to może ujmę to tak to prawdopodobnie bedzie mój jedyny wypad na spinning w tym roku, nie mam wykupionej składki a w okolicy mam tylko stawy hodowlane raczej bez drapieżnika, wiec na pojedynczą eskapade chyba lepiej/ekonomiczniej kupić żyłkę. W tej chwili mam 3 kołowrotki na jednym żyłkę 0,22 a na drugim plecionkę 0,17 obu używam do federka, jeden jest pusty i muszę coś na niego nakręcić. Przeznaczyłem go na spining bo ma najmniejsze przełożenie ale chyba mogę tą plecionkę 0,17 dać na spinning a na tego nakręcić żyłkę np 0,20 i będę miał jakiś tam już w miarę uniwersalny przekrój grubości.