-
Liczba zawartości
343 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Trollix
-
Dylemat Omega Seamaster vs Rolex Sub
Trollix odpowiedział Johny Wykładzina → na temat → Jaki zegarek...
Hola,hola. Po pierwsze,nie wkładaj mi w usta (pióro) czegoś,czego nigdzie nie powiedziałem,napisałem. To Ty odniosłeś się do rzekomego pokazywania sobie przez "towarzystwo" "zegarków",z czym się nie zgadzam i wprowadziłeś aspekt socjalny do rozmowy. Nie wyważaj wyważonych drzwi. Wskazałem na to,że to normalne użytkowe dobro. I albo kupuje je entuzjasta,kolekcjoner,dla którego to może być (albo i nie jest) znaczny wydatek, ale cel wtedy jest autoteliczny - sam zegarek ( i wtedy w ogole nie ma tego zagadnienia,więc i problemu). Albo ktoś kupuje je dla "taniego szpanu", a wtedy to rzeczywiście tani szpan "w" i "bez cudzysłowu". Interesujący zegarek bywa początkiem fajnej rozmowy,tyle. Pozwól,że inne Twoje passusy pominę,bo są niezegarkowe. Mała tylko refleksja- nie utożsamiaj proszę posiadania jakichś tam środków z "nieuczciwym mietkiem handlarzem",to zwyczajnie unfair. Ci zresztą, pozyskujący środki z takich źródeł, zwykle nie mają zainteresowania w sztuce użytkowej (wyłączając wielkie pomarańczowe seamastery chrono nomen omen,breitlingi i choparda mille miglia w najwiekszej konfiguracji). "Export,import małe kradzieże" to nie moja bajka. Powiązanie epitetu "honorowy" z sukcesem/brakiem sukcesu ekonomicznego pominę,ale to takie cholernie nieeleganckie. "Coś ma, to pewnie nakradł". Nie ma co w taki sposób się usprawiedliwiać.Podział etyczny biegnie idealnie w poprzek podziału życiowego sukcesu ekonomicznego. Mam wielu honorowych- jak to Ty piszesz- przyjaciół, dla których dobre życie,to gon z kliniki do gabinetu, z gabinetu do drugiego gabinetu, 6 dyżurów 24 w miesiącu, plus ciągła nauka. Albo noce w kancelarii, negocjacje, wyjazdy, rozprawy na końcu Polski z dnia na dzień, a wcześniej konieczność przez 30lat wyrzeczeń i koncentracji na cel. Znam też wielu uczciwych przedsiębiorców różnych branż. Świat nie jest tak jednowymiarowy. Taktu mam dość,nie zaklinam tylko rzeczywistości i nie robię z rolexa za 10k (czy i 50k) euro tokenu sukcesu, kupowanego w celu show- off (w przciwienstwie do skromnej omesi) po którym morza się rozstąpią, a piękne damy otoczą nas wianuszkiem. Ja najpiękniejszą kobietę w życiu poznałem podczas pytań do mojego wykładu,teraz jest moją żoną. I nie mam pojęcia jaki miałem wtedy zegarek. Pewny jednak jestem,że nawet jeśli był to rolex,to nie miała zielonego pojęcia w tym zakresie -
Dylemat Omega Seamaster vs Rolex Sub
Trollix odpowiedział Johny Wykładzina → na temat → Jaki zegarek...
Kolego Drogi, łażę już kilka lat po świecie i uwierz,wiem co zdobi,a co nie Nie zauważyłem jednak, by po "subach" "towarzystwo się rozpoznawało",bo "zna jego cenę" i to miała byc jakas magia. Mam kolegów ( jak połowa tego Forum) ,którzy noszą zegarki za dwu-, pięcio-, czy dziesięciokrotność omawianego,dzień po dniu, też mi się zdarza... i poza tym,że czasem wymienimy się ciekawostką ,czy wzajemnie poprzymierzamy,to nikt się tak "nie rozpoznaje". Realnie rzecz biorąc Sub, to jakieś 10k euro, czyli (pół)miesięczne,w najgorszym razie dwumiesięczne uposażenie w dowolnym specjalistycznym zawodzie. Nie ma powodu do wzdychania. Dla jednego to fajne wędki, dla drugiego jakiś pakiet w cayence,a trzeciego sub. Każdy kupuje co lubi i przy tym zostańmy. Te wycieczki ad personam zupełnie niepotrzebne. Pozdrawiam -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Trollix odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Paradoksalnie,mam wrażenie, że szarpaczka o rolexy, to też jakaś part of the experience. Ci,którzy szarpali się o auto z kontyngentu 20lat temu wiedzą, o czym mówię dobrego dnia! -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Trollix odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Poplulem sobie kawą bialą koszulę ze śmiechu 😅 😅😁zrobiłeś mi Kolego dzień! Bodaj za Twe dobro pretor zapisem czoło ukwieci, wielkorządca owe zatwierdzi,a knowania fliperskie sanchedrynu nie staną na drodze! -
Dylemat Omega Seamaster vs Rolex Sub
Trollix odpowiedział Johny Wykładzina → na temat → Jaki zegarek...
