-
Liczba zawartości
12863 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
20
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Burns
-
Gdzieś się rozminęliśmy, do wydarzeń z kablem zasilającym wcześniej prawie nie było rozmów o słuchawkach i wzmacniaczach słuchawkowych w tym temacie, więc: Ja nie pytałem Ciebie a jak nawet gdzieś napisałeś to nie zauważyłem jaki wzmacniacz słuchawkowy McIntosh posiadasz (i jakim mówisz jeżeli mowa tylko o odsłuchach sklepowych). Powiem więcej, nie wiem czy to dedykowany sprzęt do słuchawek czy mówisz o jakimś wyjściu wbudowanym w duży wzmacniacz / przedwzmacniacz. Czasem dokładają to na odczep się a parametry są wyedy co najwyżej przeciętne, akceptowalne. Nigdy chyba nie listowałeś sprzętu McIntosh jaki masz w domu i jaki masz wpięty w swój przewód audio bo to czasem też mogą być dwie osobne historie (coś się kupi a później to się wypina i nie używa, nie gra tym a do sprzedaży jeszcze nie doszło)
-
Lampę troche trudno odzwierciedlić na papierze bo to trochę inne składowe, jak pisałem inna technologia inne lata, albo to się akceptuje, albo nie. Ciemniakk? absolutny TOP, nie jedno widział, słuchał, naprawiał. Zapytaj się go jak to ocenił, jest tak zarobiony a jednocześnie odklejony, albo przyklejony do tego co robi, że może odpowie, a czy będzie miał czas i chęci, żeby rozwinąć dogłębnie to nie wiem. Może Tobie uda się. Wracając do McIntosh, których słuchałem, macałem, widziałem czy to końcówki mocy, czy integry, których recenzje i pomiary później czytałem i nie ma się do czego doczepić i mogę je podlinkować. Jednym słowem jest 5 na 5 możemy prowadzić rozważania Ferrari czy Pagani i możemy do tego dorzucić końcówki Anihalatora czy to Bugatti... A taki amp słuchawkowy / preamp stacjonarny, który niedomaga w jednym i drugim a tym drugim również w końcówkach McIntosh został zmierzony to po co ja ma się nad nim jeszcze rozczulać? Zmierzyli, podali ( na tych samych stronach co powyżej wymienione urządzenia. Jak jeden produkt pomiarowo jest oceniony na bdb. a drugi dostatecznie, to co - ja mam z tego wyciągnąć średnią arytmetyczną? Kto tak rozumuje, trzeba się popukać w czoło).Dlla mnie temat kiepskie pomiary, równa się temat do zamknięcia, pozamiatane. Skraca mi to czas eleminacji w poszukiwaniu optymalnych urządzeń, wystarczająco go straciłem na własne złudzenia. Teraz mam taką metodologię. Jak ktoś tego nie rozumie, jego zabawa, jego pieniądze, jego problem, a nóż się uda... Ciekawe jakimi słuchawkami bawi się obecnie kolega McIntosh. Może rozpoczniemy temat, czuję ostrą gówno-burzę. Uprzedzając dalsze doniesienia. Ja jako nowicjusz w słuchawkach kieruję się tym co po wyjęciu z pudełka trzyma zbadaną harakterystykę Harman Kardon. Mam już zbalansowane wzmacniacze, które je napędza, ale ponieważ nie jest to i nie będzie mój konik, nie będę siedział przed kompem, tylko leżał na kanapie nie będę używał korektorów. Obecnie przejrzałem z 90% bazy zmierzonych sluchawk nauszych. A jak się w/k, że mi to szkodzi na słuch, jest niewygodne, ograniczające to wywalę to przez okno i to dosłownie. Mam właśnie podczas świąt IEMy, nie było czasu na słuchanie ich bo 90% z rodziną to mówię sobie, pójdę z nimi na spacer - plątanie się kabli ( te z rodziny nieplątających. Widzieliście ceny kabli zbalansowane do słuchawek ?), plus ich naprężenia spowodowane ciągnięciem kabli przez kurtkę doprowadziły mnie do szewskiej pasji. Na tyle, że przypomniałem sobie czemu człowiek wymyślił bezprzewodowe. Te bezprzewodowe, które mam, mierzą nawet kanały słuchowe. Odpowiedzmy tutaj sobie na jedno pytanie: System odsłuchowy (obojętnie jaki) jest natywny z liniową charakterystyką i niedopuszczalna jest żadna korekcja, czy jednak można a nawet trzeba go korygować różnymi filtrami i innymi potencjometrami?
