Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Mariusz

  1. Z jakiego powodu miałyby być zaburzenia pracy na dowolnym wahadle ? Wahadło ma być wyważone i ma być zachowany moment pędu ... i to wszystko. A swoja drogą - nie wierzę by się nie znalazło choć jedno wahadło od JUF " u nas na forum" zbędne... na wymianę . Co do rdzy...skąd na mosiądzu rdza ? Zrób zdjęcie od góry i od dołu podstawy ( prostopadle !!! ) To powinna być mosiężna podstawa z wkładką na małym pierścieniu od dołu. Rdza może być nalotem od śrub kolumn lub czegoś co leżało " w towarzystwie". To co widać na zdjęciu wygląda na siarczan miedzi i miedź "czystą" z powodu wyżartego powierzchniowo cynku. Miedź wystarczy spolerować.
  2. Już bez cytatów nie mam czasu się w to bawić. Pan John Hubby nie jest faktem ! - czyli brak odpowiedzi Nalotu pozbywamy się chemicznie lub mechanicznie - zależy jakiego typu są zabrudzenia. Chemia - wystarczy kwasek cytrynowy, powinien też nieźle działać cilit ( po umyciu rozpuszczalnikiem ), machaniczne - szczotka stalowa, ale to trzeba umieć zrobić... tzn wiedzieć jak - jak ktoś nie ma wprawy lepiej niech nie próbuje od razu na czymś wartościowym, bo narobi rys. Szczotka oczywiście na szlifierce, materiał w ręku, odpowiednia grubość i DŁUGOŚĆ drutów szczotki. Nikt nie powiedział, że wahadła rozdają za darmo - napisałem, że są bez problemu do zdobycia , więc zła diagnoza była. Nie pytałem kiedy, a w jakim celu były używane osłony i dlaczego niby przy włosach Horolovara przestały być potrzebne - znów brak odpowiedzi. Nie spotkałem wiotkich widełek - nawet te najdelikatniejsze były odpowiednie do siły jaką działa na nie drążek ( sztywność zapewniają dodatkowo przetłoczenia). Mogą się trafić "wiotkie" jak ktoś 100 razy odgina i dogina testując ustawienia i naruszy strukturę materiału, ale wtedy trzeba wymienić i po sprawie. Nie sądzę, by przez wszystkie lata produkcji roczniaków nie wykryli błędu "wiotkich widełek ". Oryginalność... brak odpowiedzi Jeszcze pytanie - o których "śrubkach" od CB w tym JUF jest mowa ?
  3. Kiedy będzie ? a teraz jest z jakiego przedziału i na jakiej podstawie taki wniosek ? notatek ? Można prosić o podanie faktów ? Nie trudno wg mnie - albo jest perforacja na wylot, albo nie. Jak nie ma, szybko i sprawnie daje się doprowadzać do właściwego wyglądu. Na e-zatoce do wyboru do koloru ( poza dyskowymi i "5-cio kulkowymi " ) - żaden problem Jak najbardziej do kupienia jak wyżej. Do czego służy osłona skoro przy włosach Horolovara jest niepotrzebna ? Jak wygladają "wiotkie widełki" skoro te maja być sztywne. Chyba się nie spotkałem - widocznie jeszcze mało doświadczenia. I jeszcze jedno dla potwierdzenia - rozumiem , że nie ma celu uzyskania oryginalnego wyglądu, bo i tak będzie działał. Celem jest uruchomienie i korzystanie z zegara w jego funkcji podstawowej do jakiej został zrobiony... zgadza się ?
  4. Mariusz

    Nasze nowe (stare) zegary

    Prawo serii ??? ( mowa o pierwszym zdjęciu ) Tak czy inaczej prośba o dokładne zdjęcia skrzynki ( przód wystarczy ) i ew ocenę oryginalności sterczyn , bo na zdjęciach może nie być widać. Jeżeli dobrze widzę, to drzwi od góry nie są proste - wyprowadzenie jest łukowate. Nieczęsto się spotyka takie rozwiązanie, bo do wykonania jest znacznie bardziej upierdliwe. Będzie śmiesznie, jak mechanizm będzie miał "kanciasty" młotek i wysoką kotwicę z regulowanymi paletami .
  5. Proszę czytać uważnie - to była odpowiedź dla Janka Na zdjęciach, które zamieścił niewiele widać ( bardziej z powodu brudu na płytach - nic w tym złego - fajnie zobaczyć stan po zakupie ) Jak doczyści może znajdzie literkę "W" gdzieś " przywaloną " na tylnej płycie. A tak na boku - dopóki nie zorientujemy się jak wyglądała produkcja podzespołów w tamtym okresie to nic się nie ustali. Tyle, że do takiego ustalenia potrzeba chłodnego, realnego spojrzenia, a w Was się wszystko gotuje. Szukacie sensacji a nie prawdy. Może jak ostygniecie kiedyś to będzie można podyskutować o faktach. A jeszcze do roberto266 - jaki wychwyt ? jak kołki to ile zębów w kole ?
