Moim zdaniem w przypadku DD bransoleta to integralna część całości. Element, który współtworzy ten zegarek. Tak jak bransoleta w AP RO, czy Nautilusie. Kupowanie i noszenie ich na paskach zawsze pozostawi jakiś element poczucia, że czegoś brakuje.
Jeżeli to ma być naprawdę zegarek na resztę życia to wolałbym odczekać dłużej i cieszyć się pełnym zestawem, niż mieć gdzieś w głowie, że czegoś mu jednak brakuje.
No ale to tylko moje myśli 😉