Po pierwsze dzięki za zainteresowanie
Po drugie w 2016 roku zainteresowałem się dietą Kwaśniewskiego czyli. tzw. tłuszczówką, postanowiłem wtedy skorzystać z pomocy trenera osobistego i dzięki temu przez kilka miesięcy zajadałem się tłuszczem z białkiem z węglami na poziomie do 50 g dziennie - ale miałem suplementy, motywację początkującego i jakiś suplement ograniczający chęć na słodkie. Jednak jak na słabą jednostkę przystało węgle się powoli wkradały do jadłospisu i do 2019 znalazłem z nawiązką te kg które zgubiłem.
Od 2019 r. tym razem już sam wróciłem na tłuszczówke, bo osobiście czuję się na niej dobrze ale nie chcę brać tablet na obniżenie chęci na słodkie. Owszem ratuje się gorzką czekoladą, bitą śmietaną prawdziwą z owocami niskowęglowymi co jednak nie zmienia faktu, ze jak widzę ciasto, bajaderkę czy zwykła czekoladę to jestem w stanie ją zjeść sam, a wieczór bez batonika Dare nie może się odbyć :). Chcę znaleźć sposób jak opanować głód na słodkie. Pewnie jem za mało tłuszczy i białka i organizm się domaga słodkiego. Oglądam różnych youtuberów np. KetoKocur i czytam przepisy i co poniedziałek sobie mówię, że ten tydzień będzie z węglami do 50 g dziennie i niestety ..... ciągle to przekraczam