-
A poza tym jak oceniasz - fajny ?
-
Widzę, że tak jak u mnie z czarnego prześwituje dużo białego...
-
LE Christmas Edition. Jeden z 350
-
A ja bardzo doceniam taki szczery wpis i chętnie przeczytam jego rozwinięcie (poza ceną, którą można sprawdzić w Internecie). Czy to też pokłosie tego, że obecne kolumny mają własne wzmacniacze dla niskotonowych i końcówki nudzą się a separacja na dwa nijaki ma się do olbrzymiej ceny w tym zestawieniu? To może trzeba drugą 511 spróbować sprzedać?
-
Weź sibie na luz, nie krytykowałem Cię za McIntosha, jemu napisałem wcześniej miłe słowa o tych kolumnach z tubami, nie pogardził bym takim sprzętem. Natomiast jeżeli liczysz na to, że poklepię Cię za kable, wzmacniacz słuchawkowy tylko z tego powodu, że to kosztuje dużo po kilkadziesiąt tysiecy i to ma być jedyny argument, że coś wtedy musi być dobre to pomyliłeś adresy. No ew. może pojawić się drugi, przecież ja to słyszę... Tych co łykają jak pelikan audiofilskie slogany poszukaj sobie pod innym adresem. Skończyłem!
-
Jeszcze Cię piecze ? I gdzie się podział ten stoicki spokój ?
-
Śliczny!
-
Zważywszy, że telewizor kupuje się na kilka lat jak nie wysiądzie dzień po gwarancji, gdybym ja kupowałem soundbara pod warunkiem, że bym go chciał skorzystałbym z podpowiedzi Valygaar w myśl zasady, że nie stać nas na oszczędzanie. 8k min na 8lat (nie mówię o ratach, tylko czasie użytkowania tego sprzętu), to nie jest masakryczny wydatek. Jednak przy tak dużym salonie a nawet mniejszym szedł bym w duże stereo...
-
Nawet soundbar za 1k zagra pokornie "leoiej" niż głośniki wbudowane w telewizor. Natomiast musisz patrzyć na inne rzeczy. Są problemu, że urządzenia nie dogadują się przez HDMI (eArc, Arc itd) ale załóżmy, że wszystko zadział po wyjeciu z pudełka. HDMI odetnie dźwięk z telewizora i przekieruje to do soundbara, połączenie przez optyka pozwala osobno sterować głośnością telewizora i osobno soundbara, sciszasz sobie telewizor do 0 i włączasz soundbar. Przydatne jeżeli domownicy nie lubią słuchać przez soundbar, bloototh to tak po środku dwóch poprzednich. Jak soundbara włączony to przekieruje dźwięk do niego i odetnie głośniki telewizora, ale jak wyłączysz soundbar i go nie wykryje to nie będzie przekierowania. Musisz też zdecydować czy subwoofer będzie przewodowy czy chcesz go postawić gdzieś daleko, z tyłu pokoju, wtedy musisz szukać z bezprzewodowym, lub możliwością rozszerzenia jako oocja. Te tanie mają kable złączone na stałe, nie na wejścia na adapter.
