Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Tommaso

Użytkownik
  • Content Count

    5,120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

Posts posted by Tommaso


  1. Przez lata jeździłem miatami i dało się jeździć bez dachu nawet poniżej zera, mało tego to nawet było w miarę przyjemne. Nawiewy na ręce i głowę, podgrzeanie siedzeń na full, zamknięte szyby, otwarty windstoper i było OK. Oczywiście tylko w słoneczny dzień, gdy fajnie przygrzewało słonko. A w takich warunkach, gdy asfalt jest suchy, to nawet zimówki nie są potrzebne.


  2. Na pewno, w V z tyłu chyba była jeszcze belka? 

    Ale nadal odstaje od niemieckich konstrukcji. Przy ostrej jeździe brakuje przyczepności z tyłu, a na dziurawej drodze pewności w utrzymywaniu kierunku, robi się nerwowe. Natomiast złego słowa nie powiem na hamulce, 6-tłoczkowe Brembo w moim egzemplarzu hamują bardzo dobrze, dają świetne wyczucie i ciężko je przegrzać.


  3. Powiedziałbym, że największym problemem w sportowej jeździe jest dość kiepskie zawieszenie, auto nawet na suchym asfalcie bez przerwy walczy o przyczepność.  A jeśli chodzi o masę to większym problemem jest jej rozkład, bo auto nie jest jakoś wybitnie ciężkie

     

    1 minutę temu, Valygaar napisał(-a):

    Nie jestem specjalistą, ale mój kolega po wspólnych wycieczkach do USA zachorował na mustanga i rychło go kupił.

    Siła rzeczy trochę się naoglądałem, nasłuchałem i najeździłem.

    W przypadku @Tommaso byłoby grzechem grzebać w limitce, ale te auta za kilkadziesiąt tysięcy włożone w samo zawieszenie można zamienić w mocnego zawodnika.
    Pytanie czy to ma sens ;) Tylko dla fanboyów moim zdaniem.

     

    Dokładnie. Nie chce zmieniać kompletnie nic, ma zostać całkowicie fabryczny. Nie usunąłem nawet OPF, mimo, że auto aż o to prosi


  4. 5 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

    Przy 93? Ja dwójke zapinałem przy 70 bo już na czerwone wskazówka właziła :)

     

    Sorry, 83, literówka

     

    5 minut temu, Valygaar napisał(-a):

    Bo Mustang, przy całej sympatii dla tego modelu, nawet z v8 nie jest samochodem wyścigowym :)

    To prawda


  5. Ale jedynka i dwójka też są niesamowicie długie, co nawet trochę przeszkadza podczas jazdy po ciasnych serpentynach w Alpach, bo chcąc jechać dynamicznie trzeba redukować do jedynki, a wtedy synchronizatory cierpią.

    Jedynka ma odcinkę przy 83 km/h, dwójka przy 134 km/h.


  6. Tak jak Irek pisze, 12-14l to standard na trasie przy dość dynamicznej jeździe, ale jeśli tylko w mieście to się zgodzę, że do 20l niewiele braknie.

    Kiedyś z czystej ciekawości spróbowałem eco-drivingu na drodze krajowej, jazda na ograniczenia +10 km/h, delikatnie przyśpieszałem, dużo hamowałem silnikiem. Było to nadzwyczaj męczące w tym aucie, ale efekt był taki:

    IMG_2123D.thumb.JPG.d30fd7c7fa3457f4c9bbd8abaf1eb6c7.JPG

     

    Duża w tym zasługa niesamowicie długich biegów w Mustangu, na szóstce przy 120 km/h jest równe 2000 obrotów

     


  7. Ja w moim ewrydeju zmieniłem dzisiaj, ale w Mustangu nawet mi przez myśl nie przeszło, dostał spa (myjnia), ciepłą kołderkę (pokrowiec) i zapadł w sen zimowy. Od czasu do czasu go tylko wybudzę na krótki spacer w słoneczny dzień, żeby mu się kości nie zastały.


  8. Jak okaże się, że nic nie da się zarobić to Janusze biznesu przestaną odbierać i w końcu wróci normalność, czyli kupować będzie ten, kto naprawdę chce posiadać dany zegarek. A na mniej popularne modele (OP, Airking) wrócą nawet rabaty. Chociaż uważam, że w wypadku Daytony i GMT to nigdy nie nastapi, ale w wypadku Submarinera już tak.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.