  6. Nie wiem, czy dobrze kojarzę ( nie sprawdzałem ) ale chyba JUF miał w tych roczniakach okrągłe płyty.... nie wiem, czy we wszystkich - może w nielicznych ? Ten pokazany ma chyba prostokątną...
  7. Mam dziadku takie pytanie. Jak wiadomo osłonę włosa wykombinował Huber. Wprowadził ja jako pierwszy i nawet opatentował w...? 1911, 1915 ? - nie pamiętam - tak dawno to było edit ... no dobra 1905 - sobie przypomniałem Jak w świetle tego wygląda datowanie niektórych zegarów ? I jeszcze jedna sprawa - patentów, Obecnie jest tak - coś sobie wymyślamy - chcemy opatentować. Składamy wniosek patentowy i jesteśmy chronieni - nasze prawa do wynalazku są chronione, mimo, że patentu na pomysł jeszcze nie wydano. Trwa badanie zgodności patentowych - dłużej lub krócej. Możemy produkować i nie bać się o kopiowanie. Od nadania patentu mamy już jego nr i możemy przybić na wyrobie. Czy jesteśmy w stanie powiedzieć ile trwała weryfikacja patentowa na przełomie wieków ? Obecnie zależy to od rodzaju patentu - czasami ciągnie się to latami. Podaj proszę powód, dla którego brak numeru patentu uważany jest za wyrób po ustaniu ochrony patentowej, a nie wyrób sprzed okresu nadania patentowi numeru.
  8. Kompensacje w wahadłach to trudny problem kolekcjonerski - tak mi się wydaje Co z nimi robić ? stawiać na półce ? Włosy do roczniaków ewoluowały tak, by kompensacja nie była potrzebna, więc kompensacje będą wprowadzały błąd, a nie korygowały go. A tu coś na temat A swoją droga to Grivolas był wredny Miał we władaniu patent na invarowy włos, którego chyba do 1915 roku nie wypuścił ( potem miał tez Kienzle i od samego początku używany byłw atmosach ), a kombinował z kompensacja temperaturową . A może włos był jeszcze niedoskonały na tyle, że trzeba było coś poprawić ? US991717.pdf
  9. "znalazłem sobie" takiego linka Umieścić by go gdzieś trzeba - oglądania sporo. A może gdzieś już jest Mały edit - to samo miejsce, ale wejście drzwiami frontowymi http://www.flickr.com/photos/graemepowerstorsionclockmuseum/
  10. Piotrze - to nie tarcza w waga od Rescha Trochę wcześniejsza - to prawda .Ale jakie utrzymanie linii. Na tym Beckerze to taki trochę odpust Ale i tak lubię roczniaki Beckera - fajne są, choć wolę z sygnaturą Hubera... bo jest ich chyba mniej No i może przyszedł czas, by podnieść poprzeczkę ponad "ludowego" Beckera ? Czy może ktoś ma roczniaka Claude Grivolas'a ? Jak znam życie Janek rzuci się do poszukiwań i zaraz coś dopadnie...a nam pozostanie zazdrość - taka życzliwa.
  11. [Wg mnie ogólny problem z zegarami a w szczególności z roczniakami jest taki, ze wszystkie są "składakami " Przecież kiedyś je złożono do kupy. Powstaje pytanie, na które nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi - jak je składano w poszczególnych firmach. Jak długie były jednakowe co do najmniejszego szczegółu serie i czy w ogóle takie serie istniały. Mechanizm wydaje się sprawą prostszą , ale reszta ? ... np dobór sterczyn A co do wcześniejszej rozmowy o cyferblacie - nie podważam oryginalności - menisk na łączeniu z porcelaną może być efektem zabezpieczenia warstwą ochronną mosiądzu ( być może już podczas późniejszych konserwacji ), ale technika ? grawerka obrotowa "z ręki" ? Tak wygląda w dużym... olbrzymim zbliżeniu zdobienie zrobione wg mnie w miarę fachowo :
