Od dziecka bylem szkielet. Tak 66 kg przy 182 cm . Powoli więcej. Żona i już regularnie posiłki. 77. Złamana noga i 5 tyg gips. 85. Potem poszedłem w słodkie. Kocham lody i ciasta. Nie pije, nigdy nie paliłem. Dobiłem max do 106. Teraz 97. Latem 4 kg mniej. Zima ok 100. Basen. Rower. Spacery z psami. Mięśni mało. Kupiłem hantli i gumy oporowe. Waga trochę mniej. Kondycja lepiej. Nie umiem rzucić słodyczy. Z głupoty bralem chrom ale to nieskuteczne. Na tabletki nie mam ochoty. Może ten wioślarz ??
Post scriptum. Wiek ponad 70..
Post sciptum . Wiek ponad 70.