No niby tak ale w praktyce to się raczej nie zdarza,ja się nie spotkałem z radzieckim czy enerdowskim zegarkiem który by jakoś znacząco odbiegał od normy,Natomiast na allegro już na miniaturach potrafię rozpoznać trefne Glashutty
Problem polega na tym że renowacja to zmycie starej farby i położenie nowej,a tarcze w poljocie i bałtyku (ew.blonexie) są takie same,czyli zegarek po renowacji może być bałtykiem,ew.blonexem ale nie musi.A z polskimi zegarkami to tak jak z kombatantami,im dalej od wojny tym ich więcej
Powiedzmy wprost,to przerobiony Poljot,tak jak większość Bałtyków których wysyp mieliśmy jakiś czas temu.Pewno teraz Bałtyki które nie zeszły przerabiają na Blonexy.
Zegarek jest ze mną już prawie miesiąc tak że można coś napisać.Noszę go codziennie,jest bardzo dokładny (spaźnia codziennie o 15/18s) wszystko jest super z jedną uwagą:albo rotomat albo minimum 10h na ręce (czyli tyle co w instrukcji do 6r15) bo jak jest niedokręcony potrafi spóźnić nawet o 40s.Ale ogólnie jestem bardzo,bardzo zadowolony.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.