Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Mariusz

  1. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    To zapewne model eksportowy, tylko na jaki rynek ? Numer i zdjęcie mechanizmu od tyłu - bez tego będzie zgadywanka. Znajdzie się okres i rynek - będzie można poszukać. Здравствуй Сергей. Скажи пожалуйста, какой номер механизма. Это - вероятно - только на экспорт модель. Без фото трудно сказать на какой рынок. Я думаю, что определение возраста и на какой рынок поможет определить.
  2. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Ponieważ nastąpiło umiędzynarodowienie wątku uznałem, że swoje posty nie wnoszące nic istotnego usunę. Zrobiłem tak ponieważ uważam, ze należy szanować ludzi, którzy przy pomocy tłumacza google mogą chcieć się przebić przez treść wątku.
  3. Lepiej sobie odpuścić takie zegary - co tam kotwica... ale na jakiej osi !!!
  4. Raczej proste... być powinno dla osoby zabierającej się za takie rzeczy - nie ma sensu tłumaczyć - Podwapiński Bicie boczne nie jest aż tak szkodliwe - ale powiązanie tego z luzami na łożyskach już tak. Jak nie jest proste - lepiej oddać do naprawy. Ale jak podbija kotwicę to masz źle ustawiony wychwyt na 99%
  5. Wg moich doświadczeń : 1) Becker nie miał wysokiej powtarzalności produkowanych elementów. Nie sądzę, by było aż tak źle, by było trzeba zmieniać grubość włosa, ale wszystko możliwe. 2) Przy takich objawach jak podałeś - masz źle ustawiony wychwyt. Zanim zabierzesz się do regulacji KONIECZNIE sprawdź centryczność koła wychwytu i luz na łożyskach koła i kotwicy - to jest wg mnie podstawa. Łatanie błędów koła innymi zabiegami to typowe ( wg mnie ) brakoróbstwo. Niestety bardzo często spotykane.
  6. O wartości decyduje mnóstwo elementów mechanizmu. Stan zachowania - a jak płyty są klepane ? Nie twierdzę, ze każdy powinien mieć możliwość "pomacania" , ale litości - jakaś dokumentacja zdjęciowa być powinna. Im zegar droższy tym solidniejsza. Opinię rzeczoznawcy i wycenę można sobie wsadzić w ... Wielu z nich nie jest w stanie "zlokalizować" precyzyjnie mechanizmu w czasoprzestrzeni. A prawdziwa wycena to wiadomo. Odchodzi więc w wielu przypadkach zwykłe robienie ludzi w konia. Przychodzi "klient" dostaje opinię "rzeczoznawcy" i kupuje coś o wartości kilkuset złotych za kilkanaście tysięcy. Nie mówię , ze tak jest w tym wypadku - tu po prostu nie wiadomo - zobaczysz jak kupisz
  7. A gdzie się zgubiło kółko z korony ? Sterczyny wyglądają na dość "swobodnie dobierane"... i to tyle z meblarstwa. Z zegarmistrzostwa raczej nie wiadomo wiele - pod cyferblatem np może być "wiedeński kwarc" ? ... zobaczymy w piątek.
  8. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nie jestem pewny, czy to dobry trop, ale litery są prawdopodobnie z jednakowego materiału, a maja różne odcienie. Pewnie się to przebarwiało proporcjonalnie do położenia litery... chyba, że ktoś już coś czyścił
  9. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Dzięki po raz kolejny Ciekawe, że 99596 też z sekundą mechanizmu PZ nie miał. A jeszcze jedna uwaga - drobnostka, ale w kwestii formalnej: Napisałeś : regulacji osi wychwytowej jeszcze nie wymyślili Wymyślili dużo wcześniej, tylko już nie bardzo chcieli produkować z nim. Z łożyskiem jest pewien problem, bo rzadko się trafiają zdjęcia pozwalające na stwierdzenie występowania, ale ostatni potwierdzony to nr 35661 Później już nie ma na nie dowodów.
  10. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Dzięki za zdjęcia mechanizmu W wymiarowaniu ze zdjęcia pomyłkę zrobiłem o 1mm - nie jest źle Chyba pozostaje mi tylko jedno - polowanie na miniaturkę
  11. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Tematy banalne przestały być interesujące Coś interesującego chcecie ? Proszę bardzo - ceny antyków w tym zegarów w ślad za złotem idą w dół. Zaraz zacznie się jak z mieszkaniami - bezruch i wyczekiwanie.