Zdecydowanie submariner. Jest świetnie wyważony, przekonstruowana koperta doskonale leży na nadgarstku. Miałem w życiu 4 różne suby,z czego 3 mam nadal,a jeden głupio rozbiłem kiedyś na nartach... i poza tym uderzeniem w kamień w Szwajcarii żaden nigdy mnie nie zawiódł. Zdarza mi się nosić zegarki z dużo wyższych półek,ale sub zawsze mnie cieszy. Zawsze pozostawia jakościowe wrażenie, nigdy nie powoduje wstydliwego chowania zegarka pod mankiet,bez względu na towarzystwo. To projekt idealny, klasyk,kamień milowy,ikona popkutury. Omega jest obiektywnie dużo gorzej wykonana (bransoleta, tarcza) , zaprojektowana (data). Poza tym...nie znam nikogo,kto kupiłby rolexa i był niezadowolony. Zwłaszcza suba. Omegę kupiłem dwukrotnie pod wpĺywem impulsu i za każdym razem byłem niezadowolony- speedmaster mark II ( z uwagi na koszmarny serwis swatchgroup) i speedmaster '57 (po 3 dniach nie chciałem go już nosić i nie mogłem sobie wydarować,że dałem się zbajerować ślicznej blondynce w salonie.) I jeszcze jedna subiektywna rzecz, to 50tka - kup suba. Ludzie dzielą się na dwie grupy, tych którzy go mają...i tych, którzy by chcieli, ale się nie przyznają. W tym wieku już głupio wmawiać sobie,że coś jest "prawie tak samo fajne,a po co przepłacać" Plus Sub absolutnie dużo lepiej trzyma cenę. Wartość rezydualna 1:2,a z czasem pewnie 1:4 względem omegi. -
U mnie nadal trwa tydzień royal oaka na polskich dróżkach plus warszawa da się lubić! Miłego czwartku Kolegom!
-
Wtorek,czyli bussines as usual #APRO #15300 #rosegold #tapisserie Przepiękna tarcza! a układ totalizatorow el primero kocham od lat
-
Gorące i serdeczne Kolegom z Wiednia, czyli Santos,Ritz Vienna i bąble. Cholera,nie mogę przestać chodzic w tym Cartierze, bezel rysuje się od patrzenia,bransa nie ma mikroregulacji....ale ma w sobie jakiś magnes dobrego weekendu!
-
Vraiment trop beau ten Twój żeżer,żeby nie skomentować! 😅😁 U mnie dziś leniwa cartierowa niedziela. (Opętał mnie ten nowy Santos)
-
Sikor fajny bardzo! Śmieszna sprawa. Poszedłem z żoną do Cartiera w Wiedniu,żeby coś pooglądała - wtem widzę azjatę, który mocuje się z odmawiającą kartą, aż wreszcie rezygnuje z zakupu - musiałem działać Santos Large w złotej,najbardziej klasycznej konfiguracji. A co do bransolety ze zlotymi śrubkami,to jest pure love. Równie w życiu cieszyła mnie tylko ta w AP
-
Pierwsze Dni Roku z widokiem na Dunaj, na most hrabiego Szechenyi...i na dużo słońca pomyślności Kolegom!
-
Sylwester za pasem,a zielono jak wiosną
-
Radosnych Świąt Bożego Narodzenia Samych dobrych dni! Dziś Wigilia z yachtmasterem rhodium platinum 40. Może niepozorny,ale sercu najbliższy
-
Casualowa,śnieżna sobota....a jak wczoraj włożyłem tak nie mogę zdjąć magia projektów Geralda Genty
-
Pierwsza holdingowa wigilijka,czas wyjąć z sejfu smaczki pieknego weekendu! AP RO 15300 rosegold
-
Leniwa niedziela spod znaku "zima zaskoczyła drogowców" z Pashą
-
Podczas codziennego noszenia zegarków wpadam w ciągi....lubię moje modele i -gdy o którymś sobie "przypomnę" po kilku tygodniach,czy miesiącach- to nie mogę przestać nadal Zenith El Primero Chronomaster "Terra".
