Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Seven

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Seven

  1. Ostatnio którejś nocy zaraz po synchronizacji porównałem GW-3500B z GW-M5610 i szły "łeb w łeb". W tej chwili nie jest już idealnie - M5610 przyśpieszył o ułamek sekundy (obydwa zsynchronizowane dzisiaj o 3:02). Z kolei GS-1150 w porównaniu z GW-3500B śpieszy minimalnie nawet zaraz po synchronizacji.
  2. Wycieczka po japońskiej fabryce Casio w prefekturze Yamagata.
  3. Seven

    Podrobki Casio

    W ostatnich miesiącach spora część produkcji G-Shocków została przeniesiona do Chin ze względu na powodzie z Tajlandii, także Twój nowy zakup najprawdopodobniej pochodzi z dość świeżej partii. Mój nowy GW-M5610 wyprodukowany w maju też jest "Made in China". Niestety modele bez solara nie posiadają wybitego na deklu numeru, po którym można odczytać datę produkcji, także nie możemy tego sprawdzić. "Made in China" na deklu G-Shocka powoli staje się takim samym standardem jak jeszcze niedawno "Made in Thailand".
  4. Wygląda na to, że imageshack z sobie tylko znanego powodu pozmniejszał te skany... No więc jeszcze raz: http://imgur.com/a/KhYt0 (kliknij ikonkę w prawym górnym rogu każdego skanu, żeby go powiększyć, albo po prostu poszukaj linku "Download", żeby ściągnąć wszystkie spakowane w jednym pliku)
  5. Tak samo jest też w przypadku następcy GW-M5600, czyli GW-M5610.
  6. Dokładnie takie same wrażenia daje GS-1100/1150 i w pewnym stopniu także DW-5000SL. Wszystkie z Tajlandii. W przypadku GW-5000 jest tak jak piszesz - to odrębny model z prawdopodobnie innymi restrykcjami dotyczącymi kontroli jakości, ale pewnie nie tak bardzo odbiegającymi od innych modeli. Np. w takim DW-5000SL też nie ma się do czego przyczepić. Z kolei w GS-1150 można się przyczepić tylko do tego, co pochodzi właśnie z Japonii, czyli do modułu. U mnie dzisiaj także Dzień Nowego Zegarka. Uroczyste otwarcie mam już za sobą.
  7. Czemu niby dwa zegarki schodzące z jednej taśmy miałyby podlegać różnym normom jakościowym? Skoro w danej fabryce jest możliwość zachowania wyższych norm jakościowych, to dlaczego nie stosować ich wobec wszystkich zegarków. Ba, dlaczego nie stosować ich w innych fabrykach przy produkcji tego samego modelu, bez względu na to czy są to Chiny, Tajlandia czy Japonia? To nieprawda, że w Japonii produkowane są wyłącznie G z "najwyższej półki". Sporo "niższych" modeli też jest tam wytwarzanych.
  8. Seven

    Nowosci Casio

    A jednak nie jest to Smart Access, tylko zwyczajna koronka. Pod względem funkcjonalnym seria GAC będzie wyposażona jedynie w chronograf. Taki Edifice na sterydach.
  9. Jest to GW-2310FB, na japońskim rynku pojawił się w okolicy kwietnia. Tutaj znajdziesz listę, choć znając zamiłowanie Casio do wydawania przeróżnych wersji kolorystycznych, podejrzewam że może ona być niekompletna... Na pewno znajdziesz gdzieś Risemana na japoński rynek z symbolem JF, ale nie jest to żaden "odpowiednik" tylko ten sam zegarek zapakowany w inne pudełko i z innym numerkiem na "metce". No i oczywiście z wyższą ceną.
  10. Wystarczyło użyć google. DW-8200 wygląda tak: Chyba widać różnice?
  11. Moją przesyłkę wysłali dzisiaj i szacowany termin jej dostarczenia to środa 1 sierpnia.
  12. Amazon znowu obniżył cenę (137£), ale niestety ten model jest "Temporarily out of stock", choć zamówienia można składać. Przedmioty kupowane bezpośrednio od amazona mają darmową wysyłkę także i do Polski.
  13. Widzę że amazon też zareagował na ich ceny i zmniejszył swoje, a u nich przy zakupach powyżej 25£ przesyłka do PL jest za free. No to jestem 5 funtów w plecy, bo zamówiłem dwa dni temu za troszkę ponad 85...
  14. Akurat jak zamówiłem standardową wersję. Ja to mam wyczucie. Na amazonie jest nawet taniej - 157 szterlingów z bezpłatną wysyłką do PL.
  15. Seven

