Dzięki @headsup za wzmiankę o tej ciekawostce troszkę rozwinę to co napisałeś. Denbei Shoami był znakomitym rzemieślnikiem żyjącym i pracującym w północno-zachodniej Japonii. Jego odkrycie polegało na tym że metale lub ich stopy połączył dyfuzyjnie – przez zgrzewanie a nie przez lutowanie. Uzyskane warstwy przechodziły przez cały materiał, nie były powierzchniowe. Cechą charakterystyczną była ich niepowtarzalność. Początkowo nazwał wypracowaną przez siebie nową technikę łączenia metali guri bori, ponieważ wzór na pierwszych pracach przypominał tak nazywane przedmioty rzeźbione w grubych warstwach lakieru. Była to metoda wytwarzania zapoczątkowana w starożytnych Chinach. Później nazwał wypracowaną przez siebie metodę - mokume gane. Dlaczego tak się nazewnictwo zmieniło najlepiej zrozumieć widząc takie przedmioty. Niestety nie znalazłem żadnych prac mistrza Denbei Shoami, ale na podstawie zdobytych wiadomości i doświadczeń domyślam się jak musiały wyglądać, więc postaram się to przekazać. W tym celu wyciągnąłem z szuflady coś co powstało z moich pierwszych pomyślnie połączonych jego metodą metali. i przedmiot od którego początkowa nazwa powstała. Wyraźnie widać podobieństwo wynikające z kontrastowych równoległych warstw nałożonych na siebie i widocznych na obu przedmiotach. Po pewnym czasie na skutek udoskonalenia techniki łączenia metalu, warstwy zaczęły się przenikać tworząc niepowtarzalne nieregularne wzory. Po następnym udoskonaleniu - zastosowaniu patyn to już absolutnie nie przypominało pierwowzoru, najbardziej podobnym znanym materiałem było egzotyczne drzewo ze skomplikowaną strukturą słojów. Stąd logiczne następstwo - zmiana nazwy na mokume (drewniane słoje) gane (metal). Proszę jest i tego ilustracja z szuflady