Sprzedaż podobno ma być realizowana wyłącznie na zamówienie jak było w przypadku LFA. I ludzie będą chyba widzieć jego następcę w tym samochodzie. Złośliwi się śmieją że Lexus to Toyota więc i tak wizerunkowo dla kogoś może być poniżej np Porsche ale - Toyota wraca do F1 od przyszłego sezonu, jako sponsor tytularny ale jednak, więc to auto jest częścią większej układanki - gdyby Lex miał "atakować" motorsport to pewnie mielibyśmy do czynienia z LFA mark II. Porsche w F1 nie ma i na pewno nie będzie w najbliższym czasie więc marketingowo kto ma większe pole do popisu? 😉
Dzisiaj ludzie rozpływają się nad LFA - wystarczy jednak prześledzić jego historię i wychodzi na to, że w czasie gdy można było go kupić w salonie przegrał z chwilę wcześniej wypuszczonym R35 bo do niego świat zaczął równać wszystkie samochody sportowe. R35 dzisiaj jest legendarny ale LFA wszedł na inny poziom - ilu ludzi teraz "nie popełni" błędu jaki być może zrobili z LFA i po prostu go odpuścili na rzecz innych marek?