    Podrobki Casio

    Podróba.
  16. GX-56 to obecnie największy produkowany G, także raczej odpada, no chyba że nie przeszkadza Ci noszenie "lekko" przydużego zegarka. G-9300 też do najmniejszych nie należy, ale nie jest już takim kolosem. Podobno (sam nie miałem okazji porównać) sposobem układania się na nadgarstku jest bardzo zbliżony do serii GW-3000/3500, a te całkiem przyzwoicie leżą na nadgarstku około 16 cm. Tak to wygląda na mojej łapce: Sam myślałem o G-9300, ale przed kupnem wstrzymała mnie jedna rzecz - nie lubię kiedy końcówka paska za bardzo wystaje ze szlufki. Jak widać na powyższych zdjęciach, w GW-3500 można ją podciągnąć dość wysoko, jednak w G-9300 już się chyba nie da tego zrobić ze względu na konstrukcję paska (rozszerza się w pewnym miejscu). Niestety nie miałem nigdy okazji przymierzyć tego zegarka, by przekonać się czy rzeczywiście pasek mocno by wystawał.
  17. Witaj! Fajna kolekcja i równie fajne zdjęcia. Jedno małe "ale": Wszystko, co powyżej napisałeś i wkleiłeś, można było zmieścić w jednym poście. Jako że dopiero do nas dołączyłeś to oczywiście wybaczamy, ale poproś jednego z modów o posprzątanie.
  18. Seven

    Podrobki Casio

    Kolejna ciekawostka, tym razem "Gjes".
  19. Seven

    Nowosci Casio

    Przeciek z nowego katalogu. Seria GA dostała koronkę Smart Access.
  20. Numer seryjny nie jest tak naprawdę numerem seryjnym. To numer partii, taki sam może mieć wiele egzemplarzy. Wątpię, by w takim razie był potrzebny do gwarancji...
  21. Seven

    Podrobki Casio

    Kto ma ochotę na Mudmana z zakręcanym deklem?
  22. Owszem, żaden z nich nie jest wyposażony w Tough Movement. Ale... 0.1 ma swojego GS-1100 już kilka lat, używając go w warunkach godnych G-Shocka i z tego co niedawno pisał, ręcznej korekty położenia bazowego wskazówek używał wyjątkowo sporadycznie. Ja też nigdy nie odczułem braku Tough Movement, ani w GS-1100, ani w G-1200D, choć w porównaniu do Gieza należącego do 0.1, moje mają naprawdę lekkie życie. TM ewentualnie przydałby mi się tylko w GS-1150, którego wskazówka sekundowa ma tendencję do samoczynnego przesuwania się o dwie sekundy w tył, aczkolwiek ręczna korekta trwa góra 5 sekund, a poza tym w ciągu 5 miesięcy posiadania tego modelu zdarzyło się to tylko 2 razy (jeśli nie liczyć jednorazowego "wybryku" z zacięciem się tejże wskazówki, po którym też trzeba ją było korygować), także tragedii nie ma. GW-3000 można czasem trafić za niezłą cenę, także na pewno warto się rozejrzeć, ale od wersji na pasku jednak wolałbym Gieza.
  23. Kierując się wyłącznie rozumem powiedziałbym, że bardziej warto kupić GS-1100 ze względu na metalową konstrukcję i Wave Ceptor (zakładając tę samą cenę za zegarek w takim samym stanie, wszelkie wariacje w tej kwestii już znacznie komplikują sprawę ). Jednak zapominając o logice, jako posiadacz obydwu modeli nie byłbym w stanie wybierać pomiędzy nimi, a tak się złożyło, że obydwa miałem okazję zakupić za praktycznie identyczną cenę. G-1200D mimo tego, że ustępuje Giezowi pod względami, o których wcześniej wspomniałem, też ma swój niepowtarzalny urok, a bransoleta po części rekompensuje brak metalowej koperty. Wstrzymuję się z werdyktem. Za bardzo lubię G-1200D, by wskazać na GS-1100, choć tak podpowiada rozum.
  24. Najnowszy model z tej rodziny to GW-M5610, dopiero co wszedł na rynek. Pisałem już wyżej - jest to G-1200D.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.