Pierwsze opłaty na A2 to były 10 zeta za odcinek u Kulczyka. Podnieśli po paru latach o 1.zl. Potem znow itd. Jechałem od Konina w w 1975 roku. Był otwarty odcinek. Niewiarygodne jak bylo pusto. Podobnie bylo jak wjechałem na 8 do Wrocławia zaraz po otwarciu. Pusto po horyzont. Próbowałem omijać te płatne odcinki . Mnóstwo dostawczakow, suszarki, fotopstryki. Jeżdżę 2 razy w roku i płacę. Zapomniałem zaplacic na odcinku A2 państwowym. Po 2 latach przyszlo 400 zeta od urzędu skarbowego.