-
Konbinuj dalej, to bardzo duży salon, pewnie nie oglądasz TV z jego końca, ale żeby to się trzęsło w filmach to potrzebowalbyś coś takiego z ich największym subem s6000, lub nawet dwoma a nie mają takiego zestawu z soundbarem https://teufelaudio.pl/ultima-40-active-club-edition-surround-41-set-107002447 Trzebaby kupić osobno soundbar i osobno suba, ale w życiu nie zmieścisz się w tej kwocie. To absolutne minimum: Kup, sprawdzasz czy styknie, najwyżej oddasz, masz 8 tygodni https://teufelaudio.pl/cinebar-pro-105430000
-
Tanio to wszystko równa się plastik plus płyta wiórowa. Czyli rozmawiać będziemy o sprzęcie budżetowym i nawet to rozumiemy bo każdy soundbar będzie miał jakieś ułomności a czemu miałby być droższy od telewizora. Może coś z oferty Teufel ? Nie robią problemu ze zawrotami a czas jest bardzo długi na podjęcie decyzji czy zostawić. Może taki ? https://teufelaudio.pl/cinebar-ultima-power-edition-105966000?v=105966001&partner_id=sea-pl..google.20346656057..&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAjp-7BhBZEiwAmh9rBWdOk3rdzA0G5GMxYQFh-bSn6LuIlWh8aABM2jyZ_iG5Sneg2GhoeBoCXRkQAvD_BwE Niżej podpowiadają się inne z tej kategorii Można też pomyśleć o produktach Philips...
-
Czemu tak krótko i czy masz jakiś nr referencyjny? Znalazł pomiary w Internecie Ref. ? Mariusz to nie zegarki nazwa załatwia wszystko: Devialet Dione
-
Nie wiem, podlinkuj zerknę czy kierowała nimi zazdrość/zawiść czy może wkurzyłeś ich dorobioną ideologią do tych zegarków. Ja bym tak nie napisał. Wracając do audio, to jak inni polali z twojego audiofilskiego kabla zasilającego, wklejali stolce i inne kupy to było dobrze a jak ja sprawdziłem co jest za na końcu tego kabla to zabolało? Kasa, góra kasy to nie wszystko. Przecież to brzmiało jak sprzedaż japońskiej suszarki na Polach Elizejskich przez cygana, któremu zabrakło na paliwo do Tybetu, a suszarka jest tak fenomenalna, że z siwego zrobi bruneta. Jak produkt wróci do TopHifi to pójdę go sprawdzić a może nawet wypożyczę, tylko straszniejsze nie chce mi się nic tobie i sobie udowadniać. Gorzej jak sprzedawcy zbijają piątkę na zapleczu z radości, że to upchnęli. Nic nie wymyślę, wszystko jest napisane w linkowanym wątku, przed którego czytaniem bronisz się, są tam koszty użytych elementów jak i ocena samej konstrukcji płyty PCB, która wypadła na 4, z dwoma błędami. Mariusz, zdrowych, spokojnych Świąt
-
Wszystko związane z napięciem na wejściu i wyjściu / czułością. Pierwszy link z brzegu. https://www.euro.com.pl/artykuly/wszystkie/artykul-wejscie-gramofonowe-phono-do-czego-sluzy-jak-dziala.bhtml
-
Zmuszasz mnie do tego, żebym pisał z telefonu i żebym zniżał się do twojego poziomu oraz tego przywołanego w wielu recenzjach, że sprzęt najpierw trzeba mieć ( bo inaczej jesteś trąba i nie masz prawa zabierać głosu), odsłuchać a później ewentualnie zmierzyć. Słuszna droga, tak też wiele razy zrobiłem. Nie wiem czy chce mi się dalej pisać elaboraty dla potomnych zmarnować czas, który wiele razy zmarnowałem; bo tak wiele razy zrobiłem wbrew cyferkamom... Bo byłem głupi, naiwny, nie wierzyłem, albo liczyłem na cud, że u mnie będzie inaczej. Wielokrotnie: wypożyczyłem, kupiłem, zwróciłem wypożyczony lub kupuiny sprzęt, podłączony równolegle na odsłuchy zmieniany w mgnieniu oka na przedwzmacniaczu, żeby utwierdzić się co słyszę... Z reguły pomijałem recenzję, najpierw słuchałem, ale