To może ja odpowiem jako użytkownik obydwu modeli (w przypadku 1100 były użytkownik, czego jednak czasami żałuję). Jeśli chodzi o GS-1100, miałem go przez kilka miesięcy i nigdy nie miałem z nim żadnych problemów, nie przypominam też sobie, bym kiedykolwiek natrafił na jakieś narzekania na jego temat. Natomiast GS-1150 ma dwie wady. Po pierwsze przyjrzyj się zdjęciom tego zegarka - spora część (jeśli nie większość) egzemplarzy ma delikatnie przekrzywiony moduł w kopercie. Serwis nic z tym nie zrobi, bo ich zdaniem mieści się to w tolerancji przewidzianej przez producenta. Jeśli kupujesz zegarek w sklepie stacjonarnym, można wybrać egzemplarz bez tej wady (o ile taki znajdziesz), gorzej przy kupnie przez internet. Drugi problem: Kiedyś natrafiłem na informację, że w tym module czasami samoczynnie potrafi się przestawić wskazówka sekundowa. Kilka miesięcy później ten problem notorycznie przytrafiał się koledze bartek891. Serwis nie stwierdził usterki i nic z tym nie zrobił jeśli dobrze pamiętam. W moim egzemplarzu ten problem zaczął się niedługo później, ale nie był aż tak uciążliwy - zdarzało się to 2-3 razy w miesiącu, ale nie codziennie, jak u Bartka. Co ciekawe, nasze obydwa egzemplarze pochodziły z tej samej partii produkcyjnej. W piątek wysłałem mojego GS-1150 do serwisu. Padła bateria, choć to raczej kwestia niezwiązana z samym zegarkiem. Albo był to wadliwy akumulator, albo był niewłaściwie przechowywany w sklepie. Z drugiej jednak strony, moim zdaniem GS-1150 bije na głowę poprzednika zarówno pod względem znacznie poprawionej funkcjonalności, jak i wyglądu.