Pokulałem te oferty i nie rozumiem tego procederu.
- czy podrobiony wzmacniacz za 1k-7k z oryginalnym kablem za 15k zagra jakoś wybitnie jak zestaw firmowy, To jakiś czysty absurd.
- czy oryginalny McIntosh zagra jakoś wybitnie z podróbą kabla za 20k i więcej ? Uwaga ta podróba kosztuje już min. 1200zł Wątpię, to znowu jakiś absurd. Za 1000zł można zacząć przebierać w firmowych kablach w konfekcji, znanych producentów, którzy podają ich parametry jak Qed, Chord itd. Przyjdzie do mnie znajony to i tak pozna, że mam podróbkę. Nie oszukam jego i swojej psychiki również, jedyne nędzne usprawiedliwienie, że po co Chińczyk ma coś mierzyć w podróbie jak oryginały za dziesiątki tysięcy nie są czymś certyfikowane.
Jeżeli uważam, że kable nie grają chyba nie jest wstydem drogi zestaw połączyć zwykłą czystą miedzią, to co mam kupić podróbkę bo ma przekrój taśmy i wygląda nieziemsko ?
- no to może opcja trzecia, wszystko od wzmacniacza, przez kable po głośniki składamy z podrób ? Tylko w jakim celu, pewnie grać to będzie i pewnie na poziomie mini wieży Sony/Technics. No to dla kogo ? Dla sąsiada podglądająego przez okno, bo jak ktoś zauważy to na żywo to obciach straszny.
Nie rozumiem do kogo skierowane są te produkty i nie rozumiem wyrzucania na to swoich pieniędzy, bo to już nie kwestia stówy tylko kilkudziesięciu stów... Nie będę się tym interesował i zaprzątał sobie tym głowy.