Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kebayoran

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    212
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Kebayoran

  1. To jest takze kwestia priorytetow. Zamiast od razu kupowac kilka lub kilkanascie w nizszych cenach, moze warto miec te najbardziej chciane? Tylko jak opanowac przegladanie bazarku i coraz to nowych okazji? Sent from my GT-P5100 using Tapatalk 2
  2. Pamiętaj jeszcze, że do ceny samego zegarka doliczana jest jeszcze cena za przesyłkę - do Polski jest to 39 Euro. Jeżeli masz możliwość wysyłki zegarka poza Unię, to warto, zyskujesz VAT - czyli w przypadku MO jest to ok. 140 Euro.
  3. W macie. Zawsze chcialem w macie. Oczywiscie bez datownika, z mala sekunda, Marine Original. Ma byc w czerwcu.
  4. No i zaczynamy odliczanie w oczekiwaniu na Marinę Dziękuję za pomoc
  5. Tak, cyfry zdecydowanie. Zresztą, m.in. z tego powodu przyglądam się też KS41 - prostota i cyfry. W KS 41 trochę przeszkadza mi "kanciastość" uszu, ale może to złudzenie na fotografii? Z kolei Marina jest wyższa o ponad 2 mm. L-t-L taki sam, pozostaje kwestia, który z tych dwóch zegraków układa się lepiej na ręce i pod mankietem? No ale to takie dywagacje...
  6. Tylko głęboki oddech i wybór - klasyka, czy rzymianka
  7. Prawdę mówiąc Marine była pierwszym zegarkiem Stowy, który widziałem i od tego się zaczęło. Tylko jeszcze go nie mam
  8. Bardzo polecam książkę "Three came home" napisaną przez Agnes Newton Keith. Tematyka wojenna, obozowa, ale są to japońskie obozy internowania cywilów (głównie kobiet i dzieci) na Borneo. Książka w dużej mierze autobiograficzna. Już w latach 50-tych nakręcono film na jej podstawie. Niestety, tematyka ta w Polsce, tak jak i całej wojny na Pacyfiku, ograniczana jest do powierzchownej wiedzy lub kilku pozycji tzw. "bohaterskich". Ta książka pokazuje codzienność. Mocne, ale nie emanujące ekshibicjonistyczną brutalnością, aczkolwiek pozostaje w pamięci. Nie wiem, czy książka jest dostępna w polskim tłumaczeniu... Nie znalazłem żadnej informacji o pisarce w polskim internecie :-( Widzałem książkę na amazonie.
  9. Pomocy !!! Podobny problem jak u Nicon'a - biję się z myślami co do wyboru Stowy: Antea KS, KS 41 i Marine (to ma być ta pierwsza, najlepsza ) Przejrzałem fotki i opinie na forum, a przymierzyc nie ma jak - nadgarstek mam 17-17,5, ale dość szeroki - noszę bez problemu KMU 48. Mówiąc szczerze, chyba jestem najbliżej KS 41, ale trochę odstrasza mnie L-t-L. Jakie jest wizualne i praktyczne noszenie KS 41 i Marine? Zegarek będzie głównie garniturowy...
  10. Ponieważ od jakiegoś czasu "poluję" na STOWĘ, znalazłem na zatoczce kremową: http://www.ebay.de/itm/STOWA-Antea-Creme-Automatikuhr-Milanaiseband-ETA-2824-2-TOPP-/130834548046?pt=DE_Kleidung_Schmuck_Accessoires_Uhren_Armbanduhren&hash=item1e7658c54e#ht_687wt_1397 Ja niestety szukam manuali, ale może ktoś zainteresuje się w/w automatem.
  11. Sorki, drugi raz wysyłam, bo fotka się nie załączyła - internet czasem pada w czasie ulew...
  12. U mnie zimy nie ma, to i zegarek w zieleniach :-)
  13. Czy to oznacza, ze magretka wyglada na mniejsza niz Stenek?
  14. Wygląda w porządku. Ja mam 17,5-18. Największy zegarek, jaki do tej pory nosiłem, to Orient M-Force (poprzedni model) i Stenek-Pilot.
  15. Nie wyglada na zbyt pancerny, a Magrette podalo grubosc 15 mm?!
  16. Czy miales na rece Regattare? ten mnie najbardziej interesuje...
  17. Jak jest odczuwalna wielkość Magrette? Zastanawiam się, czy one nie są jednak zbyt duże do mniejszych nadgarstków -18,18,5 cm?
  18. Kebayoran

    Xicorr

    Na FB Xicorr podał orientacyjną cenę ok. 1400 zł za M20
  19. Ja powolutku zaczynam przyglądać sie Regattare, zwłaszcza, że mają być już dostępne od listopada... Zobaczymy
  20. Niestety, te "haftowane" są drogie, ale ... ładne
  21. A jak klasyfikować australijski Bausele (Beyond AUStralian ELEments)? http://www.bausele.com.au/
  22. Zgadzam się opinią, co zaznaczyłem na początku, tylko nie wiedziałem gdzie wrzucić link Dzięki za podanie skrótu do recenzji - nie znalazłem jej wcześniej. Przepraszam. Zwróciłem natomiast uwagę na intrygujące grawerowanie maoryskie w modelach limitowanych do dwucyfrowych liczb. Artur
  23. Podsyłam link do zegarków z prawdziwych Antypodów - z Nowej Zelandii. Trudno ich nazwać producentem niezależnym, bo "silniki", to głównie szwajcarskie ETA lub japońskie Miyota, ale grawerunek nawiązujący do tradycyjnego tatuażu maoryskiego, czyni je wyróżniającymi się. Nazwy poszczególnych modeli brzmią bardzo egzotycznie, np: Moko, Kia Kaha, Kaitiaki, Maui czy Tane i odzwierciedlają maoryskie nazwy bóst i opiekunów lasów, mórz. Grawerunek jest dostosowany do nazwy. Ceny bardzo różne: od ok 500 USD do ponad 5000 USD. Ot taka ciekawostka: http://www.magrette.com/the-timepieces.php A zdjęcia z ich strony:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.