Oto stylowy 10-cio milimetrowej grubości mosiężny przycisk do papieru. Na jego facjacie widać wyraźnie odciśnięte ślady niezdrowego trybu życia. Zielonkawo-ziemista cera będąca wyraźnym sygnałem złego odżywiania i nadużywania alkoholu, oraz ropiejąca, niedbale zeszyta rana nad okiem - oto efekt gansterskich porachunków. A gdzie szukac genealogi takich klimatów ? No nie koniecznie w amerykańskich filmach, lub komiksach. Takie historie i życiorysy zdarzały się już wcześniej i znacznie bliżej. Pod koniec XIX w. nazwano ich Apaszami, mowa tu o członkach gangów przestępczego półświatka Paryża. Trzeba było mieć się na baczności, ponieważ swoją liczebnością kilkukrotnie przewyższali liczbę policjantów w stolicy Francji, nic też dziwnego, że czuli tu się bezkarni. Nazwę otrzymali od plemienia Indian, jako że bezwzględnie stosowali równie brutalne metody, a w czasie spotkania z nimi można było stracić nie tylko swoje pieniądze. Apasze wypracowali szereg podstępnych i brutalnych sposobów zarabianioa na życie, a ich kwintesencją było powstanie specyficznego narzędzia pracy skutecznie rządącego ulicą. Złowieszcze "3 w 1" , którego już sam widok budził grozę i przerażenie.
Inna bardziej znana pamiątka po tamtych czasach została elementem pop kultury, to apaszowskie tango.