No wiecie sa rozne rodzaje kolekcjonerstwa, ja np nie moge sobie pozwolic na nie wiadomo jakie zakupy (nie zale sie tu bron boze) i dzieki temu wyszukuje bardzo okazjonalne ofert, czasem cos kupie, sprzedam i tak po roku mam dopiero 10-12 zegarkow. Dlatego takim tempem, to ciezko sie znudzic. Niektorzy wola inny rodzaj kolekcjonerstwa - szybszy i w pewnym momencie mozna doznac swego rodzaju przesytu. Drugim problemem moze byc brak jakiegos obranego celu, tylko kupywanie byle bylo bo jest okazja i wtedy tak naprawde mamy wszystko i nic. Ale oczywiscie inna sprawa sa sytuacje losowe, ktore moga spotkac kazdego. Tak ja to widze, powstal maly off top, wiec ja juz koncze swoj wywod :-)