-
Samochód powinien być droższy od zegarka,a nawet całej kolekcji? Ejże,Kolego! Po pierwsze,to nie kategoria dla powinności! Po drugie, samochód (wyjąwszy rzadkie okazy aukcyjne) jest fatalnym dobrem rezydualnym. Kupowanie samochodu wprost (bokiem amortyzacja i poleasingowe wykupy) to klasyczne przepalanie pieniędzy. Piszę to w moim day-dacie, szykując na jutro zegarek podobnej klasy.... przerażony dość potrzebą wyliczania wartości auta jako derywatu wartości kolekcji. Efekt mógłby niejednego z nas zmusić do manifestacji kryzysu wieku średniego😅 właśnie zdałem sobie sprawę,że chyba jestem mało benzynowy. Btw. Zupelnie na marginesie, czy jadę moim autem z zuffenhausen, czy dużym cabrio ze stuttgartu, czy którąś spółkową poobijaną dacią,czuję się absolutnie tak samo. Bez zegarka, bądź w jakimś majtkowcu,czułbym się paskudnie ...a punto świetna rzecz. Robilem prawo na jedynce,dwadziescia+ lat temu. Sentyment pozostaje
-
Środek tygodnia z Zenithem
-
Ten moment, gdy w mglisty, sobotni, listooadowy poranek musisz wykładać nieszczęśliwcom,zamiast spać sobie, albo karmić rybki bananem. El Primero jak zawsze niezawodne dobrego weekendu!
-
Nadmiar rolexów w ostatnich dniach,więc dziś gwiazda i chronomaster w drodze. Chmury nisko,autostrada w Czechach szeroka
-
Czy utrudnieniem jest to,że raz na kilka tygodni doprecyzuję czas "do góry nogami"? Dla mnie nie, zresztą to jeden z xy zegarków,nie przewiduję noszenia częsciej niż 5-10 proc czasu zresztą, generalnie jestem zwolennikiem koronki z tyłu,albo pod kątem - vide VC Amer. 1921. Wlożyłem dziś Pashę i gdyby nie obły szafir,to odgniatająca się koronka by irytowała,łatwo przyzwyczaić się do dobrego. A co do polecania Tahiti (abstrahując od ironii wpisu) - to nie ja! Neva-eva. Pamiętam jak wysiadłem z samolotu w Papeete i od wilgoci byłem mokry zanim zdążyłem wejść do hotelu, a byliśmy przed porą deszczową. I te "poetyckie mgły" daj Pan spokój. Już wolę stare,dobre Seszele, lżej się oddycha i pewnie cos się zaoszczędzi, na dobrą skrzynkę kruga A co do homarów, miałbym psychiczny dyskomfort w noszeniu takiego zerżniętego wzorem przemyslowym zegarka. Gryzłoby mnie sumienie. Już wolalbym fajnego timexa,albo kalkulator casio,który wrocil do łask bez wzglęeu na zasobność zegarkowego budżetu warto na nadgarstku eksponować prawdę,nie mimikrę...a żeby nie offtop...
-
Z koronką nie ma zadnego problemu,nawet przy gmt (a jesli wiesz,tu datę zmienia sie tzw szybkim skokiem wskazowki godzinowe, nie kolkiem zebatym odpowiedxialnym za kolo daty) Kupilem, obrocilem,ustawilem jak zawsze,obrocilem z powrotem to bajecznie wygodny zegarek,rowniez wklasycznym uzytkowaniu. Kazdemu polecam
-
Bezproblemowo zupelnie. W pierwszym dniu,mózg wariował że to sub no date,ale po chwili się przyzwyczaił odcienie zieleni na bezelu są warte każdych pieniędzy. Tym bardziej,że to nie subowy mleczny green,ale taka dolarowo-jaguarowe intensywna zieleń.
-
Dziś formalny dzień,miał być DD albo Pasha... ale just cant get enough😅 to jest najwygodniejszy zegarek jaki mam. Poprawiona koperta gmt, koronka się nie wpija,wygoda jubilee...każdemu szczerze polecam milej środy!
