pytanie do nosicieli Tudora, czy to fabryczne zapięcie do paska u Was też jest tak niewygodne? po 2h uwierania po prostu zdjąłem zegarek, a w domu założyłem "normalnego" motylka na pasek. tragedia, na zawiasie tak wbijało się w nadgarstek że ciężko było o tym nie myśleć. nie była to kwestia zbyt mocnego zaciśnięcia, bo poluzowałem i przy zegarku który "latał" na ręce nadal czułem ugniatanie