Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Trollix

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    341
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Trollix

  1. Słusznie Kolega pisze,to się zwie "kontratyp prezentu" A na marginesie, jak ktoś daje z siebie 100procent (bądź jak się mawia w pełnych kręgach "całe trzydzieści"), to dobrej flachy,albo czekoladek nie dać,to aż nieładnie
  2. Poprawiam sobie nastrój w zapaleniu tchawicy. Czyszczę pudła i wkładam zegary do rekonwalescencji milego tygodnia Wszystkim!
  3. Przepraszam,ze offtop...choć tylko na pozór. Zapytam jako skromny właściciel RO15300 rosegold i RO 15450 steel ( za ktorego z radoscią przeplacilem dobrze ponad retail) ,na czym Kolego opierasz swoją opinię, że te modele bardziej pasują do dresów (kilku naraz?) i nie warte są ceny retail (podobnie jak PP) ? Kiedyś na parkingu pod auchan facet mi powiedzial,ze jego elantra lepsza od 911tki,skoro ręcznie muszę przesuwać fotel....każdy ma swoją prawdę A do remu... AP RO mam, Aquanauta podstawowego nie mam, ale standardowego na zielonym khaki nosilem przez bite dwa tygodnie na urlopie (podmianka z kumplem na łódce) i takie mam przemyślenia : Apples to pears jak mawiają Grecy. AP RO na bransie i Aquanaut na gumie mają kompletnie inny charakter w użyciu (a Aquanaut na bransolecie mi się nie podoba). APek,choć plasciutki, na bransolecie będzie wyczuwalny i jednak bardziej elegancki, aquanaut na gumie jest absolutnie "niewidzialny" i bajecznie wygodny dla nadgarstka . To taki duzo wygodniejszy i lekki sub dla duzych chlopcow. Absolutnie uniwersalny. Hiperwygodny. W tej parze wybralbym AP RO. Choć już gdyby to był Aquanaut travel time,to odpowiedź byłaby a rebours . Jeszcze detal, kwestia smaku,ale szlify koperty oglądane dzien po dniu,godzina po godzinie zwlaszcza satyny, na Patku wydają mi się ładniejsze. Cholernie ładny kawalek zegarmistrzostwa. powodzenia! Edit : dokladnie tak jak Autor tematu zauważa słusznie, rysy na AP RO widac z kilometra i wkurzają jak samo zło. Potwierdzam😅 Bezkompromisowy zegarek.
  4. Leniwa sobota, weekendowy Zenith, słoneczko dobrego dnia!
  5. Leje obrzydliwie, to choć zegareczek wesoły miłego dnia Wszystkim!
  6. Piątkowe koktajliki.... dobrego weekendu Kolegom
  7. Widoki malopolskie najlepsze! #Krakówpozdrawia Btw. To gdzieś przed zjazdem na Balicach "strona tatrzańska"?
  8. Kategoria : zegar plażowy do wody i piachu rolki najlepsze!
  9. El primero zawsze robi robotę! I te totalizatory sliczne swietny zegar!
  10. Nadmorski piątek w casualowym zestawie pięknego weekendu!
  11. Ostatni dzień przedłużonego weekendu w AP RO rosegold Zawsze mnie zadziwia jak niesamowicie jest uniwersalnym ten zegarek. I do dwurzędowej flaneli, i do zielonej koszuli safari. Zawsze sprawia uśmiech
  12. Majówkę czas zacząć,czyli te dwa potwory cartier santos automatic large steel/gold i peterson deluxe oom paul - foto na dwa fora jednocześnie pięknego weekendu!
  13. Wiosenne morze, sopot, rybka z cygarem...i daytonka dobrego weekendu nam wszystkim!
  14. Dziś wieczór z moimi dwoma konikami - bezdusznymi pożeraczami czasu i pieniędzy miłego końca poniedziałku!
  15. Nie schodzi,ani zegar,ani uśmiech
  16. Od porannego odbioru nie schodzi z dłoni! Aż włożyłem dwurzędowy garnitur, total 80s vibe zabawne, łatwiej ustrzeliłem stalową przed covidem i złotą na o-flexie niż tę konfigurację,która jak na złość nie chciała przyjść pięknego weekendu i Wam! Zegar fajny,ale koszula- petarda!
  17. Wiosna....i tarcza jakby zyskała kompletnie nowe barwy atramentu #grandseiko #hibeat #GrandSeiko60thanniversary
  18. Wesołego Alleluja, Radosnych Świąt z Bliskimi u mnie dziś minimalistycznie i atramentowo, czyli Grand Seiko Hi-Beat 60th anniversary #zaratsupolishing
  19. Mb rouge et noir! Bardzo je lubię
  20. Santos large poleca się na Święta! ...mam wielką słabość do tych złotych śrub w bransolecie,w ogóle ten ostatni re-hype na bicolory bardzo mnie cieszy pięknej Wielkiej Soboty Wszystkim!
