Edit Paweł mnie ubiegł z wyjaśnieniami w trakcie pisania posta, dzięki za film i linki Brzytwa jest jak najbardziej przedmiotem użytkowym jeśli chodzi o ergonomię i właściwości tnące ostrza, natomiast sposób jej wykonania stawia ją moim zdaniem na najwyższej półce rzemiosła - to już jest sztuka. Na zdjęcia można kliknąć wtedy ulegną powiększeniu, warto to zrobić bo na ostrzu są nie tylko abstrakcyjnie zgrzane warstwy metalu. Widać także realne rzeczy które nie każdy z łatwością narysuje ołówkiem na kartce, podpowiem ze najłatwiej zauważyć skorpiony, ale jest tam więcej takich smaczków, mam nadzieję że nie tylko ja je widzę. Nie są to żadne kalkomanie, trawienie itp. tak jak kalkomanią lub trawieniem nie są grawerowane wzory na płytach i mostkach mechanizmów zegarkowych. Myślę że to jest trudniej zrobić, dlatego szczęśliwy jestem że mogłem poznać skromnego i utalentowanego człowieka który potrafi tego dokonać kowalskimi metodami. Nie tylko jego miałem możliwość spotkać, ale także wielu kreatywnych i zdolnych ludzi tworzących w metalu i nie tylko. Na pierwszych zdjęciach jest Pomnik Anonimowego Przechodnia. Ich wygląd to efekt rozmowy z jednym z moich ulubionych grafików udostępniającym swoje prace na Instagramie. Nigdy wcześniej takich zdjęć nie zrobiłem, ale wracając pociągiem miałem sporo czasu na ćwiczenie. Wszystkie smaczki i detale onirycznej atmosfery uzyskane jedynie przy pomocy telefonu komórkowego i nim też zostały cyknięte. Spotkanie miało charakter integracji środowiska połączonej z wymianą doświadczeń, myślę że ten czas maksymalnie wykorzystałem Na poprzednim zdjęciu lepiej to widać, ale nie mogę się powstrzymać od wklejana jeszcze jednego.