Jeśli nie pomylił się co do ceny akumulatora, to jest ona bardzo niezła, jeszcze nigdy nie widziałem żadnego w takiej kwocie. Gwarancja obejmuje wymianę akumulatorów, także warto jej poszukać.
Z wymianą każdy bardziej ogarnięty zegarmistrz powinien sobie poradzić, ale mogą pojawić się problemy ze zdobyciem tego akumulatora. W tym modelu prawdopodobnie siedzi Panasonic CTL920, o wiele trudniejszy w znalezieniu niż bardziej powszechny CTL1616. 3 lata możesz mieć go Ty, ale sam zegarek raczej jest trochę starszy, to już dość leciwy model. Jeśli Cię to interesuje to można to sprawdzić po 8-znakowym numerze wybitym na deklu. W serwisie zapłacisz zapewne co najmniej około 100-120 zł. Rozumiem, że gwarancja już nieważna?
Nie wiem o co chodziło - z bólem paluchów ledwo dokończyłem pełny obrót. Teraz spróbowałem ponownie i wszystko wróciło do normy, dwa obroty bez żadnych problemów. Oczywiście ta "norma" to niestety o wiele gorsza praca niż w 120-klikowych bezelach Seiko.
Już pisaliśmy o tym w "Nowościach Casio" jakiś czas temu. Ale skoro już poruszyłeś ten temat to jak dla mnie Spike był ładniejszy ("poprzednik" to niezbyt trafne określenie, bo DW-5030C to limitka, Spike był powszechniej dostępny za niższą cenę). No ale biorąc pod uwagę ostatnią okrągłą rocznicę, to prawdopodobnie jeszcze nie koniec zakręcanych dekli w tym roku.
Ja właśnie do takiego wzornictwa zegarków jestem przyzwyczajony i dlatego z Rayem muszę się jeszcze trochę "oswoić". Bransoleta w Monsterze faktycznie jest fantastyczna, pewnie dlatego dostrzegam błahostki w innych zegarkach.
Za 500 "z hakiem" można. Za Monstera dałem 20 pln więcej, a za BFK nawet kilkanaście złotych mniej niż za Raya. Nie zrozum mnie źle, Salomon. Jak już wspomniałem wcześniej - są to błahostki, które pod taką czy inną postacią można znaleźć w nawet sporo droższych zegarkach. Po prostu je odnotowuję.
Tak, można je bez problemu wymienić jak normalną baterię, różni się to "tylko" kosztem, który z wymianą może przekroczyć 100 zł. Niemniej jeśli kupisz w miarę nowy egzemplarz, w którym akumulator nie miał nigdy szansy na całkowite rozładowanie, to raczej możesz mieć pewność, że wytrzyma tyle, co i cały zegarek.
W Seiko z tego samego przedziału cenowego bransolety, a zwłaszcza zapięcia sprawiają jednak trochę lepsze wrażenie (przynajmniej moim zdaniem), ale z drugiej strony kajdany do Raya czy do Mako są tańsze i łatwiej dostępne, więc ogólnie nie ma specjalnego powodu do narzekań.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.