No i te kluski szare, z tym jest najwięcej roboty. Natrzyj Panie teraz ziemniorów na 8 osób, i gotuj to nad garem, para z gara prosto w mordę, wrzątkiem czasem chlapnie jak je kładziesz go gara... Ale są świetne, tylko przepis muszę babci odszukać, bo to na kartce jeszcze. Przydałoby się w kompa powrzucać, bo niektóre kartki to się w rękach rozchodzą już powoli. Pamiętam, że krochmal z ziemniaków, odsączone ziemniaki, mąka pszenna i żytnia, jajo całe chyba ale ile czego ? HYDROZAGADKA Dziadkowie od ojca robili na słodko, suszone gruszki i śliwki. Od matuli babcia bardziej na kwaśno, bez owowców i ja też taką preferuję.