Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rk7000

Moderator
  • Liczba zawartości

    12179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez rk7000

  1. Dobry zakup, mechanizm 3056A sprawny za ta kwotę to okazja. Co ciekawe miałem taka samą ale na mechanizmie 2356
  2. rk7000

    Subkolekcje

    Jak jasne jak dwie są czarne Piękne trio
  3. rk7000

    Licytacja dla Krzysia

    Panie, Panowie Z licytacjami wracamy 02.09.2018 Zajda pewne zmiany ale o tym napiszemy troszkę później. Tymczasem chciałbym przekazać Wam informacje od Pani Magdy Bulczak czyli mamy Krzysia. Przyznaję że czytając czułem ogrom różnych emocji ale każdy z czytających przeżyje na pewno to samo. "... Co u nas? Bardzo intensywnie. W tym roku Krzyś bardzo dużo podróżuje. Niestety nie wakacyjnie. Wozimy Go po lekarzach i na badania. Mamy bowiem ogromny problem, który spędza nam sen z powiek i zaczyna utwierdzać w przekonaniu, że przypadki niejasne i skomplikowane jak Krzyś to nie jest wyzwanie dla lekarzy (niektórych terapeutów i innych zwykłych, ale decyzyjnych osób również), ale problem, którego najlepiej się... pozbyć. Walka o zdrowie przeplata się więc z walką o równe traktowanie, biurokracją, lenistwem i spychologią. Nierówna i ciężka, ale nie mamy zamiaru się poddać! Obecnie jesteśmy w trakcie 5-tego już w tym roku turnusu rehabilitacyjnego. I wszystko wskazuje na to, że ostatniego. Zabajka, Neuron w Małym Gacnie, Ciuchcia w Grzybowie, Skarszewy i teraz Ameryka koło Olsztynka. Razem 11 tygodni intensywnej pracy! Udało się w tym roku bardzo zróżnicować tę pracę. Każdy osrodek jest bowiem inny. Zabajkę znamy od wielu lat. Do Neurona i Ciuchci jechaliśmy po raz pierwszy i jesteśmy zadowoleni - jeśli fundusze na to pozwolą, pojedziemy tam za rok! Skarszewy i Ameryka są "darmowe" (PEFRON/NFZ). Ten ostatni jest zamiast Zabajki, do której mieliśmy jechać 5 września. Ameryka wyskoczyła nam niespodziewanie (termin ustala się wg kolejki, dzwonią często tydzień lub dwa wcześniej), ale bardziej nam pasuje terminowo, bo i szkoła się zaczyna (jak zapisywaliśmy się na ten termin w styczniu 2017 roku, w planach było odroczenie Krzysia od szkoły, ale w międzyczasie zmieniliśmy zdanie) i pozostałe rzeczy się jakoś lepiej układają. Ale o nich za chwilę. No i kasa do przodu, bo tu płacę tylko za swój pobyt - ok 840 zł. Ameryka to nie "relax", to jak na NFZ sporo zajęć, nawet w święto, 15-tego sierpnia. Widać po Krzysiu zmęczenie, ale jak zwykle dzielnie pracuje. Obecny wyjazd kończy się dopiero 4 września - pobędziemy sobie więc "Amerykanami" przez 3 tygodnie. Po powrocie od razu do szkoły, a 19- tego znowu Olsztyn. Tym razem na operację wnętrostwa. Zapewne pamiętacie Państwo przełom marca i kwietnia. Wtedy to zaplanowana była operacja zeza, która nie doszła do skutku i po której skomplikowana sytuacja zdrowotna Krzysia stała się jeszcze trudniejsza... Okazało się wówczas, że trudna intubacja z czasów pierwszych dwóch zabiegów pod narkozą w 2012 i 2013 roku przerodziła się w " nie da się" a przynajmniej tak jak byśmy chcieli. Po godzinnej nieudanej walce torakochirurga i anestezjologa na stole operacyjnym przed korekcją zeza padło wtedy info, że jedyną opcją znieczulenia Krzysia jest założenie Mu rurki tracheostomijnej. Potwierdził to dwa tygodnie później bardzo doświadczony laryngolog, który ponad 6 lat temu powiedział nam, że jeśli chcemy dobrej plastyki w Krzysiowej buzi (rozszczep podniebienia i przyrośnięty język) to mamy uciekać z Gdańska do stolicy. Bardzo cieszymy się na to, że posłuchaliśmy się tej rady - nikt nigdy nie zasugerował, że coś jest w Krzysia buzi zrobione kiepsko. Co więcej, wielokrotnie słyszeliśmy pochwały i pytanie, czyja to robota. Wracając jednak do rurki. Z uwagi na to, że takie postępowanie nas przerażało i nie chodzi tu tylko o dziurawienie Krzysiowej szyi i pielęgnację, ale też pozbawienie i tak nie mówiącego choć wydającego dźwięki dziecka "głosu" (przynajmniej na jakiś czas), postanowiliśmy zasięgnąć trzeciej opinii - tym razem chirurga szczękowego, który porządkował bałagan w Krzysiowej buzi. I tu szok. Wg ów doktora i jego kolegi po fachu nie ma musu zakładania rurki. Doktora złapaliśmy w Olsztynie, stąd nasze częste wizyty w tym mieście. Tam też byliśmy na badaniu laryngologicznym, po którym olsztyński laryngolog potwierdził, że sytuacja jest ciężka, lecz nie beznadziejna i że są dwie opcje znieczulenia. Mają tam Centrum leczenia wad twarzoczaszki - mają więc doświadczenie z takimi przypadkami. 