Koledzy, zaraz mnie zlinczujecie, ale co tam, powiem co myślę. Jako motocyklista od 15 lat, który jeździł już prawie wszystkim, o pojemnościach od 50 do 2300 cm3 Jazda na motocyklu posiadającym mniej niż 30 KM jest po prostu niebezpieczna. Brak momentu przy wyprzedzaniu, jazda wolniejsza niż większość samochodów poza terenem zabudowanym, które ciągle Cię wyprzedzają to proszenie się o nieszczęście. Ile razy widzę biednych chłopców na 50-kach, których co kawałek wyprzedzają samochody (niektóre na centymetry), to myślę sobie, że nie chciałbym być na ich miejscu. Uważam, że pierwszym motocyklem powinno być coś o pojemności 250-500, lekkie, zwinne, żeby nie sponiewierać początkującego jeźdźca. Pozdrawiam Tomek