Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Mariusz

  1. A teraz w UK jest do kupienia Becker w dębie i całkiem fajny inny zdekompletowany lekko . Chyba nie podajecie linków do aukcji, więc zrobimy to w inny sposób : VINTAGE ANTIQUE DRGM TORSION 400 DAY ANNIVERSARY CLOCK FOR RESTORATION Dziadku - co o nim sądzisz ? A tak przy okazji D.R.G.M. 484408 i 502714. ? To wyzwanie dla zapaleńców Edit Trochę mi się zakręciło Dziadku - kto dla kogo robił ? Andreas Huber dla Kienzle ? ... tak wychodzi
  2. Coś zamierzacie budować ? Fajne tematy mają szansę się zacząć Dziadku - ze srebrem to sprawdź Próba Tollensa Większy problem to zabezpieczenie potem powłok
  3. A może po prostu ktoś sobie jaja robił. Sprzedający w komentarzach ma -2
  4. "Się nam zaraz precyzja zgubi" . Oba znaki mają półkole z lierą "W", a różnica jest w podpisie... tzn jeden ma, drugi nie. U Pana "K" data rejestracji koła z podpisem jest właśnie bodaj 1924. Na tym roczniaku mamy bez podpisu.
  5. Że zacytuję post w tym wątku ze strony pierwszej: Harder podjął jeszcze jedną próbę współpracy pod koniec 1881r, z nowo powstałą firmą Uhrenfabrik Wintermantel & Co, w której udziałowcami byli między innymi, Kienzle, Schatz czy Schopperle /znane nazwiska do dziś/. Dziadku - nasz drogi kolego - jak to jest ?
  6. Ale jak widać na Piotra mozliwości... taka sobie, bo jest dokładniejszy od niej Wydaje mi się, że daty które podał dotyczą tego drugiego znaku, czyli z dopiskiem Wintermantel pod spodem. Terwilliger datuje "tę płytę" na 1902, ale to pewnie początek produkcji. No i jeszcze moje zdanie ( mało ważne w tym wypadku ) o tym zegarze. ( a tak na boku - masz go ? ) Jest rzadko spotykany na aukcjach, więc cenny i jest... i nie jest najładniejszy. Jednak bardzo zachęcałbym do wyprowadzenia go "na nówkę" Kamień w podstawie może dać super efekty gdyby to wyprowadzić na " głęboki połysk ". Tylko żadne pastowanie tu nie pomoże - to powinna być uczciwa robota.
  7. Wydaje mi się, ze ten zegar może być trochę wcześniej wyprodukowany niż 1924 , ale...
  8. Tym razem w temacie Stary kominkowy zegarek(sam środek),jest wprawie na chodzie potrzebuje czyszczenia,jest sygnowany,brak balansu,jest dwa klucza,dwie skazówki,słabym stanie tarcza,sygnowany "B",kaliber:6.25,ostatni raz w naprawie był 13.7.1935r(jest podpisano).wymiary:55mm.
  9. Jeżeli chciałbys cokolwek robić ze skanu to pewnie będzie drogo, bo potrzebny jest rysunek/plik wektorowy. Nie iwem, czy tłumaczyć róznicę ? Wykonanie jego jest wg mnie bardzo proste, ale zajmuje trochę czasu, a czas to pieniądz. Jak będzie już rysunek wektorowy to możliwości wykonania jest kilka w zależnosci od materiału z jakiego maja być wykonane i grubości, ale nie jest to raczej trudne. Najtrudniej zapewne będzie zrobienie tłoczonych, ale ...
  10. Dorzuciłem już do likowni, ale i tu dorzucę : ROCZNIAKI http://www.anniversaryclockidentification.com/ http://www.anniversaryclockidentification.com/pics.html I próba internetowego automatu identyfikacyjnego ( równiez na tej stronie ) http://www.anniversaryclockidentification.com/cgi-bin/acipage.cgi
  11. No to miałem rację ( wg tego podlinkowanego artykułu ) Ale jakie to ma znaczenie ? Niech sobie każdy zrobi swojego roczniaka i będzie sprawiedliwie. Teraz są takie fajne możliwości - łożyskowania na poduszkach magnetycznych np
  12. A czy nie było tak - Adamie , że Becker nie zrobił w końcu tego roczniaka od razu ... coś długo mu się schodziło i "ktoś" się wkurzył, i w końcu pierwsze udane serie zrobił Shatz ?
  13. Wiesz ... pomyślałem, że nie koniecznie dla siebie te skany wskazówek musisz robić. Tu chodzi o archiwizację. Jak je na prawdę masz to zrób - proszę. Wielokrotnie pisałem - marzy mi się biblioteka na forum. "Biblioteka" skanów i ew plików wektorowych cyferblatów, wskazówek ... a nawet części mechanizmów. Jeden człowiek zrobi tego niewiele - to za dużo pracy, ale w grupie... Można zrobić specjalny dostęp do takich archiwów - tylko dla stałych i sprawdzonych ludzi z forum.
  14. To koniecznie zrób skan wskazówek oryginalnych - jak rozumiem masz je. Nie bój się dużej rozdzielczości - łatwiej się potem robi wersję wektorową. Co do szkła to pewnie nikt Ci nie da ale można kupić. Swoje brakujące kupiłem w cenie ok 80 pln, ale bywają i tańsze. Jak masz refleks to masz nibawem końcówkę aukcji - elektryczny ze szklanym kloszem... i już klosz masz
  15. strona do sklepu, ale za razem niezły katalog http://www.timesavers.com/catalog/index.htm Strona do wiedeńczyków ( na jednej podstronie wykaz literatury): http://www.andreewitch.com/viennese_clocks_.html I jeszcze do ew porównań cen i księgarnia http://www.formby-clocks.co.uk/acatalog/booksmainpage.htm
  16. Mariusz