czasem odwrotnie. Miałem linkować tutaj tych YTberów, którzy lecą na audiofilskiej ściemie i tych, że po co przepłacać skoro i tak nie słychać, ale już mi się nie chce, leją z nich na forach... Tylko jak to wyczuć gdy się szuka info o tym co zamierza się kupić, co jest sponsorowanwe a co nie - pytanie retoryczne. Oprzyjmy się jednak na recenzji systemu słuchawek za 300000zł. Recenzent doskonale podaje co należy słuchać, na co uczulić studentów czy dźwięk nie jest przekłamany. To samo w przypadku PASS, jest poniarowacz, jest właściciel (który przez swoją nadgorliwość stracił możliwość sprzedaży) i jest trzeci niezależny właściciel, którzy po wskazaniu czego mają szukać w odtwarzaniu wskazują to samo. Zostało im wskazane ( są podatne, aż trzy utwory testowe, na co zwrócić uwagę i kiedy) To wszystko nastąpiło dzięki cyferkom i pomiarom. Fizyki nie oszukasz i nie musisz tego kupować. Można nie mieć sprzętu pomiarowego za 0,5mln, ale kawałki testowe jest dosyć łatwo znaleźć i je kupić. Widzę, że tobie nadal nie chce się i masz to w nosie bo wiesz lepiej. Wyczytałeś chociaż, że Pan Pass do twojego wzmacniacza nie dotknął nawet palcem ? Jest tylko logo. Właśnie skończyłem przerabiać dacki R2R, które nie mają szansy mierzyć jak DeltaSigma, ale wiele osób o nie pyta itd. Do brzegu, Wali mnie jakiej muzyki słuchasz, jakich gatunków, na czym osiągasz synergię a na czym nie. Albo system jest transparentny, albo naginamy rzeczywistość pod siebie tak jak to teraz robisz. Nie interesuje nnie co się tobie podoba się. Tak jak Ciebie nie interesuje, że mi się jednak spodobał przetwornik R2R Jaj ktoś mi wskazał jego wady mino, że wiem, że nie mierzy idealne. Bo te przypadłości są prawie niesłyszalne na codzień lub pomijalne, więcej to jest szukanie igły w stogu siana, ale da się to zrobić. Niektórzy może szybciej bo są bardziej wyszkoleni w tej profesji, albo zajmują się tym zawodowo, mi zajmie to więcej czasu. Jak tobie - nie wiem. Nie wejdę jednak na fora i nie będę tego wychwalał przymiotnikami o szerokości sceny, jakie cuda robi w basie a niewidy (nie słuchy )w wysokich bo gra tak właśnie dzięki swoim wadom i kiepskim pomiarom. To może podobać się i podoba tak samo jak nie którzy na amplitunerach w DSP lubią sobie włączyć efekt hali/pogłosu i słuchać na tym całe życie. W tych R2R też jest zawsze wajcha OS i NOS, a która jest jedyną słuszną, tą czystą ? Żadna. To właśnie dopiero pomiary pokazują co ona robi, jak się zachowuje w słyszalnym paśmie bo producentom nawet nie chcę się o tym wspomnieć w instrukcji... Podłączasz maca mini pod wzmacniacz w wejścia rca o nazwach CD/Aux (to tylko nazwa) ustawiasz na komputerze maksymalną głośność, używasz potencjometru regulacji głośności na wzmacniaczu.
-
Czyli można wyprowadzić Cię z równowagi? Chciałbyś, żebym Ci odpowiedział i vice versa ? Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem Nie, nie mam Cię za debila. Jutro, albo za dni kilka odpowiem Ci na miarę swoich możliwości merytoryczne bo za dużo pisania z telefonu, potrzebuję klawiatury i komputera. Postaram się pogodzić te dwa światy postrzegania od cyferek i na słuch. Podporą będą dla mnie DAC'ki R2R Może wcześniej niż ja odpowie coś @machloskoro studiował coś z dźwiękiem na mój poprzedni wpis, wyciągnie wnioski i oceni to niezależnie kątem swojego oka. Tak bym wolał, nie mieliśmy żadnego kontaktu PW, z Mariuszem również ...
