W zasadzie nie używam gotówki jak płacę w sklepach, restauracjach, kinie, gdziekolwiek. Wszystko telefonem. Nawet w budkach na ryneczkach mają terminale, a jak nie mają to idę tam gdzie mają. W sumie gotówka dla mnie mogłaby nie istnieć. Rozumiem przywiązanie do gotówki ale nie rozumiem strachu, że "będą o mnie wszystko wiedzieć". I tak wiedzą. Nie mam Facebooka itp bo mi nie potrzebne ale często najgłośniej krzyczą o prywatności ci, którzy po wejściu do restauracji robią zdjęcie sałatki na fejsa.
Warto. Film wgniata w fotel. Czas ucieka jak diabli a w filmie w zasadzie powolutku toczy się codzienne życie w miłym domku. Za obozowym murem, w tle słychać obóz, koszmar jakiś, prawie nie ma muzyki. Ot, życie miłej rodziny, ojciec pochłonięty korporacyjną robotą. Nawet nie zauważyłem jak szybko się skończył. Warto.
To jest książka całkowicie historyczna. O wydarzeniach, które nas obchodzą bardzo mało. Ale jak to się czyta!!!! Facet napisał książkę, która mogłaby stać koło najlepszych thrillerów na półce. Rewelacja.
Super. Piękny. Kiedyś znajoma miała srebrne całe pióro marki Ted Lapidus. To jest chyba jakaś marka modowa premium ale pisało to pióro bajecznie. Chętnie bym kupił. Niestety nigdzie nie mogę go znaleźć.
Ja drukuję kilka tysięcy stron miesięcznie. Przynajmniej. Miałem i mam od cholery drukarek i jak dotychczas najlepsze zdanie mam o brotherach. Oczywiście laser. Canony do kitu. HP jak trafisz. Kyocera spoko ale tonery nie są najtańsze.
Ja zawsze sobie kupowałem jakieś orzeszki albo coś. Dopóki nie zobaczyłem ceny za 1 kg. Z 10 lat temu. Było 250 zł za kg. To ja nie wiem czy ktoś januszuje czy po prostu nie lubi być dymany. A ad rem - Kosa warto? I Białą odwagę?
Ja tak. I uważam że to jeden z najlepszych seriali SF. Z wyjątkiem jednego sezonu. 3 czy 4 nie pamiętam. Doskonały film tylko trzeba oglądać uważnie a nie przy okazji. Człowiek z wysokiego zamku fajny ale za długi. Przynudza miejscami. Sam świat tam stworzony doskonałe jest pokazany.
Najgorsze było to polityczne dno, które niektórzy koledzy tu wrzucali. Niby żarty ale jak ktoś ma takie poczucie humoru to współczuję. Zwykła propaganda.
Tu już nie szkodzi, mogę czekać. Nie mam parcia.
Tak właśnie myślałem, że może ktoś byłby zainteresowany, to odstąpię. Muszę odbierać ja czy może ktoś komu oddam miejsce?
Na DJ zapisałem się pod koniec listopada, nie wiadomo kiedy będzie ale długo mi zeszło się dopchać. Wersja 126334 z bransoletą jubilee, blue fluted, marmurek. No zostanie na bank, piękny jest. Teraz mam zagwozdkę. Mam już, jak wiesz Exa, więcej nie ma po co.
Na handel nie chcę, bo nie ma czasu się bawić.
Może tu lepsze miejsce zamiast na forum Rolex. Mam do odbioru sea-dwellera w kruku. Zamówiony z rok temu. Problem polega na tym że w międzyczasie zamówiłem datejusta w dokładnie takim zestawieniu jak chciałem mieć. Odbierać? Skreślą mnie z datejusta? No sam nie wiem. Zależy mi na tym drugim, a nie wyrobie na dwa. I tak będzie musiał pójść do ludzi pewnie ten SD i chyba jeszcze jakiś. Doradźcie coś, bo sam nie wiem.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.