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    Chyba bym zaczął od : Clock & Watch Trademark Index by Karl Kochmann Można wrzucić jak wygląda jedno z x wydań, ale nie wiem czy jest sens ISBN 13 : 9780963166944 Do tego wrzucił podstawową książkę o roczniakach : Horolovar 400 Day Clock Repair Guide - Tenth Edition - Charles Terwilliger
  17. Soda kaustyczna... ale czy to bezinwazyjne ? Trzeba uważać czyści bardzo szybko regulować stężeniem. No i oczywiście UWAGA - stopy mogą być różne, więc jak wszędzie mogą być niespodzianki.
  18. Nie jest to wielki problem - jak napisałem wcześniej Wiertarka, odpowiednie "wiertło" i można produkować ile dusza zapragnie "Wybijanie" zgniata strukturę - nie jest najlepszym sposobem, chociaż jak wykrojnik dobrze zrobiony ...
  19. Różnica w twardości to małe piwo przy tym jak wchłania drewno "wzdłuż słojów" a jak "w poprzek". Jak już uzupełniać to takim samym drewnem z jakiego zrobiona jest warstwa wierzchnia ( jeżeli fornirowane to gatunek forniru ). Ciekawi mnie tylko czy ktoś zrobi "patyczki" w poprzek słojów. ( nie jest to aż tak trudne, choć im mniejsza średnica tym więcej zabawy ) A może wycinacie krążki z forniru i wklejacie ?
  20. Wiedząc czym jest konserwacja a czym renowacja i biorąc się za remont czegokolwiek również można spowodować straty. By ich nie spowodować potrzebna jest umiejętność wykonania prac których się podejmujemy. Zapewniam Cię, że nie wystarczy zepsuć coś wartościowego by "można się już tylko ugryżć w d...". Do tego potrzebna jest jeszcze odpowiednia gibkość i posiadanie zębów Myślę, że celem tego wątku nie było naciąganie ludzi na działania komukolwiek szkodzące, a wstępne informacje co, jak i czym można robić. Zazwyczaj uczy się na rzeczach mało wartościowych, których zepsucie niczym wielkim nie grozi. Takie podstawy logicznego działania mimo, że nie wypowiedziane na wstępie zostały zapewne przez wszystkich przyjęte jako obowiązujące i to, że każdy działa na własne ryzyko też jest oczywiste.
  21. Podstawową złą cechą rozpoczynających zabawę w renowacje jest niecierpliwość. Niestety wyczucie co jak zrobić przychodzi z czasem, albo się uczy na własnych błędach, albo trzeba u kogoś poćwiczyć. Pisanie nie dużo pomoże ( nawet poparte dużą ilością dokładnych zdjęć ). Pierwsza rzecz to wstępne oczyszczenie i poradzenie sobie z robactwem i próchnem. Są jakieś preparaty do walki, ale ja wolę po swojemu - "sąd sądem a sprawiedliwość po mojej stronie musi być " Formalina, strzykawka, odpowiednie warunki ( nie w mieszkaniu ! ) rękawiczki , okulary, spory szczelny worek foliowy i pracujemy w zależności od zainfekowania nawet i kilka godzin. Zadbać by nie było wylewów formaliny na powierzchnię i po wstrzyknięciu na co najmniej miesiąc do worka. Lepiej gdy worek nie jest "nadmuchany" i pamiętać SZCZELNIE ZAMKNIĘTY. Ja zostawiam na okres ok 3 miesięcy . Potem otwieramy worek i wietrzymy. Są też inne szybkie sposoby, ale to bywa karkołomne i potrzeba trochę wprawy . Następnie w zależności od stanu przedmiotu ustalamy plan działania. W wypadku znacznych braków elementów lepiej zdecydować się na zdjęcie powłok zabezpieczających z całości. I tu w zależności od rodzaju powłok mamy różne metody ich ściągania. Nie ma co ukrywać, że sporo zależy też od "klasy" przedmiotu. Są metody bardziej i mniej brutalne. Przydają się różnego rodzaju skrobaki, materiały ścierne i płyny. Ogólna zasada na pierwszym etapie - nie naruszyć warstw utlenionych drewna. Po pierwszym etapie znów nas czeka ocena przedmiotu. i tu ustalamy co jest do wymiany, co reperujemy, jakie robimy wstawki. Powinna być reguła : jak najmniej rzeczy robimy od nowa - tylko reperacja z minimalną ingerencją. Oczywiście dalej wszystkie lakierowane/żywicowane/woskowane powłoki zabezpieczające usuwamy różnymi sposobami - końcowy etap -> głównie płynami. Drewno ma swobodnie przyjmować bejcę.(*) Wyprowadzamy wszystko na cacy, składamy, sklejamy na gotowo. Żadnych wypływów kleju, bo -> * NIC NIE LAKIERUJEMY CZY IMPREGNUJEMY PRZED SKOŃCZENIEM SKŁADANIA. ( czasami z małymi wyjątkami bejcowania ) Jak mamy złożone możemy się zacząć bawić z wykańczaniem powierzchni. W zależności od rodzaju wykończenia jaki sobie ustaliliśmy wykonujemy przygotowanie powierzchni pod podkłady, potem pod lakier/politurę/oleje/woski. To się robi różnie w zależności od rodzaju drewna.
  22. Mariusz