  12. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    OK - ale w tej chwili wyróżniamy już 3 wielkości ... PS 1 Można sprawdzić, czy użyto koła zębate "normalnych wymiarów ". Mostek wygląda na standard . PS 2 Jak ktoś lubi miniaturki to mamy małe miniaturki, średnie i duże PS3 Z mojego pomiaru wychodzi wielkość płyty 82x55 i zmieniony rozstaw łożysk
  13. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Ponieważ widzę kostkę brukową domyślam się, że Twój - jest super !!! Prośba o sprawdzenie i informację n.t. łożyska nastawnego osi kotwicy w przedniej płycie. Czy dobrze widzę, że mechanizm ma mniejsze płyty ? To trochę może pozmieniać w tabeli - trzeba będzie dodać kolejny " fakt", ale ogólnie trzyma się idealnie w koncepcji numerowej Można prosić jeszcze o wymiar płyt
  14. Pomijając fakt, że to co robi się na zegarach ( ta czarna powłoka), to nie jest prawdziwa patyna, bo prawdziwej zapewne nie chcielibyście mieć Zabezpieczająco działa tlenek miedzi ( przy miedzi na drugim stopniu utlenienia ). I tak by uczciwie powiedzieć ten "sztuczny" jest lepszy i istnieje możliwość równego położenia. Jak komuś nie pasuje równo, to sobie może potem " znierównić" .
  15. Nie benzynę - za "sucha". Może być ropa do samochodu Tylko nie bardzo rozumiem po co niektórym ta walka o patynę. Patynę " dowolnie zaawansowaną " na mosiądzu robi się w kilka minut jeśli potrzeba .
  16. Trzeba się by temu przyjrzeć, ale po kotwicy Schatza to raczej JUF Jak czyścić ? myjka ultradźwiękowa, jeżeli chcesz zachować cokolwiek starego. Na początek na kilka dni wszystko poza cyferblatem do nafty
  17. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To nie do pomyślenia - już od dawna kwiecień, a Maryna jeszcze w marcu. Delikatnie przeprowadzam
  18. Poważne pytanie - serio - serio Kto produkował podstawy z takim rantem ( oczywiście w roczniakach ) Tylko nie narzekajcie, że rozmiar... nie mam większego Qrde - 2 dni nad tym siedzę ( w chwilach wolnych )
  19. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    A mnie się wydawało, że ta data była wydrapana, ale nie ma sprawy - mogę ja usunąć. To jednak nic nie zmienia - 23 tys w 12 lat to zdecydowanie za mało. Z ciekawostek 2813 poszedł za c.a.4 tys ( ze 4 dni temu ) w sumie to niedrogo . Ktoś "od nas" go przejął ? A tak w prezencie na koniec - znalazłem w necie zdjęcie "otwartego" Rescha z najwyższej półki ( zamieszczony oczywiście w celach dydaktycznych) :
  20. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Krzychu - Siergiej pisze, że jeżeli ktoś jest zainteresowany, to jego mechanizm ma numer 181334. A dalej to trochę bardziej na wyczucie, ale chyba brakuje oryginalnej korbki do nakręcania... lub klucza - nie wiem co tam było Kiedys pisał pod spodem wersję bez tłumaczenia - było łatwiej zrozumieć Młocie Thora 174249 -> 1888r. ( jeżeli czegoś nie przekręciłem) Piotr - ten 54111 - coś mi tam nie pasuje - trochę inaczej skrojone płyty.
  21. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Negujemy ponieważ są wyższe nr z wcześniejsza datą . Oczywiście jeżeli odrzucić wariant, że mechanizmy leżały latami w magazynie, a to data złożenia. Tylko co w takim wypadku jest datą produkcji ?