  21. Snoopy i klapki ze skarpetami wprowadzają prawdziwie polski przedświąteczny vibe! :)) ( popołudniu przywdziewam podobny i biorę się za gotowanie)
  22. Dzień na budowie w pyle i kurzu,więc prosta,stalowa Espada na el primero, sprawiła się dzielnie i znakomicie
  23. Wiosenny piątek. Trawa zielona,szalik zielony,to GMT tez zielone dobrego weekendu!
  24. Hola,hola. Po pierwsze,nie wkładaj mi w usta (pióro) czegoś,czego nigdzie nie powiedziałem,napisałem. To Ty odniosłeś się do rzekomego pokazywania sobie przez "towarzystwo" "zegarków",z czym się nie zgadzam i wprowadziłeś aspekt socjalny do rozmowy. Nie wyważaj wyważonych drzwi. Wskazałem na to,że to normalne użytkowe dobro. I albo kupuje je entuzjasta,kolekcjoner,dla którego to może być (albo i nie jest) znaczny wydatek, ale cel wtedy jest autoteliczny - sam zegarek ( i wtedy w ogole nie ma tego zagadnienia,więc i problemu). Albo ktoś kupuje je dla "taniego szpanu", a wtedy to rzeczywiście tani szpan "w" i "bez cudzysłowu". Interesujący zegarek bywa początkiem fajnej rozmowy,tyle. Pozwól,że inne Twoje passusy pominę,bo są niezegarkowe. Mała tylko refleksja- nie utożsamiaj proszę posiadania jakichś tam środków z "nieuczciwym mietkiem handlarzem",to zwyczajnie unfair. Ci zresztą, pozyskujący środki z takich źródeł, zwykle nie mają zainteresowania w sztuce użytkowej (wyłączając wielkie pomarańczowe seamastery chrono nomen omen,breitlingi i choparda mille miglia w najwiekszej konfiguracji). "Export,import małe kradzieże" to nie moja bajka. Powiązanie epitetu "honorowy" z sukcesem/brakiem sukcesu ekonomicznego pominę,ale to takie cholernie nieeleganckie. "Coś ma, to pewnie nakradł". Nie ma co w taki sposób się usprawiedliwiać.Podział etyczny biegnie idealnie w poprzek podziału życiowego sukcesu ekonomicznego. Mam wielu honorowych- jak to Ty piszesz- przyjaciół, dla których dobre życie,to gon z kliniki do gabinetu, z gabinetu do drugiego gabinetu, 6 dyżurów 24 w miesiącu, plus ciągła nauka. Albo noce w kancelarii, negocjacje, wyjazdy, rozprawy na końcu Polski z dnia na dzień, a wcześniej konieczność przez 30lat wyrzeczeń i koncentracji na cel. Znam też wielu uczciwych przedsiębiorców różnych branż. Świat nie jest tak jednowymiarowy. Taktu mam dość,nie zaklinam tylko rzeczywistości i nie robię z rolexa za 10k (czy i 50k) euro tokenu sukcesu, kupowanego w celu show- off (w przciwienstwie do skromnej omesi) po którym morza się rozstąpią, a piękne damy otoczą nas wianuszkiem. Ja najpiękniejszą kobietę w życiu poznałem podczas pytań do mojego wykładu,teraz jest moją żoną. I nie mam pojęcia jaki miałem wtedy zegarek. Pewny jednak jestem,że nawet jeśli był to rolex,to nie miała zielonego pojęcia w tym zakresie
  25. Kolego Drogi, łażę już kilka lat po świecie i uwierz,wiem co zdobi,a co nie Nie zauważyłem jednak, by po "subach" "towarzystwo się rozpoznawało",bo "zna jego cenę" i to miała byc jakas magia. Mam kolegów ( jak połowa tego Forum) ,którzy noszą zegarki za dwu-, pięcio-, czy dziesięciokrotność omawianego,dzień po dniu, też mi się zdarza... i poza tym,że czasem wymienimy się ciekawostką ,czy wzajemnie poprzymierzamy,to nikt się tak "nie rozpoznaje". Realnie rzecz biorąc Sub, to jakieś 10k euro, czyli (pół)miesięczne,w najgorszym razie dwumiesięczne uposażenie w dowolnym specjalistycznym zawodzie. Nie ma powodu do wzdychania. Dla jednego to fajne wędki, dla drugiego jakiś pakiet w cayence,a trzeciego sub. Każdy kupuje co lubi i przy tym zostańmy. Te wycieczki ad personam zupełnie niepotrzebne. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.