    Klamerki

    więc gdzie sa te CNC ktore potrafią to zrobić tanio , dobrze i dostępnie ? Oj nie ta droga. Nie mówiłem, że CNC na sztuki to będzie tanio. Wyroby z maszyn CNC bywają tanie pod warunkiem, że jest seryjność. Zapytałeś czy CNC to potrafi - no to uczciwie wg mojej wiedzy odpowiedziałem - tak i sporo więcej. Pewnie należałoby tu rozwinąć teraz temat samego sterowania numerycznego, ale zanudziłoby to wielu, a i temat rzeka by się zrobił. Przyjęło się wrzucać całe numeryczne sterowanie do jednego worka, a to chyba spory błąd. Maszynami CNC jak wszystkimi innymi narzędziami należy się umieć posługiwać. Nie chodzi tu o umiejętność programowania, a o wsadzenie narzędzia w proces produkcyjny tak by efekt wyszedł taki jak potrzeba. Chcesz mieć efekt ręcznej roboty - proszę bardzo. Ale pamiętajmy - wszystko podlega prawom rynku. Maszyny CNC do tanich nie należą - hobbysta wykorzysta swoją maszynę dla siebie "za darmo" i wtedy coś fajnego powstać może, ale nie będzie tego przeliczał na pieniądze. Profesjonalista nie będzie się napinał na małe produkcje dla idei. Tu jeszcze jest miejsce na rynku dla nienumerycznych maszyn. JESZCZE - to sobie trzeba powiedzieć uczciwie. Za pierwszy ploter kilkanaście lat temu zapłaciłem tyle co za niezły samochód. Teraz nowy podobny , a może nawet lepszy ploter kosztuje ze 2 tys. Już od dawna się na tym kokosów nie robi . Obecnie prosta ale znośna mała frezarka 3 osiowa to coś koło 30 tys, ale już pojawiają się próby wejścia na rynek narzędzi po kilka tys pln - coraz bardziej udane te konstrukcje. Gdy koszty spadną postawi sobie jeden z drugim frezarkę na biurku i będzie "po herbacie" Na szczęście jest jeszcze sporo sytuacji w których CNC nie wystarcza - tam gdzie jest potrzebna ludzka ocena co zrobić, wielkie zmiany się nie zapowiadają... chyba. PS a tu: (...) jesli chodzi o twórczość - to faktycznie rzecz gustu , nie wiem sam , jedno wiem jak powstały klamry z damastu to pomimo swojej ceny nie znalazły sie poza jednym przypadkiem - dyskusyjnym w kilku kwestiach inne wykonane juz nie mowię ze ręcznie ale jakkolwiek , nawet nie wiesz być może ilu chętnych jest na kopetę z damastu , tarczę , zegarek no i na koncu klamry ... to się trochę pogubiłem - nie bardzo wiem o co chodzi sprecyzujesz ?
  23. Mariusz

    Klamerki

    Prowokujesz W necie znajdziesz mnóstwo przykładów. Praktycznie większość grawerki teraz to CNC. Sporo odlewów ( modeli do odlewów )... np http://www.ninja.pl/index.php?id=17&branza=12 - wystarczająco trójwymiarowe ? To nieznana mi firma - grzebnąłem w necie by cokolwiek pokazać. Wydaje się jednak, że zgrabnie omijasz odpowiedź na pytanie - wszak ja granic nie stawiam. Dla mnie granica jest naturalna - granica ludzkich możliwości dojścia do zadanego celu. Napisałem "ja bym prędzej granicę postawił w używaniu zewnętrznej energii " ... tzn gdybym miał ją w ogóle stawiać. Skoro postawiłeś granicę przed frezarką z manualnym sterowaniem to zapytałem DLACZEGO akurat w tym miejscu. Przecież jeżeli nie chcesz odpowiadać nie masz żadnego obowiązku - zapytałem z ciekawości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.