Co z tego, że do Włoch trwa 2 dni? To bierze się nocleg po drodze, np. w Wiedniu, byłem samochodem w Chorwacji 2 razy /Orebić, Slano/. Na pewno jeszcze pojadę, byłem też w Czarnogórze a stamtąd to już rzut beretem do Albanii. Jeśli ktoś lubi jazdę samochodem /moja żona i dzieci lubią/ to najlepszy sposób na podróże. Można też samolotem i wypożyczyć coś na miejscu, ale czy będzie to taniej? Jak ktoś lubi plażę, hotele i baseny to też leci ot co.
Mała korekta - jestem katolikiem i chcę tam pojechać. Gubałówka niekoniecznie, Jasna Góra jak najbardziej. Na tandetę i komercję nic nie poradzimy, ale zwiedzać trzeba...