I to nie byle jakie,zegarmistrz u którego naprawiam zegarki twierdzi że jeśli chodzi o kamienie to Rosjanie byli (są?)bezkonkurencyjni,ponoć powycierane palety w szwajcarach to nic niezwykłego,w ruskach-nie zdarzają się.I jeszcze anegdotka:jego ojciec też był zegarmistrzem i w latach 50-tych był na szkoleniu w Pierwszej Moskiewskiej,można było oglądać i podpatrywać wszystko z dwoma wyjątkami:hali gdzie robili tarcze i tej gdzie się zajmowali rubinami.