Jestem po testach - Wilka i Niedźwiedzia. Ale może od początku. Wtorek, odebrał, pędzę do domu - siadamy z moją Lepszą Połówka i psik psik - nawet nie pamiętam które wziąłem - no był kosmos - tak się pomieszały, że nie szło wytrzymać. Środa - wilk - bardzo przyjemny i nieoczywisty - gdzieś tam schowana słodka nuta ale dająca się wyczuć. Dzisiaj Niedźwiedź - zapach słodszy ale w granicach - nie ulepek, nie przytłacza - szczególnie przy tych upałach - sądzę, że na zimę będzie super. Trwałość - psikałem ok 7 rano - do teraz a mamy 16 - nadal czuję bardzo wyraźnie. Jutro Wezmę Goat - jeden minus - kiepskie atomizery