-
Fajna recka, bez spiny, z przemilczeniem o kablach, rzeczowo mówiąca z jakimi problemami trzeba się zmierzyć podczas obcowania ze słuchawkami. O mocy wzmacniaczy słuchawkowych, o przestrach, szumach zniekształceniach o harmonicznych itd. Sam zestaw, trochę zabawka, dla bogaczy lubiących połechtać swoje ego, dla dużych dzieci, ale zabawka już bardzo profesjonalna, dopracowana, na wysokim poziomie z małą ilością minusów. Oferuje dużo, ale trochę bajerami odwraca uwagę od innych aspektów jak dack na chipie ES9018 trącający już myszką. Szczególnie w stosunku do kasy jaką wołają. Są nowsze o wyższych parametrach przetwarzania. To z mojej strony czyste czepiastwo. Edit. Zapomniałem dodać, że sam produkt HE1 bardzo przypomina mi Volkswagen Phaeton, po wydaniu 0,5mln, naszpikowany technologią, pokaz możliwość, jest w pewnym sensie kultowy, za swój dorobek ma rzeszę zwolenników i pasjonatów, niestety nie utrzymał ceny tracąc sromotnie na wartosci a niezawodność nie była jego mocną stroną nigdy. Natomiast wracając do pomiarów wzmacniacza PASS, tam testujący od 17-18 strony (przeczytałem wszystkie)! tłumaczy gamoniom o co chodzi. Naprawdę sugeruję to przeczytać. Zajmie to chwilę. W skrócie. https://www.audiosciencereview.com/forum/index.php?threads/pass-labs-hpa-1-headphone-amp-review.39286/page-17 "Aby zrozumieć ten wzmacniacz, musisz być gotowy na to, że będzie on przesterowywał z nieczułymi słuchawkami. I będzie miał szum z każdym czułym IEM-em/słuchawkami." Czyli będzie zniekształcał, chyba że będziemy słuchać cicho. Dziwi się też celowemu wprowadzaniu harmonicznych, Ten wzmacniacz od HE1 eleminuje harmoniczne, ale też nie ustrzegł się zniekształcenia injest ontymnmowa na jednym z utworów. Jednym słowem dwóch różnych ludzi w dwóch różnych recenzjach porusza te same problemy, które mogą dotykać urządzenia zwiazane ze słuchawkami. @McIntosh nie chcę Cię już męczyć, ale tyle stron napisałeś co Ty słyszysz, jak słyszysz, sam pisałeś jak saksofon potrafi być przekłamany itd. Nie wiem czy to brak argumentów, czy naginanie rzeczywistości pod siebie, czy błyszczenie na salonach wyuczoną gadką, ale ten wpis nijak ma się do twojej opinii o twoich złotych uszach bo to po prostu nie może grać dobrze. Dla mnie tak to jest jak się coś bierze na ucho, jest to czysto subiektywne i nic więcej. "Na mnie Pass Labs zrobił bardzo pozytywne wrażenie dając ponadprzeciętną jakość dźwięku bardzo zbliżoną do brzmienia sprzętu Dana D'Agostino tylko za mniejszą kasę. W sensie barwy i ogólnej koncepcji na dźwięk to jest ta sama strona medalu. Mnie to pasuje. 🙂" "
-
Po tym, jakże życiowym wpisie podsumowującym i piszę to szczerze ja zakończę swoją dyskusję nad nowym nabytkiem Mariusza, żeby bardziej nie zje... przedświątecznej atmosfery 😉
-
Oczywiście, po to jestem na tym forum. Jest wiele mechanizmów z dosyć poważnymi problemami, czy to Seiko, Omega czy droższe jak AP, Piaget, ale my nie o zegarkach. Z tym słowem "typa" to bym uważał, bo to tak jakby Sierzant Julian pisał "wzguże" w ten sposób i podważał wypracowany autorytet Prof. Miodka. Masz prawo go nie znać, możesz nawet mieć o nim złe zdanie, że jest opłacany w USA przez Chińskie koncerny. Niemniej dokonuje pomiarów, cześć hobbyystycznie i publikuje je na forum, oraz te na zlecenie producentów do oficjalnej specyfikacji, która trafia do instrukcji czy na stronę producenta. Używa do tego miernika Audio Precision (wygooglaj sobie co to) Myślisz, że ryzykowałby oskarżenie i procesy o zniesławienie przez jakiś koncern ? Jeszcze nikt tego nie zrobił. Mariusz - modelowanie dźwięku i nie mam tu na myśli dźwięku do produkcji, żeby go sprzedać, tylko twoje prywarne miejsce i amatorskie słuchanie. Kup sobie korektor, zamiast robić to zepsutymi klockami z górę kasy. Ty powinieneś zostać artystą malarzem. Tam łatwiej o korekcję przez machnięcie smugi zamaszyście pędzlem, zawsze można zamalować i od nowa ...
