Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Seven

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Seven

  1. Seven

    Podrobki Casio

    Wszystkie to oryginały. Niższe ceny biorą się stąd, że te zegarki pochodzą z prywatnego importu, a nie od oficjalnego polskiego importera (Zibi). Znajomy generalnie "trochę" minął się z prawdą, bo zegarki pochodzące od Zibi (w wyższych cenach) również bez problemu można kupić na allegro. Jest jeszcze jedna różnica poza ceną - gwarancja. W pierwszym przypadku gwarantem jest konkretny sprzedawca, w drugim firma Zibi. Co do nazewnictwa - "podstawowa" nazwa tego modelu to SGW-300H. B to wersja na pasku, D na bransolecie, jak już sam zapewne zauważyłeś. Cyfra po myślniku to wersja kolorystyczna, a kolejne literki nie mają najmniejszego znaczenia - to tylko kod oznaczający rynek, na który przeznaczony jest dany egzemplarz.
  2. Ostatnie wspólne zdjęcie - M5610 jutro jedzie do nowego właściciela...
  3. Raczej nie. Od maja go nie było. http://zegarkiclub.pl/forum/user/3468-netrunner/
  4. Seven

    Nowosci Casio

    Katalog na IV kwartał 2012: http://blog.yahoo.com/_2Z7PJWOQEKS74OARTXSYE3C4UI/articles/645206
  5. Gdyby to tylko było takie proste.
  6. Seven

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Fajnie wygląda. Rozsądny kompromis.
  7. To nie jest 5600, tylko GW-M5630A-4. I niestety nie ma zakręcanego dekla. Dekiel taki jak na tej grafice ma tylko Frogman.
  8. Jeśli dobrze pamiętam to chyba już wcześniej miałem na niego smaka i tak się złożyło, że nie tak wcale długo później Ty sobie takiego sprawiłeś. Zresztą z PRX-em było podobnie, choć ten raczej w moim przypadku pozostanie w sferze marzeń. No ale nie będę ukrywał, że jakimś dodatkowym katalizatorem zakupowych chęci mogło to być faktycznie. Swoją drogą, szczerze muszę się przyznać, że po kupnie "zwykłej" wersji nieco ostygły moje chęci zanabycia Czarnucha. Po prostu różnica w cenie pomiędzy nimi wydała mi się zbyt duża. I wtedy trafiła się okazja kupna BC za raptem 70 zł więcej, czego przecież nie mogłem nie wykorzystać. I cała historia zakończyła się tak, że to "zwykły" M5610 powędrował na bazarek (choć kiedyś do mnie na pewno "wróci").
  9. W polskiej dystrybucji nie jest przewidziany z tego co mi wiadomo, także pozostają źródła zagraniczne - ebay, amazon. Ja zakupiłem na brytyjskim amazonie w podwójnej promocji (103£). Jak dla mnie rewelacja, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że sama bransoleta kosztuje ponad 50 funtów (swoją drogą zbyt wiele moim zdaniem, mimo jej niezaprzeczalnych atutów). Obecnie cena wróciła do "normalnego" poziomu jak na ten model - 169£.
  10. No to przynajmniej "zegarek" będzie pasował Ci do "butów" (i nie mam tu na myśli zbieżności kolorystycznej).
  11. Bez porównania z oryginałem nie będziesz w stanie ocenić jego "przydatności i wykonania". Dopiero po kilku tygodniach (o ile wytrzyma aż tak długo) przekonasz się, na jaki syf wydałeś swoje pieniądze. Jeśli rzeczywiście masz tak niskie wymagania, by zaakceptować takie dziadostwo, to może jakiś czas Ci posłuży. No ale szanujmy się, nosić podróbkę Casio?
  12. Nie pytaj o takie rzeczy, tylko oddawaj tam gdzie go kupiłeś - osoba, która Ci go sprzedała, popełniła przestępstwo. Szkoda Twoich pieniędzy, to nawet 20 zł nie jest warte. Dozbieraj parę groszy i kup coś, w czym nie wstyd chodzić i co nie rozleci się za 2 miesiące i nie napełni wodą po pierwszym umyciu rąk.
  13. A to chociaż nie podróba? Bo pełno tego dziadostwa na Allegro w przypadku tego modelu. Jeśli kupiłeś za mniej niż 200 zł to nie łudź się, że instrukcja Casio będzie Ci do tego czegoś potrzebna.
  14. A niezupełnie, bo to GW-M5610BC. I mam 24-godzinny timer. I kropkę w dacie zamiast myślnika. I mogę synchro złapać w Chinach.
  15. To w tle to "pupcia" Zenvo ST1. TopGear nr 04/2010.
  16. Czarnuch (czyli GW-M5610BC) przyjechał. W sumie to już wczoraj, ale nie miałem czasu porobić mu zdjęć. Tak więc "relacja" dopiero teraz. Dzięki bransolecie już przy pierwszym kontakcie zegarek nie sprawia tak "plastikowego" wrażenia jak jego bardziej pospolity kuzyn, czyli GW-M5610. Sama bransoleta mimo plastikowych ogniw wygląda całkiem porządnie, no i na moim kościstym nadgarstku jest wygodniejsza niż dość sztywny pasek w M5610. Skracanie bransolety jest banalne dzięki zastosowaniu teleskopów i otworków, przez które można je ścisnąć - wystarczy do tego kawałek drucika, np. spinacz do papieru. Z drugiej jednak strony zwykłe, wbijane "bolce" byłyby pewniejszym rozwiązaniem, a otworki na brzegach ogniw pozytywnym dodatkiem estetycznym na pewno nie są. Co do wyświetlacza to nie ma co się oszukiwać - dzięki negatywowi zegarek zyskuje bardzo ciekawy wygląd, ale jego czytelność nie będzie taka sama jak zwykłego pozytywa. Negatyw pod tym względem traci w prawie wszystkich warunkach oświetleniowych, nawet w słońcu prezentuje się gorzej niż pozytyw - pojawiają się cienie, refleksy, przebarwienia na cyfrach, podczas gdy pozytyw w każdych warunkach wygląda równie ładnie, wyraźnie i kontrastowo. W cieniu z kolei trzeba uważać na refleksy na szkle, które trochę zmniejszają czytelność. Gorsza czytelność nie powoduje jednak, że godziny nie da się odczytać i w sumie po kilku godzinach z tym zegarkiem przyzwyczaiłem się do takiego wyświetlacza i teraz mógłbym nawet z nim żyć jako moim jedynym czasowskazywaczem. Nie zmienia to jednak faktu, że bez wątpienia nie jest to zegarek dla każdego. Zegarek wyprodukowany 4 lipca, ostatnia synchronizacja miała miejsce 6 lipca i od tego czasu przyśpieszył niecałe 10 sekund. Gdybym miał wybierać pomiędzy niebanalnym wyglądem i wygodą bransolety GW-M5610BC, a czytelnością GW-M5610, byłby to bardzo ciężki wybór. Na razie każdy z nich cieszy mnie na swój sposób, choć muszę przyznać, że jednak waham się nad sprzedażą "zwykłej" wersji (potrzebne finanse na inny zakup - wiecie jak to jest ), ale to tylko dlatego, że dzięki jego dostępności i popularności będę mógł go bez problemu odkupić w przyszłości, co na pewno uczynię w przypadku ewentualnej sprzedaży. No i obowiązkowe fotki.
  17. Seven

