Dzięki Fotki z warsztatu najbardziej przemawiają. Niezwykle pomocna przy wykonywaniu obrączek była moja tokarka vintage i jej nieoceniony osprzęt dodatkowy. Na zdjęciu jeden z jej elementów przeznaczony do chwytania tulejek. Staram się jeśli mam do tego okazję zaakcentować typowo męskie przymioty jak chęć do ryzyka, adrenalina i testosteron, a także nawiązywać do historycznego znaczenia biżuterii i ozdób. Kiedyś np. naszyjnik z trofeów łowickich miał bronić przed niebezpieczeństwami, oddając jak gdyby część odwagi i siły pokonanego zwierzęcia. Tak więc zastosowane materiały też odrywają ważną rolę, niestety nie mogę zastosować wszystkich jakie zapragnę ze względu na cenę lub dostępność. Tak wygląda nie obrobiony ząb i cios mamuta których fragmenty w moich pracach pokazałem. To nie są jedyne egzotyczne, wiekowe i rzadko spotykane materiały które udało mi się zdobyć, z czasem będę uchylał rąbka tajemnicy, o ile z powodzeniem uda mi się je zastosować.