  12. Chodzi mi o ta "ozdobę" w środku tarczy - na przybliżeniu widać lepiej niż na zdjęciach które dołączyłeś.
  13. Wydają się być prawie identyczne - jedna prośba - jeżeli to możliwe róbcie zdjęcia z przodu prostopadle, tak by było widać w miarę dokładnie profil. No ciekawość mnie zżera - mam jedno pytanie odnośnie Twojego ostatniego zakupu ...kolumny przykręcone są do sklejki ? (Zdjęcie 2)
  14. Może nie będę się wypowiadał w kwestii zakupów, bo jakoś nie służy to dobrze atmosferze, ale wierzcie - cieszę się, że kolekcje się powiększają Chciałem Was prosić o pomoc w próbie rozszyfrowania pewnych metod produkcji roczniaków Beckera. Chodzi mi o sterczyny na koronie zegarów. W tej chwili na ale-drogo ktoś usiłuje sprzedać na części roczniaka, bo jeśli dobrze pamiętam w całości się nie dało. Ale to nie ważne - ważne, że zrobił dobre zdjęcie korony na którym widać sterczyny - każda inna - robione dosyć nieprecyzyjnie ( to delikatne określenie ) Czy mógłbym Was prosić o zdjęcia Waszych koron zegarów ? Przypuszczam, że w różnych okresach mogły być metody produkcji różne - mogą się zdarzać identyczne i takie z rozrzutem. Prosiłbym więc również o podanie nr roczniaka z jakiego pochodzą.
  15. Ja się chyba pogubiłem i nie wiem o czym piszesz ... gorąco jakoś , może straciłem wątek
  16. Janek - przecież pokazałem Ci roczniaka Hubera - kurcze - jest jego sygnatura na płycie - myślisz , że podrabiana ? - no bez żartów. Podpisany = sygnowany, a nie podpisany pod zdjęciem . Co do wahadła - przejrzyj galerie w necie z roczniakami. Zobaczysz, że to wahadło występowało w bardzo dużej ilości roczniaków CB. Czy jest Kienzle ? Jak występuje w zegarach Kienzle i CB to należy się zastanowić co miały ze sobą wspólnego - jeżeli ogniwem łączącym jest Huber, to wnioski same się nasuwają. Ale nie spotkałem roczniaków Kienzle z tym wahadłem w ilościach sugerujących by były tam montowane seryjnie. Terwilliger najwyraźniej uważał, że Huber nie robił sam nic z roczniaków, a wszystko co można by mu było przypisać pochodziło od Kienzle ( rozumianej jako fabryka podzespołów / części ). By się wgłębić w temat nie trzeba szukać przykładów w zegarach/zegarmistrzostwie, a w strukturze przemysłu i przedwojennej specyfice produkcji. W szczególności zastanowić się nad zagadnieniem podwykonawstwa . Uważam, że nie jesteśmy w stanie określić jaka część zegarów była produkowana w całości przez danego producenta ( jak tak to które i czy w ogóle taki zegar istniał ) Mało tego - tą samą część w różnych okresach mogli wykonywac różni podwykonawcy. Dlatego podstawa to wg mnie sygnatura - jest zegar sygnowany - nie ma dyskusji. Nie sygnowany - szukamy identycznego sygnowanego i mamy twórcę myśli i temat do rozważań dlaczego sygnatury nie ma Co do Wilmanna - był wątek gdzieś na forum. A co do wahadła - patent to jedno, producent to drugie
  17. U1 - mój post to ironia ! To nie mój tok myślenia a Twój lub Wasz pociągnięty dalej. Bo niby dlaczego ma być zatrzymany w miejscu, gdzie Wam pasuje do teorii a nie dalej , gdzie zupełnie do niej nie pasuje ? Wasze "notatki" na których się opieracie są najwyraźniej ściśle tajne . Nie bardzo tylko wiem dlaczego ? Chronicie swoją tajemną wiedzę ? Rzeczy proste komplikujecie do granic nieprawdopodobnych - PO CO ? Skończcie z interpretacjami a podawajcie fakty, to może coś będzie wiadomo, coś się wyjaśni. Gdzie nie ma pewności piszcie o tym wyraźnie, bo potem domniemania traktowane są jak fakty . Chyba czas skończyć pisanie, bo nabieram coraz większej ochoty na wytkniecie błędów jakie popełniliście, a z doświadczenia wynika, że to popsuje atmosferę w temacie i nastąpi długie milczenie. Nikomu od tego nic nie przybędzie , a możliwe, że stracą wszyscy, bo temat przestanie być pozytywnie postrzegany.
  18. Nie, nie - producent płyty chyba raczej nieznany. Niech sprawdzę w swoich notatkach !!! No tak myślałem - nie mam zapisków, by któraś wytwórnia dysponowała kopalniami rud miedzi, więc nie ma mowy, by była w stanie wyprodukować płytę. Oni co najwyżej cięli i dziurawili. Żaden zegar nie jest oryginałem wyprodukowanym przez wytwórców, a sygnowanie to czysty rozbój i oszustwo. Jak mogli sygnować coś, co nie było ich wyrobem !!!
