-
Liczba zawartości
437 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Taraj
-
ATMOS Jaeger-LeCoultre
Taraj odpowiedział amroziuk → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Jak Atmos to do kol. Kiniola. Trochę ich już naprawił........ i działają. -
Ładne , co to za kwiat?
-
Sporadycznie używam tego uchwytu , zwykle tulejki zaciskowe. Tak akurat wyszło zdjęcie. Poza tym do poważniejszych zadań mam AZ z oryginalnym napędem.
-
Może weź silnik z maszyny szwalniczej. Silnik krokowy + falownik + mała strata mocy na niskich obrotach. Dorobisz sobie ręczną regulację obrotów. Nie trzeba przekładać paska. Dodatkowo nie trzeba mieć koordynacji ręczno-nożnej a'la perkusista. Ja tak mam i działa.
-
Dobre????, a jak się czytało Bastion to ciarki po plecach.....????.
-
O jakiej blaszce mówisz? Plecy są klejone. Cyfra zero jest na kołach zębatych , przekładni wskazań,mostkach.... Na górze rzeczywiście jest otwór, ale jest też ślad jak po jakiejś listwie. Może jakaś podpora rozety?
-
Miło słyszeć, ale praca z drewnianą skrzynią to nie moja bajka, robię bo muszę?, a czeka mnie jeszcze drugi wcześniejszy chodzik Endlera , werk nr 12 xxx. Skrzynia do naprawy. Zrobić mechanizm, uzupełnić braki to OK, ale drewnojady , bejce, szpachle itd.itp.... dziękuję postoję. Podziwiam tych co mają zacięcie w tym kierunku.
-
W ramach kwarantanny doprowadziłem do zadowalającego stanu chodzik Endlera nr 27 xxx. Skrzynia filipka ale brakuje środkowej sterczyny w koronie (albo czegoś co tam miało być). Skrzynia wygląda na oryginalną, ten sam wieszak od początku. Skrzynia byłą w niezłym stanie, bez drewnojadów , wymagała tylko podklejenia w kilku miejscach. Zegar był kiedyś naprawiany, na tylnej płycie jest widoczny napis E120531 lub E12053L. Może to data a może coś innego. Części mechanizmu mają wybitą cyfrę 0 . To nie ma nic wspólnego z nr zegara. Wahadło na pokrętle ma wybite cyfry 1,2,3,4 .
-
Master Clock - Standard Electric Time Co.
Taraj odpowiedział Taraj → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Dokładnie. Zegar nie nadaje się do domu. Jest wielki i chodzi głośno jak "traktor". Gdybym się uparł na powieszenie w domu to pewnie zostałbym, razem z zegarem, eksmitowany do szopy ogrodowej. W tej chwili zegar wisi u mnie w firmie, w serwisie i nawet dosyć dokładnie chodzi. (Proszę specjalistę od przecinków, weźże i wstaw je tam gdzie trzeba. Partykułę "że" użyłem bo jestem z Krakowa, ale mam nadzieję, że mnie to nie dyskwalifikuje ). Kropka przed czy po nawiasie, bo już nie ogarniam. -
Master Clock - Standard Electric Time Co.
Taraj odpowiedział Taraj → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Udało mi się załapać na dwa zegary córki + szafka do sterowania akcesoriami np dzwonek etc do zegara matki Standard Electric Time Co. Puki co zegary są Kolonii i czekają na lepsze czasy dla transportu, trzeba być dobrej myśli. Ciekawi mnie zwłaszcza szafka sterująca , wygląda jakby miała jeszcze taśmę perforowaną. -
A coś więcej ,ustawienia tiga jak dla aluminium?
-
Duża podstawa do której są mocowane kolumny a na to idzie pryzmatyczna rynienka zrobiona z blachy i przykręcana od spodu dwoma wkrętami . Dalej już standardowy mechanizm przykręcany szpilkami/śrubami z długim gwintem . ale to nie ten z licytacji
-
Moim zdaniem Chińczyk w czystej formie , odlew w miarę przyzwoity za to przystawka beznadziejna, szybko padła .
-
Pojawił się katalog zegarów znajdujących się w zbiorach Muzeum Historycznego Kraków (Kamienica Hipolitów) W związku z tym 25.02.2020 w Kamienicy Hipolitów odbędzie się spotkanie i promocja Katalogu. https://www.muzeumkrakowa.pl/aktualnosci/spotkanie-wokol-katalogu-zbiorow-mhk-nr-7-mechaniczne-zegary-domowe-w-zbiorach-muzeum-historycznego-miasta-krakowa-autorstwa-elzbiety-blazewskiej
-
W ramach oderwania się od zegarów , po 4 latach wziąłem się w końcu za galwanizację - pomiedziowanie pierwszego bucika mojej wnuczki. Wyszło nawet ... nawet. Trzeba będzie jeszcze trochę poprzecierać na mokro pumeksem , wysuszyć i nawoskować. Ciepło dzisiaj u nas, 13,6 stopnia. Byłem przy ulach, pszczoły się obudziły. Jeszcze kilka dni takiego ciepła i będzie bieda panie szanowny , będzie .
