

    Nasze Budziki

    Nie ma gadania , budzik jest fajny, podoba mi się. Osobiście bardzo lubię nikiel, może to moje skrzywienie zawodowe. Zawsze coś z tym możesz zrobić, Poprawić, dopolerować a efekt końcowy jest fajny . Chrom do renowacji to syf z malarią ,ma swoje zalety ale i wady.
  5. Taraj

    Nasze Budziki

    Jeżeli budzik jest z końca XIX w to raczej niklowany niż chromowany. Chromowanie przemysłowe wprowadzono na początku XX, gdzieś w okolicy 1920r. Może być , że został pochromowany w latach późniejszych.
  6. Spróbuj poregulować za pomocą naprężenia sprężynki isochronicznej, "wahadłowej". Najprościej to poobracaj tym małym zaczepem przy słupku(nie od wahadła) do którego jest przymocowana sprężynka. Mam identycznego Bulla i to był jeden z czynników mających wpływ na szybkość chodu.
  7. Coś na rzeczy jest . Bezel zewnętrzny jest odkręcany tak że można wpasować zegar w jakiś otwór. U mnie leży taki ale w co był wpasowany nie wiem , wyczyściłem go , działa , rezerwa chodu 36h. w kasetach mam goliathy i chyba też były używane jako podróżne. Jeden jest w zestawie z barometrem aneroidowym i termometrem w stopniach F. Ciśnienie jest wyrażane w calach słupa rtęci. początkowo ciężko było się połapać o co chodzi. Słyszałem że Goliathy były używane jako wyposażenie kolejarzy czyli były "podróżne"
  8. Tutaj chyba trzeba bardziej dobierać metodą prób i błędów. Wpływ ma wszystko , długość nici, sztywność . wielkość ciężarka. Ja powiesiłem zwykłą nakrętkę mosiężną a za pomocą długości nici regulowałem szybkość chodu. Mam reprodukcję Holorovara a nie widziałem natomiast chińskiej kopii.
  9. Taraj

    Skeleton Tajwan

    Na optykę Twój wygląda bardzo dobrze. Chyba jednak jest z Tajwanu(czytaj ma lepszą jakość), dużą bolączką czysto Chińskich jest kiepska jakość nadruku na tarczach. Literki/cyferki są trochę niedorobione, takie bez ostrych krawędzi. Twoje wyglądają nieźle, krawędzie są dobrze zarysowane.
  10. Taraj

    Skeleton Tajwan

    Oj tak(ze wskazaniem na Oj) otarłem się o chińskie , nawet coś tam kupiłem i już tego więcej nie zrobię. Mam nadzieję że, jak jest z Tajwanu to będzie dobra jakość. Chińczycy robią dobre produkty ale muszą mieć kontrolę jakości prowadzoną przez "białego". Jeżeli nie to fantazja Chińczyków nie zna granic. przykład: kareciak razem z barometrem, w pierwszej chwili OK, tarcza emalia, skala barometru w calach słupa rtęci. Jakieś zmiany barometr pokazywał ale coś nie bardzo pokrywały się z polskim barometrem okrętowym jaki mam w domu. W końcu rozebrałem całą tą niby reprodukcję i okazało się że, w barometr jest wsadzony bimetal i szpejo reaguje na zmiany temperatury. To coś co udaje puszkę aneroidową jest tylko w celu zmylenia potencjalnego kupującego. Wskazówka rusza się czyli całość działa a że wskazuje pierdoły to już inna sprawa. centralna sekunda z kopią Ansonii stoi w garażu. Tę centralną sekundę z wychwytem nożycowym Chińczycy postarzyli tylko że, do chemicznego wytrawiania przed starzeniem zamiast włożyć mosiądz to wsadzili całe koła razem ze stalowymi osiami i zębnikami. Kwas wytrawił stal i zębniki z czopami wyglądają jakby ktoś je prześrutował. Czasami to siąść i płakać, ręce opadają. roczniak jaki widziałem na targach w Kantonie. kilka innych zegarów
  11. W rzeczy samej, bardzo fajnie są zrobione. Dokładność chodu można ustawić bardzo precyzyjnie. Generalnie podobają mi się te zegary. Załączam takie trzy miniatury, grzebałem w nich trochę ale wszystkie chodzą(udało mi się nie sp..ić roboty ) , Lepee jest super zrobiony, oni zresztą produkują je do dzisiaj :
  12. Rzeszów Aleja Pod Kasztanami, vis a vis pałacu Lubomirskich . "Willa pod sową" zbudowana w 1900 wg planu architekta T.Tekielskiego.
  13. Taraj

