Napisałeś tak bardziej po ludzku niż wcześniej tymi audiofilskimi sloganami to podjadę jedną stację 😉
Inni też zakumali o co Ci chodzi. Tak, takich przydźwięków w muzyce na żywo jest od groma, od oddechu po wylewanie i przelewanie wody w instrumentach dętych i można to tylko rozszerzać dla każdego innego instrumentu.
To wszystko o czym piszesz a w zasadzie jak to zostanie zarejestrowane i odtworzone zależy od... ( Z reguły jest tam zawsze, zależy na co zwraca się uwagę)
Jeśli mowa o sprzęcie zależy od zbocza danej częstotliwości lub ich zespołu.
Najlepiej wyjaśni to ten artykuł
https://piotr-gorecki.pl/br025-filtry-aktywne-czesc-1/
Sonus Faber ma kilka odsłon kolumn z różnymi przydomkami gdzie zmienili tylko zwrotnicę (wcale się z tym nie kryjąc a wręcz to podkreślając). Oczywiście wzrost ceny dla zestawu o 30/40% i jakiś tam dla dźwięku, chociaż zdania recenzentów czy warto dopłacić różne a ew. uzasadnienia to już mydło i powidło...
Niemniej prawdą jest, że dobra zwrotnica robi z 50% dobrą kolumnę.
Zapomniałem dodać, że ja wolę nie słyszeć niektórych przydźwięków nawet w filharmonii, jak już wystąpią to mówi się trdno i jedzie dalej. Rzeczone wylewanie wody, bulgotanie, przelewanie to dla mnie zanieczyszczenia nut, mimo, że często są nieodzowne. Ortodoksi czystej muzyki z tego powodu słuchają tylko muzyki elektronicznej, gdzie syntezator, komputer nie bulgocze...
Audiofile znowu dorabiają sobie ideologię, że mają sprzęt, który odtwarza jak na żywo.
Nie tędy droga, to po prostu zwykła ułomność wielu z instrumentów.
Jakie to często analogiczne do zegarków. Rolex z duszą 😅