-
Naprawa Atmosa
Taraj odpowiedział Lamela → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Zmianę masz gdzieś ok 15mm. Myślę, że to dobry wynik. Jak ja sprawdzałem działanie w puszcze po napełnieniu to miałem 13mm. (puszkę wsadziłem do lodówki(zamrażarki) a potem trzymałem w temp pokojowej) Naprawę puszki zrobiłem pierwszy raz w 2015 i po roku cały chlorek metylu "poszedł w gwizdek". W 2016 zasięgnąłem porady u Karola, poprawiłem błedy , napełniłem jeszcze raz , no i chodzi do dzisiaj. Znalezienie mikro nieszczelności w warunkach domowych to jest wyzwanie. W tej chwili szukam informacji jak rozłożyć puszkę w kalibrze 540. Starsze modele miały puszkę przykręcaną na dwóch lub czterech śrubach a tu trzeba rozbebeszyć cały mechanizm by dostać się do wkrętów. Przypuszczam , że tylna część puszki da się zdjąć(oczywiście po zamrożeniu zegara) -
Master Clock - Standard Electric Time Co.
Taraj odpowiedział Taraj → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Zainteresowałem się nim gdy zobaczyłem, że jest w Niemczech na aukcji. Sprowadzenie takiego klocka z USA odpada ze względu na koszty: spakowanie + transport + cło + VAT itd itp. Więcej strojenia niż grania. Na drzwiczkach ma dołączoną nawet instrukcję obsługi. Jest to reprint oryginału z 1926r zrobiony w 1994r. załączam miniatury, -
Master Clock - Standard Electric Time Co.
Taraj odpowiedział Taraj → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Tak można je ustawić na czas lokalny i to jest wszystko co one mogą, trochę to dziwne. Gdyby można było nimi coś załączyć/wyłączyć byłoby OK. -
Witajcie, Dotarł do mnie zegar sterujący firmy Standard Electric Time Co. Przywrócenie do życia trochę trwało ale jakoś poszło. Na tylnej skrzyni ma datę produkcji 08-12-1926 (przynajmniej tak sądzę że to data) , był sprzedawany zresztą jako zegar z 1926r. Wyprodukowany w USA w Springfield, Massachusetts. Dosyć sporych rozmiarów , wys. 160c szer 50 cm a waży ok 40kg. Co ciekawe jest do powieszenia na ścianie. Wahadło dł. 100cm a soczewka waży 2,5kg. Cała kablologia jest na tylnej ścianie a listwy z stykami są wyprowadzone na topie. Wymaga zasilania: cewka napinania sprężyny 24V , zegary piloty 3V, przekaźnik do podawania napięcia na piloty 24V. Zegary piloty są spięte równolegle i każdy z nich można wyłączyć za pomocą przełączników na dnie skrzyni. Piloty nie właczają niczego one tylko są. Można je dowolnie ustawiać. Jest jeszcze miliamperomierz działa w momencie gdy wciśniemy przycisk test i jednocześnie będzie przeskok wskazówki. Miernik pokaże prąd cewki w danym zegarze. Kotwica jest sprzężona z dwoma osobnymi stykami elektrycznymi, jeden do elektromagnesu napinającego sprężynę drugi do sterowania przekaźnikiem włączającym prąd elektromagnesom w pilotach. W mechanizmie są jeszcze dwa styki extra do sterowanie elementami zewnętrznymi dające co minutę impuls. Rezerwa chodu po wyłączeniu prądu 1 godz. Chodzi głośno i wyląduje zapewne w warsztacie. Załączam mój roboczy rys połączeń, może komuś się przyda.
-
Concordia prawie skończona . Skrzynia była w stanie agonalnym. Rozlatywała się w rękach. Przeleżała gdzieś w wilgotnej piwnicy. Czego się nie tknąłem to się rozłaziło. Pozbijana gwoździami i skręcona wielkimi wkrętami. Dziury po tych wkrętach musiałem flekować. Jak ją rozłożyłem to żelastwa miałem całą garść. Rozkleiło się i rozlazło wszystko. Pozostało jeszcze poprawa drzwiczek i fornir nad drzwiczkami ale to musi poczekać. Górkę jaką miałem taką dałem. Wyszło jak wyszło i chwilowo mam dość tej skrzyni. Soczewka wahadła była mocno sponiewierana, ktoś ją nadepnął, udało się poprawić ale do ideału jej daleko. Wskazówki (oryginały ktoś nożycami poprzycinał) udało się załatwić dzięki Gosi , dzięki , Ale chodzi dobrze , nic się nie zacina.
-
Rzeczywiście nie są narażone , bo mało co do nich pasuje , nawet zwykły wkręt do mocowania mechanizmu do podstawy ma nieznormalizowany gwint. Tylko oryginały albo dedykowane zamienniki. Firma wie z czego żyje .
-
Byłbym wdzięczny, jeżeli ten pan dorobił Tobie razem z tulejkami to mi wystarczą gołe wskazówki. Tulejki sam sobie wytoczę. Tym niemniej propozycję zamiany /odsprzedaży podtrzymuję. Myślałem, że to jest wieszak typowy dla Endlera. Mam takowy w oryginalnym chodziku Endlera.
-
Gosia, czy koś Tobie takie dorobił? Wyglądają mi na używane, zapewne oryginalne, gdybyś chciała się ich pozbyć/ odsprzedać /zamienić (niepotrzebne skreślić) to ja stoję pierwszy w kolejce. Co do wieszaka, to zgadzam się z tym, że jest nieoryginalny. Mechanizm został chyba przełożony do skrzyni z tym wieszakiem. W plecach nie ma innych otworów.
-
Cóż, wyglądają na poobcinane ale takie przyszły z UK, trzeba je polubić lub znaleźć nowe a znalezienie nie będzie proste.
