Ale przecież kolega Zegaryna_24 sam napisał: " Ok- zgodzę się, że można się w obecnym kontekście przyczepić ,,żadnym procesom renowacyjnym", z tym, że ja jako renowację tarczy rozumiem jej kompletne odmalowanie- nie czyszczenie". Zatem nie rozumiem, czemu mu to wytykać... Poza tym w porównaniu do "oryginalnych "zegarków sprzedawanych przez np. Zbigniewa_cośtam_ileśtam i kilku innych "miszczów Allegro" czasomierze naszego kolegi są naprawdę oryginalne. Wszystko rozbija się o rozumienie terminu "proces renowacyjny" - a to przecież tylko kwestia semantyczna. Edit: Ja osobiście koledze Zegarynie dziękuję, że podzielił się z nami swoją wiedzą. Powoli dojrzewam do próby mycia tarczy i każdy taki opis kogoś doświadczonego w tym temacie jest dla mnie na wagę złota. Dzięki!