  19. Joseph kierował firmą krótko 1912-1920 - c.a. 7 lat i nie był "właścicielem patentów" w chwili ich robienia. Był nim stary Andreas Huber ( bez względu, kto był rzeczywistym twórcą - oni, czy ich pracownicy / pracownia ). Bo wg mojej wiedzy utrzymał się na rynku dzięki swojej koncepcji prowadzenia firmy i utrzymywania wysokiego poziomu jakości, i dobrego zespołu... nazwalibyśmy to teraz zapewne zespołu badawczego. Huber nie robił chłamu - robili to dla/za niego inni - np Muller. W całym tym bałaganie, który został zrobiony przez obecnych kolekcjonerów nie widzę ujęcia tematu od podstaw. Jeżeli nie ma podstawy to się konstrukcja chwieje. Zrobiło się mnóstwo teorii, które oparte są o ... "widzimisię". Ewidentne błędy w ciągach logicznych są pomijane, bo psują jedynie słuszna koncepcję. Dziadku - wg mojej wiedzy Becker nie używał patentów Hubera, a Huber nie wymyślił wychwytu kołkowego, bo istniał on wcześniej - prawda ? Wg mnie Huber zrobił specyficzną konfigurację / zestawienie i to opatentował - na to wskazują fakty. Wychwyt kołkowy Beckera jednak trochę różni się od wychwytu Hubera. W takim układzie mogły być produkowane równolegle i kłótni patentowych pewnie by nie było. Ale jeżeli znajdzie się Becker z wybitym patentem Hubera - OK - zobaczymy jak daleko sięgał patent Hubera A co do patentów - nie było przypadkiem tak, że okres patentowy przed wojną ( II ) wynosił 7 lat ? - nie twierdzę - pytam Janku - masz konstrukcję Hubera. Zapewne spotkasz się ze zdaniem, że masz "oszczędnościową" konstrukcję wahadła i jest to w związku z tym wahadło z okresu kryzysu, bo trudno zauważyć, że ktoś szukał najmniejszych oporów na wahadle i tak sobie wymyślił ( słusznie, aczkolwiek nie bardzo jestem przekonany, czy potrzebnie ) Jest to wahadło używane w roczniakach z Badenii. Jeżeli "boli Cię" cienka korona to się nie martw - tak ma być - grubej nie dało by się wygiąć w sposób prosty. I jeszcze coś na koniec - w celach edukacyjnych, więc niech mi wybaczy autor zdjęć To jest ( na zdjęciu ) wg mnie roczniak Hubera, bo jest "podpisany". Jest on z lat 20-tych najprawdopodobniej. Jeżeli Twój jest wcześniejszy nie może mieć takiej sygnatury i tyle wiadomo Do Was należy ocena, czy ważny jest podpis, czy miejsce składania, czy producent podzespołów, czy pomysłodawca/konstruktor. Ale trzymajcie jednakowe podejście do tematu, a nie kombinujcie jak komu wygodniej.
  20. Jak rozumiem dziadku Twoje wypowiedzi produkcję zaczęto dopiero po opatentowaniu przez Hubera wychwytu... może. A który Huber jest autorem patentu ? Aha jedno doprecyzowanie - dla mnie "robota Hubera" oznacza jego myśl techniczną - nie wnikam jak się nazywał zegarmistrz składający zegar i u kogo był zatrudniony.
  21. Gdybyś miał 13 to miałbyś rarytas niesamowity, bo teoretycznie takich nie było Ale jak masz "12" to pięknie bardzo. Mnie jak do tej pory nie udało się takiego upolować Tak w ogóle to jest bardzo brzydki i do niczego się nie nadaje, i nie warto go mieć .... sprzedajesz ? A na poważnie - niestety sporo z nim będzie roboty - widać to już po zdjęciach. Ale na prawdę warto wg mnie. Całe Badische U to Huber i to Andreas... tylko który ? Wg mnie to robota seniora sprzed 1907. A jakby był sygnowany Huber to zapewne był by produkowany we współpracy z Kienzle, w którym Huber też miał sporo wkładu. Odnoszę jednak wrażenie, że o sygnowanego Hubera dosyć trudno Co do książki - nie kombinuj - podstawa to Terwilliger i raczej 10 wydanie - nie wcześniejsze. Nieważne, że ma trochę błędów - tym się nie przejmuj Bez problemu na e - zatoce do kupienia Takie moje zdanie o książkach A tak w ogóle to ja się na tym nie znam, tylko czasem jak coś zobaczę to sobie muszę trochę popisać
  22. Wahadło od niego - CB z najfajniejszym wychwytem ... chyba Na najstarszej płycie. Jakiś straszny chaos w tych zdjęciach, ale fajnie pokazany mechanizm... tylko nie policzę ilości zębów na kole wychwytu. Licz szybko i zapodawaj PS I niech wyjdzie 12
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.