19tego wwrzśnia jedziemy więc na operację wnętrostwa - zobaczymy, co powie anestezjolog - to on ma decydujące zdanie - z nim jednak nie dane było się nam spotkać- kwalifikacja odbywa się dopiero przed zabiegiem. Niestety nie możemy być spokojni, bo doświadczyliśmy już wojny na linii anestezjolodzy- laryngolodzy. Ci pierwsi narzekają, że drudzy sobie mówią, a ze znieczuleniem i tak muszą sobie radzić sami. Z góry uprzedzamy, że nie mamy nic do znieczulenia Krzysia. Zdajemy sobie sprawę z obciążeń, jakie się z usypianiem wiążą, lecz godzimy się na to, bo operacje muszą się odbyć. Niestety nawet rurka tracheo, przed którą ostrzega nas chirurg szczękowy, jeden z laryngologów i nasz neurolog, nie jest idealnym rozwiązaniem. W takim przypadku szpital, który ma sprawować opiekę po operacji musi mieć OIOM dziecięcy. I tu zaczynają się schody. Najchętniej operowalibyśmy Krzysia w Wiedniu. Tam bowiem operacje chcą przeprowadzić tylko na tkankach miękkich. Niestety szpital, w którym operuje najlepszy spec od stóp końsko-szpotawych nie ma super speców od trudnych intubacji. Mamy opcję jechania tam na konsultację laryngologiczno-anestezjologiczną, ale jechanie 1000 km w jedną stronę, by usłyszeć "nie" (z tego co się orientujemy nie mają tam dzieciecego OIOMU), nie ma dla nas sensu. W Polsce mamy trzy opcje: Olsztyn, Poznań i Otwock. Olsztyn póki co nie widzi problemu z intubacją, lecz ortopeda proponuje bardzo rozległą operację na tkankach miękkich i kościach i to jeszcze podczas dwóch operacji (każda noga osobno). Poznań proponuje operację na kosciach, z założenia obu stóp jednocześnie, ale to nie szpital typowo dziecięcy, więc ze znieczuleniem lipa. Otwock pasuje nam najbardziej, bo doktor proponuje operację tylko na tk. miekkich. Niestety rozmowa z szefową anestezjologów pozbawiła nas nadziei na przyjęcie naszego synka i znieczulenie go do zabiegu. Taki mamy więc kłopot. Operacje muszą się odbyć. Szczególnie ta na stopach, bo te z dnia na dzień są w gorszym stanie. Niestety w naszym kraju nie ma opcji wypożyczania lekarza, no chyba, że sprawa jest bardzo medialna. Wtedy ponoć da się wszystko. Szukamy więc dalej. W kraju i za jego granicami. Mocno wierze w to, że znajdziemy najlepsze(!) rozwiązanie. Prosimy o trzymanie kciuków 19-tego września <3 Pozdrawiamy serdecznie, MMK Bulczak "
  4. Piękny 3017 tylko szkoda że czarno -bialy
  5. Sprecyzuj proszę co znaczy "się trafiła"?! Piękny zegarek - że też mi takie się nie trafiają Gratuluję i zazdraszczam
  6. Nie każdy używa tt Cenę podajemy w poście i nie dajemy linków do ogłoszeń. Poproszę jeszcze raz. Edycja To do niewidocznej już oferty.
  7. Piękna Wołna Grzegorz - świetny stan tych kamyków Długo na nie polowałeś i od razu parka? Gratuluję Tylko coś mi mówi że nie pokazałeś wszystkiego
  8. Borel świetny i rzadko można spotkać dobrze zachowany a Okean to już duża rzadkość. Piękne oba
  9. Ładny staruszek ale za to jakie tło. Zazdraszczam Okeana
  10. Świetna beczka - gratuluję Do mnie przybył zegarek który kupiłem tak bez przekonania. Trochę z ciekawości, trochę dla wskazówek. Był niesprawny, oferta w miarę ciekawa a ja nigdy nie miałem takiej pasowki z sekunda na 6 a uszami na 3 i 9 Raczej zawsze byłem sceptycznie nastawiony i spodziewałem się klasyki czyli solitowanych uszu i obciętego kominka czyli koperty od kieszonkowego przerobionej na potrzeby naręcznego. A tu niespodzianka - koperta jest zupełnie inna niż w kieszonkowych Teraz zastanawiam się czy to fabryczna koperta? Ma ktoś wiedzę w tym temacie? Edycja Zegarek tak czy tak dostanie nowe życie i miejsce w gablotce
  11. Lip rzeczywiście świetny. Jeszcze gdyby był mechaniczny i ciut większy...
  12. rk7000