  22. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Podsumowanie końcowe ---------------------------------- Bez względu na precyzyjne datowanie zegarów należy sobie pewne sprawy uczciwie poukładać. Z tabel wynika / układa się kilka rzeczy. Po pierwsze Ujawnia się bezsens porównywania Rescha ( firmy ) z innymi producentami takimi jak Becker, Lenz , Junghans jeżeli chodzi o jakość produkcji. Gdyby próbować zrobić średnią wytwarzanego produktu w/w firmy do pięt Reschowi nie dorastają. Gdyby zrobić taką samą średnią w produkcji zegarów ściennych... również. Nie wynika to jednak z nieumiejętności innych, a z celowo kierowanej do konkretnego odbiorcy produkcji . Każdy z wytwórców robił pojedyncze sztuki, czy bardzo krótkie serie na poziomie dosyć lub bardzo wysokim. Gdzieś na początku wątku Grzegorz próbował ustalić jakość mechanizmów i "podparł się Podwapińskim". Podwapiński napisał prawdę, ale wnioski nie do końca prawidłowe - to nie tak wg mnie. Ogólnie na dzień dzisiejszy nie sposób ustalić precyzyjnie jaka była jakość mechanizmów, bo nie dowiemy się z jaką rzeczywistą precyzją były wówczas wykonywane - to co oceniamy, to są mechanizmy już " przechodzone". Natomiast z racji zużycia, czyli narastających błędów w mechanizmach można powiedzieć, które obecnie będą zachowywały się lepiej. I tu należałoby zacytować Podwapińskiego, a wnioski się same nasuwają - długa kotwica zdecydowanie górą. Oczywiście też mamy "ale" , bo przecież mechanizm można wyprowadzić na nówkę I teraz można gdybać o jakości obecnie wykonanej pracy, oraz o tym na jak długo wystarczy. Resch robił mechanizmy lepsze, ale wraz z upływem czasu spuszczał na jakości. To widać w zestawieniu. Nie poszedł tak szeroko w kierunkach produkcji jak inni. Mógł się "skoncentrować" na jednym temacie ( na początku ), a potem siadł na laurach i w efekcie przegrał. Zrobił super mechanizm - to prawda. Nie zmieniał go, bo nie było konkurencji w tym wąskim temacie. W pewnym momencie takie "regulatory" jakie robił, czyli coś pomiędzy prawdziwymi regulatorami ( z początków swojej produkcji ) a popularnymi zegarami ściennymi-wagowymi straciły sens bytu. A może raczej walka w tych zegarach o ich wyjątkową precyzję straciła sens. No i się "d*pło" Po drugie - datowanie. Próba datowań jest trochę bez sensu biorąc pod uwagę zmiany konstrukcyjne. Cała "prawdziwa zabawa" była jeszcze w Wiedniu. Nie jestem pewien, czy zaczęło się to wszystko w 1861, czy wcześniej. Być może całą zabawę należało by przesunąć odrobinę ( 1858-9 ? ) a 1861 uznać za oficjalne otwarcie. Albo przyjmiemy to powyżej, albo uznamy , że po przejściu do Ebensee produkcja spadła ( na podstawie obecnych danych ) Końcówki Wiednia wg obecnych danych należy szukać pomiędzy numerami 49xxx a 56 xxx - bardziej w stronę "50" Potem Resch robił około 10 modeli mechanizmów w dużym stopniu opartych na jednakowych podzespołach. Przy obecnym stanie wiedzy trudno powiedzieć, czy "sztuki specjalne " były robione seriami, czy pojedynczo. Resch " zhańbił " się robotą na export w stylu naszego PRL Na export szła najwyższa półka. Trudno powiedzieć, czy tylko najwyższa, ale tylko w eksporcie ( wg dotychczasowej wiedzy) wrócił do wcześniejszych konstrukcji okresu wiedeńskiego. Dopisek Ebensee przy sygnaturze wydaje się być polityką Junghansa. Mogło mieć to swój cel, jeżeli chcieli zastąpić znak Rescha. Czasowo to mniej więcej pasuje, a jest logiczny powód. Nie należy tego jednak jako pewnik traktować. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- No i to by było na tyle Kończę " intensywną " pracę w temacie, bo inny za chwilę ma szansę się pojawić - wiosna idzie !!! ( ale chyba bez GPS-a i trafić nie może )
  23. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jak Piotr napisał - wszystko się trzyma kupy, tylko pewne założenia wcześniejsze trzeba zweryfikować. Jeżeli by uwierzyć w 12 tys szt w 1885 i dodać rzekomy rozwój za Junghansa, to śmiało można policzyć 240 tys do wojny... czyli do 1885 wyszło by jakieś 50 tys. Załóżmy , że był wzrost produkcji do 1885. Na wyprodukowanie 50 tys potrzebowaliby jakieś 7 -8 lat najwyżej. I w ten sposób wychodzi, że zaczęli działać od 1876 A Wiednia to w ogóle nie było
  24. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Po pierwsze - dzięki za zdjęcia Wam obu. Po drugie - mnie nie chodziło o sygnaturę " podstawową" Rescha a fakt rejestracji znaczka Rescha z dopisanymi opisami o Ebensee. Czy zostało to jako całość kiedykolwiek zastrzeżone ? Piotrze - trochę ten zegar, który przedstawiłeś namieszał ... ale prawda jest na zdjęciu i nie ma co od niej uciekać . To dowód na niezbyt solidną robotę - póki co pierwszy . Może to wynik późniejszej naprawy - oby. Na szczęście rzeczywiście wygląda na eksportowy, czyli trzyma się to założeń w 100%. Obie sztuki dopisane
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.