Filipie, dzięki za wywód, ale niestety nie odpowiada on na moje pytanie (albo bardzo niecelnie) - co jest bezpośrednią konkurencją dla Copernicusa, z jaką inną marką można go porównać i jak cenowo wypada na tym tle? Może jeszcze nie ma konkurencji i wypełnia pustą do tej pory niszę (mogę się z tym zgodzić). Padły nazwy różnych marek - rozumiem, że Steinhart odpada jako bezpośredni konkurent (pomijając swój styl i co za tym idzie grono odbiorców), bo ma części chińskie i jest sprzedawany w cenach hurtowych... to ta cena hurtowa, to i tak 1/2 ceny hurtowej Copernicusa a argument z chińskimi częściami nie za bardzo ma przełożenie, bo każdy produkuje tam, gdzie mu WYGODNIE i ma taniej, ale nie ciągnijmy tego wątku, bo nawet jak jakościowo polskie koperty czy szkiełka zabijają te chińskie, to raczej różnica w ich cenie nie wynosi 3.000zł (prawie 1000 $). Wymieniłeś Maureice'a Lacroix - dla mnie ta marka (pomijając fakt, że nie jest młoda, bo już ma kilka dekad za sobą) oferuje dużo więcej - trendy, ten tzw. współczesny "dizajn", rozpoznawalność, sieć sprzedaży, świadomość marki, reklamy, ambasadorów, targi (i wszystkie tym podobne piarowskie pierdoły), a przede wszystkim mamy do czynienia z prestiżem manufaktury zegarkowej. Longines? prestiż (sztuczny, czy fałszywy, ale zawsze) i rozpoznawalność dają olbrzymie prawo windowania cen ich zegarków, bo o ich nieatrakcyjności (stosunek cena/jakość) wie tylko nieliczne grono pasjonatów. Na tym tle (podanym przez Ciebie) Copernicus prezentuje się słabo. Tzn. do zaoferowania ma niewiele więcej niż swoją niszowość, a wg. mnie za tą "unikalność" trzeba zapłacić o wiele za dużo... Z jakiegoś powodu (no może nie z jakiegoś, bo mógłbym wymienić przynajmniej kilka) płacąc podobne pieniądze za Unitasa w także nierozpoznawalnym Cimierze nie miałbym świadomości przepłacenia.