Wycieczek politycznych, a właściwie partyjniackich nie ma powodów robić, zgoda. Natomiast nadal twierdzę, że ze społeczeństwem obywatelskim to niewiele mamy wspólnego. Kwestia retoryki bardziej: w Korei/Chinach zaczipują ludzi, bo władza tak każe, a w Polsce zaczipują, bo jeden czy drugi celebryta ze ścianki powie, że to takie trendy i koniecznie trzeba. A kto nie skacze, ten zacofany. Finalny efekt ten sam