-
Mariusz, kupiłeś barachło a teraz dorabiasz sobie do tego filozofię. Przysięgam, że będąc na twoim miejscu gdybyś to Ty mi zapodał takiego linka, nie wstydził bym się zapytać jakie są sposoby na zwrócenie tego, wiadomo najlepiej kupić przez internet, wtedy mamy do tego prawo. Filharmonia? Albo muzyk ma dobry instumen, albo kiepski i nic się z nim nie zrobi, nawet jak jest laureatem. Winyle ? Taka była technologia i teraz przychodzi nam to akceptować z wadami z tamtych lat. Albo to się lubi, akceptuje i słuch tak jak to daje, albo się od tego odchodzi. Oczywiście dekady przyniosły usprawnienia, ale powyżej progowych wartości już się nie da. Słuchaj, jak byś się czuł jakby ktoś robił Ci nawijke, że jego Technics z lat 90 377A gra lepiej a przynajmniej takk samo jak twój McIntosh. Uwierzył byś, poleciał kupić takiego samego, zamienił Maca na Technicsa, czy odpyskował chociaż w myślach w d*pie byłeś i wiadomo co widziałeś? Wałkowaliśmy to przez kilka stron. Nie zamierzam tracić wiecej na to czasu, ale teraz to Ty jesteś po stronie przysłowiowego Technicsa i role się odwróciły. A że dałeś za to worek kasy ? Kasa nic nie znaczy, w audio- tym audiofilskim można odcinać dowolne kupony z metki. Podsumowując, dla mnie dałeś się nadziać. Już sama historia z tym kablem w gratisie była podejrzana. Pewnie trochę wiosen już masz, żeby wiedzieć, że na świecie nie ma nic za darmo...
-
Czekałem na to jak wybrniesz z sytuacji. Teraz już wiem, że prawdziwy audiofil z Ciebie. Wybacz, ale jak twarde cyfry, wykresy (zbieżne, w zależności co jest mierzone, więc raczej nie ma mowy o błędzie pomiaru) próbujesz skontrować tym wodospadem audiofilskiego ślinotoku ubogaconym serią przymiotników to ja nie mam więcej pytań, ręce mi opadły. Naprawdę? Jak to ustrojstwo ma problemy z prądem tam włożenie łopaty z widłami zamiast kabla pomoże. Nazywajmy rzeczy po imieniu. G jest i będzie G. Wiesz co ? McIntosh naprawdę wypada w wielu modelach wręcz nieskazitelnie i nie ma się do czego przyczepić w pomiarach, ściemy nie walą... Ale tutaj, nie przekonałeś mnie i nie przekonasz, pozamiatane! Czy to może grać a nawet podobać się? Oczywiście, ustaliliśmy, że słuch nie jest doskonały, mózg lubi harmoniczne i inne szumy, traktuje to przyjaźnie, ale nie ma to nic wspólnego z czystością urządzenia i jak ono mierzy... Twoje pieniądze, poklepuj się z Muzzy po ramieniu, w kupie będzie Wam raźniej.