    Kiwaki od Junghansa

    Kupując takie kiwaki trzeba uważać ,oryginalne Junghansowskie kiwaki nie są takie tanie ,łapiąc okazję można łatwo kupić "Chińczyka". Mam mechanizm od oryginalnego Junghansa i od Chińczyka. Różnicę widać na pierwszy rzut oka. Należy zwrócić uwagę na ustawienie pokrętła minutowego i do nakręcania. Junghansa poktętła są w osi zegara (na zdjęciu prawy zmechanizm) , Chińczyk ma pokrętło minutowe z lewej strony (lewy mechanizm na zdjęciu). Tu jest strona z chińskimi kiwakami, przed zakupem warto się zapoznać http://www.art-clock.com/SwingClock/4
  14. Czy możesz pokazać wahadło od spodu. Wydaje mi się, że powinien tam być numer . W moim składaku: podstawa i kolumny Harder 3 kw 1882 + mechanizm Hauck ok 1904, wahadło ma numer 196 w/g JH produkcja 3 kw. 1882r . Wahadło wygląda trochę inaczej niż Twoje, ma na krawędzi moletkę. cały temat jest opisany tutaj http://mb.nawcc.org/showthread.php?56085-Post-Your-Ph-Hauck-400-Day-Clocks-Here/page13&highlight=haas
  15. Ten zegar jest w zasobach muzeum HMK ale nie był wystawiany , ostatnio był eksponowany w Muzeum Schindlera przy ul. Lipowej (ciekawe co ma wspólnego z tym Schindler ).
  16. Fajny zegar ale wygląda mi na to że mechaizm jest JUF'a nr 202a z katalogu Jahres-Uhr O JUF'ie może też świadczyć zawieszka i osłona włosa ( na górze ma podcięcie którego nie ma np Junghans) Sterczynki na kolumnach też podchodzące pod JUF ale z innych modeli np 202 z tegoż samego katalogu . Natomiast wahadło jak od Hassa. Podstawa nie wiem , może też od Hassa (takiej podstawy nie znalazłem u JUF,a) Może się mylę ale jeżeli jest to składak to i tak wygląda super, zegar ma się podobać właścicielowi a nie innym. Gratuluję.
  17. Wydaje mi się że tarcza jest malowana a nie srebrzona, nie wiem czy wszystkie takie GB z tego okresu miały srebrzone tarcze (tu chyba Dziadek będzie wiedział najlepiej). Mam podobnego GB ale na marmurowej podstawie a srebrzoną tarcze zregenerowałem. tarcza po renowacji i odnowieniu cyfr wygląda tak : a cały zegar tak:
  18. Poszperałem i coś znalazłem u Wottona, z grubsza jest wyjaśnione. kwestię oporów tarcia ominięto dużym łukiem. Wygląda na to żę Badische robiło na 6 kołach wliczając wychwyt, pozostali na pięciu kołach. Pod warunkiem że koś inny nie robił dla Badische. Mam JUF'a ze znakiem Badische.
  19. Mam pytanie dotyczące miniatur roczniaków. Właśnie zakończyłem przywracać do życia miniaturę kerna - KuS PI (u Terwilligera appendix 83), zainteresował mnie fakt że miniatura ma 5 kół zębatych nie licząc wychwytu, Standardowy mechanizm ma zwykle 4 koła. Doszukałem się u Terwilligera tego iż miniatury (ale nie wszystkie) miały jedno koło więcej. Czy zastosowanie dodatkowego koła nie zwiększało oporów przy i tak już wrażliwym mechaniźmie. Z kolei w książce Wottona znalazłem tabelę pokazującą , że Badische i JFK też budowało mechanizmy z 5 kołami zębatymi. Tak na marginesie w Kernie jest ten sam sposób zaczepienia sprężynki zapadki co w starych Kienzle (wprawdzie Kern przejął Kienzle ale to rozwiązanie zostawił w swoich zegarach).
  20. prawie dobrze, jak sobie przypominam to w kuli ozdobnej otwory mają różną średnicę, należy ją włożyć odwrotnie tak jak na zdjęciu. Nakrętkę dociskającą górny talerzyk( nie pokrętło do regulacji rozstawu kul) do dysku zapewne masz , bo nie widzę na Twoim zdjęciu,
  21. Dla ścisłości w drugim zegarze Junghansa ,tym z wahadłem bez skali, musisz przestawić ozdobną kulę, tak jak na zdjęciu. Poza tym uważam , że wahadła Junghansa miały srebrny pasek na wahadle (bardzo cienka warstwa) który, tak jak wspomniał Dziadek, często ulegał starciu podczas czyszczenia.
  22. Sądzę , że za kompletny to przecinek w cenie byłby w prawo o jedno miejsce. Ja też puki co inwestuję w sprzęt zegarmistrzowski, który do najtańszych nie należy.
  23. właśnie zmierzyłem pierścień tego co był na moim poście wymiary: zew 14,43mm wew 11,09mm grubość 3,13 nr płyty 104180 ale mam drugi mechanizm z numerem 16714 i tu są wymiary: zew 15,27 wew11,24 grubość 2,92 Oczywiście nie jest to pełny perścień tylko ma podcięcie i bolec centrujący
  24. Stoi u mnie taki keinzle, ale wymiary dopiero późnym wieczorem jak wrócę do domu. By nie było niejasności , chodzi Tobie o wymiary pierścienia ochronnego prowadzącego włos a nie wymiar któregoś pierścienia z mocowania włosa?.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.