Obejrzałem. Na codzień widzę krew i śmierć. Ale zwierząt. Tu to masakra. Żałuję ze obejrzalem. Przykre. Ciekawe kto karmił i opierał tego gnoja. Bo na pewno nie on sam.
Odszedłem od wynurzeń tych spod znaku połamanego krzyża. Wróciłem do lat młodych czyli tzw tygrysy plus trochę marynistyki. Biorę cały karton od gościa i potem wymieniam.
Miałem mocne Subaru. Czesto wyskakiwal czek. Po regulacjach itd w super hiper warsztacie dostalem radę- tylko Shell. Nie wierzylem a pomogło. Nawet co 3 tankowanie ale Shell.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.