Dzisiaj listonosz przyniósł dwa skarby, może nie są to zegarki poszukiwane przez masy ludzi, ale przeze mnie napewno, a szczególnie Mołnia z lat 50, ale do rzeczy: 1. Pierwszym zegarkiem jest Mołnia z lat 50 wyprodukowana w Czelabińsku, sygnatura na werku wskazuje '56 rok. Tarcza mocno przybrudzona, ale to nic w porównaniu z dźwiękiem tykającego mechanizmu. 2. Z kolei drugi zegarek to Pobieda z zaskakująco dobrą tarczą, sygnatura na werku wskazuje '57 rok. Rodzinka Pobied z 1MFZ się powiększa !