    Subkolekcje

    A nie, aż taki rzadki to nie jest. Ale komplety Poljot + Wympieł to już nie łatwo zdobyć. A te w stali i jeszcze w dobrym stanie to już prawie niemożliwe
  13. Tak zasyfiałego zegarka dawno nikt nie pokazywał Robiąc zdjęcia można było pomyśleć żeby chociaż troszke go oczyścic ale po co. Lepiej uraczyć wszystkich 30 lat zbieranym syfem
  14. O łał Piękny jest i chyba rzadko spotykany. Nie znam sie niestety ale klimat jest niesamowity. Oryginalnie zapewne nie było zgarka więc może lepiej nie przekombinować. Świetny motocykl, super zdjęcia. Piękne wejscie na forum zegarkowe Witamy Cię serdecznie
  15. To zależy czy czołg został trafiony przez inny czołg. Jeśli tak to "życie" zegarka miało małe znaczenie Edycja Pokaż ten motocykl w całej okazałości Zegarek się nie przyda, nie jest wodoszczelny
  16. To mechanizm k-43, ten konkretny produkowany był w Złotouście. To późny mechanizm wiec trudno powiedzieć czy części będą wymienne. Najtrudniej o os balansu ale ta akurat powinna pasować z kieszonkowych Złotoustowskich. Tyle, że to niełatwo dostać Ja bym zostawił w domu, to mechanizm bez antywstrząsu więc na motocykl odradzam.
  17. To nie automat ale i tak piękna Rakieta WT. Tarcza niebieska w takim stanie to rzadkość
  18. rk7000

    Subkolekcje

    Przypomniałem sobie że mam jeszcze jednego - od Krisa właśnie
  19. Nie, chodzi mi o resztę do detonatora czyli o bombę Bonda ostatnio oglądałem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.