    Podrobki Casio

    Podróba, jak każdy Bape na allegro. Oryginału nie kupisz za trzycyfrową kwotę.
  18. Seven

    Jest okej

    Smaczna chociaż była?
  19. 2 lata to międzynarodowa gwarancja Casio (u nas także obowiązująca z tego co się orientuję). Zibi może sobie dawać gwarancję jaką tylko chce, ale wyjeżdżając za granicę mamy już tylko 2-letnią międzynarodową realizowaną w europejskiej sieci serwisowej (do której Zibi też należy).
  20. Kup dwa, jedna sztuka wyjdzie jeszcze taniej, a drugi odsprzedasz i jeszcze zarobisz kilka złotych. Najlepiej znaleźć coś za niewiele ponad 200 funtów, wtedy zniżka jest już konkretna - prawie 25%.
  21. Taniej niż tu raczej nie będzie. http://www.amazon.co.uk/Casio-GW-9200-1ER-G-Shock-Radio-Controlled/dp/B001CZVCOU/ Do 2 września można dostać zniżkę na kwotę 20 funtów przy zakupach powyżej 100 funtów, także Ryśka można mieć za niewiele ponad 100. Chyba niezła okazja jeśli ktoś myśli o tym modelu.
  22. Jeśli ktoś kiedykolwiek zastanawiał się nad GW-M5610BC - brać, bo coś mi się wydaje, że taka okazja szybko się nie powtórzy. Gdyby tego było mało, do 2 września na zakupy zegarkowe powyżej 100 funtów obowiązuje zniżka 20£ (trzeba wprowadzić kod promocyjny SUMMER20 przy składaniu zamówienia), także nowiutkiego Czarnucha może mieć za 103£. Szaleństwo. http://www.amazon.co.uk/G-Shock-Quartz-Digital-Display-GW-M5610BC-1ER/dp/B007H5CKCM/
  23. Seria GA (jak i GD) to jedne z większych G, także zdecydowanie nie jest to damska kolekcja. GA-110B-3 jest ciężki do dostania nawet na ebayu, a jego ceny mocno przekraczają 1000 zł. Z kolei GD-100SC kupisz bez problemu na allegro lub w salonach Zibi.
  24. To masz na myśli? http://disc.gsfc.nasa.gov/julian_calendar.shtml
  25. Seven

    Podrobki Casio

    "Normalne", niekolorowe negatywy w nowszych modelach są na ogół wyraźnie czytelne nawet w słabszym świetle, także sytuacja nie wygląda tak tragicznie, jak to opisuje Takeshi. Ten GW-056 to jakiś wybitnie nieczytelny przypadek, nawet na promo grafice niewiele widać. Jeśli ten zegarek kupiony w Niemczech pochodzi z oficjalnej dystrybucji to objęty jest dwuletnią gwarancją producenta i Zibi ma obowiązek honorować taką gwarancję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.