No i jestem już po pierwszym w życiu strzelaniu.
Jak kolega wyżej zauważył na dzień dobry margolin , po oddaniu 10 strzałów z 15 m, przyszedł czas na pistolet znajdujący się na wyposażeniu WP P - 64 ( nie wiem czy dobrze zapamiętałem nazwę :)), z którego oddałem 5 strzałów. Poniżej tarcza po 15 strzałach Po przygodzie z pistoletami przeniosłem się na stanowisko do strzelania z karabinka sportowego - fajna sprawa - pozycja leżąca - 10 strzałów, również załączam tarczę :). Po karabinku instruktor zarzucił a może na koniec jeszcze z Glocka bym postrzelał - zgodziłem się, bo chciałem się " poczuć ". No była to duża zmiana w porównaniu z margolinem i p- 64 - pierwszy strzał zrobił wrażenie na mnie - oddałem w sumie 5
Wrażenia? Bardzo mi się podobało - choć bardzo byłem zestresowany - dwa razy w margolinie nie było wystrzału ( nabój bocznego zapłonu) - więc lekki stres. Raz w glocku łuska zablokowała się w komorze po wystrzale. Ale wrażenia były duże - brzuch mam ściśnięty z nerwów do teraz, a minęły już 2 godziny od ostatniego strzału.