Zgadza się, to był statek kosmiczny w czasach, gdy u nas królowały jeszcze kanciaki i Polonezy.
I Już chyba opowiadałem nawet tą historię na forum: kiedyś zobaczyłem go pod Hotelem Orbis, dokładnie w takim granatowym kolorze (jak później miałem) i tak mi się spodobał, że powiedziałem, że kiedyś kupię sobie takiego. Marzenia się spełniły. Komfort w nim był niesamowity, to był tapczan na kółkach, po A4 (jeszcze przed remontem) po prostu się płynęło. Chciałem go potem zamienić na nowszy model, ale trafił się Voyager (i również w kolorze granatowym).