Odszedłem od wynurzeń tych spod znaku połamanego krzyża. Wróciłem do lat młodych czyli tzw tygrysy plus trochę marynistyki. Biorę cały karton od gościa i potem wymieniam.
Miałem mocne Subaru. Czesto wyskakiwal czek. Po regulacjach itd w super hiper warsztacie dostalem radę- tylko Shell. Nie wierzylem a pomogło. Nawet co 3 tankowanie ale Shell.
Skutek starzenia to trudne odpalene wiosną . Dalem sobie spokoj z tym stabilizatorem. Wypalam do końca w kosiarkach i pilarkach. Czasem spuszczam. Mam odsysacz.
Czytam ksiażkę-Tytani umysłù. Wybitni naukowcy i wizjonerzy o granicach poznania. Dużo o przyszłosci i etyce tej inteligencji. Ciekawe. Np już jak wynaleziono pismo była uwaga -to złe. Zamiast pamiętać będziemy zapisywać...
Uaz to legenda. Kolega wsadzil tam silnik od Perkinsa i bylo ok. Byly w armi lesnictwie, geodezji. Płótno jako dach. Miodzio. Malo wybryķów dużo udanych godzin za kierownicą.
Dziwne. To byl 3 komplet Nokian jakie mialem. Najgorsze to byly nowe Geolandar w OB. Piszczaly jak szalone i trzymaly slabo. Zwlaszcza na mokrym. Sprzedalem za grosze i zalozylem Conti. Rein cos tam. Byly ok.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.