-
Liczba zawartości
1622 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez johndeacon
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 27
-
Ritter, dzieci z pewnoscią przetrwają. Od września u mnie w szkole dzieciaków, na palcach dwóch rąk można policzyć z objawowym covidem, wszystkie ze zwykłymi przeziebieniowymi objawami. Taki to jest wirus groźny dla dzieci. Nikogo nie potępiam,każdy może mieć swoje zdanie w tej kwestii i trzeba to uszanować. Każdą ze stron.
-
Na ile odpowiedzialność społeczna "zmusza " mnie moralnie do zaszczepienia się? A gdzie wolność jednostki, prawo do decydowania o sobie? To dylemat, duży. Sam szczepilem się dwiema dawkami, ale widząc co się dzieje, ile warte są szczepionki, nie zamierzam iść po trzecia dawkę i chyba coraz więcej ludzi przejrzało w tej materii. A już z pewnością nie zamierzam eksperymentować na swoich dzieciach. I nie narzuca mi tego żadne dyrdymały o odpowiedzialności społecznej, splamionych rękach krwią zmarłych itd.... No ludzie bądźmy poważni.
-
Ja dzieci 11 i w lutym drugie 13 lat, na tą chwilę nie szczepię. Trochę spada już zachorowalność (podobno), poza tym dzieci przechodzą łagodnie (moje przeszły covid jakiś rok temu-syn lekki katar i utrata węchu i smaku na jakiś miesiąc, córka utrata węchu i smaku, węchu nie miała parę miesięcy).
-
Piszę z punktu widzenia osoby, która od początku wahała się czy szczepić się czy nie, nie neguję żadnej ze stron (tych zaszczepionych jak i nie) w myśl zasady, że każdy powinien mieć prawo wyboru i decydować czy chce się szczepić czy nie, bez jakiegokolwiek przymusu. Zaszczepiłem się dwiema dawkami, jak jeszcze była aktualna retoryka, że szczepienia chronią przed zakażeniem (przed szczepieniem przeszliśmy wszyscy COVID, łagodnie). Ale nie dziwię się obecnie ludziom, którzy nie chcą się szczepić. Sam powinienem przyjąć trzecią dawkę, niemniej, gdy aktualnie wiadome, że szczepieni zarażają się, nawet lądują w szpitalu, wcale mnie do tej trzeciej dawki nie spieszno. Tym bardziej widząc dane z państw, gdzie poziom wyszczepienia jest duży, a liczba testów pozytywnych nie zmniejsza się, słysząc, że może zaraz potrzebna będzie czwarta dawka, może ta trzecia działa na Omikron, a może nie? Także biorąc pod uwagę, że sporo moich znajomych, którzy po dwóch dawkach nie mieli większych problemów poszczepiennych, po trzeciej dawce reagują organizmy bardzo źle na szczepionkę. Dlatego czekam, na jakiekolwiek dane czy trzecia dawka działa na Omikron czy nie, czy będzie potrzebna zmodyfikowana szczepionka. Inna sprawa szczepienie dzieci, sam mam nastolatków 11 i 13 lat i nie dziwię się rodzicom, którzy tak jak ja wahają się od września, gdy już była możliwość, czy szczepić czy nie (starszej pociechy). Tym bardziej, że znam przypadek nastolatki, która zmarła u nas w przychodni tuż po szczepieniu. Może miało ono wpływ, może nie. Któz z nas szarych pacjentów może to wiedzieć? Tak, że dzieci nie szczepię. Przynajmniej na tą chwilę. Ot takie luźne przemyślenia.
-
Czekacie z trzecią przypominającą na wynik badań czy obecna szczepionka "działa" na wersję Omikron? Chyba w tym momencie nie ma sensu zanim nie będzie wiadome co i jak? Przechorowane+ 2 dawki.
-
Czy jest tu ktoś kto zna się dobrze na przepisach w zakresie RODO? Mam pewną zagwozdkę i chętnie zasięgne opinii.
-
Jak dla mnie Usyk wygrał na punkty. Ciekawe czy przekręcą werdykt? Edit : Brawo. Należało się Ukraińcowi. Wygrała technika nad siłą i warunkami fizycznymi.
-
I właśnie ta niewiadoma czy w dłuższej perspektywie szczepionka nie będzie miała negatywnego wpływu na zdrowie, powoduje dywagacje na temat czy szczepić dzieci czy nie. Ja to już pal licho, ale dzieci mają całe życie przed sobą. Z drugiej strony czy w medycynie można być czegokolwiek kiedykolwiek pewnym na 100%? Przeciez pewne tylko śmierć i podatki 🙂
-
Bez żadnych podtekstów, proste pytanie, będziecie szczepić swoje latorośle powyżej 12 roku życia czy nie? Jestem ciekaw. Sam stoję przed dylematem (dorośli u nas zaszczepieni).
-
Jeśli to faktycznie Adidas, to grubo 🙂 ma dystans do siebie, zresztą w tym wieku już nic nie musi udowadniać 👍
-
Co to może być, plastikowe, fioletowe u Rogera?
-
Ktoś kiedyś tu wrzucał linki do dobrej jakości bransolety 20mm nie za miliony? Można prosić o link?
-
Jakby ktos byl chetny
-
Normalna cena ostatnimi czasy, nawet bywał za 350zl.W innej wersji kolorystycznej.
-
Miałem model efr-s107 ten z szafirem, z tych nowszych. Luma słabiutko i krótko jak chyba w większości Edifice. W tym względzie nie ma się czym chwalić.
-
A bransoleta daje radę odnośnie jakości?
-
Ile kosztował?
-
Właśnie, czemu tego nie robią? Gdyby był taki zegarek, chyba niewielu by myślało o chińczykach z Ali typu Pagani itp
-
Ja mam 18,5cm i płaski nadgarstek. Mimo niedużej wielkości, też pogoniłem w diabły ga-2100.Nie był wygodny.
-
Piszesz, że sporo osób teraz zaszczepionych, w czerwcu już nie będzie chronIona. Później napisałeś, że sporo ludzi już przechorowało, więc teoretycznie powinni być chronieni. Też trochę nie bardzo, bo skoro chodzą opinie, że przeciwciała utrzymują się tylko kilka miesięcy? tak samo będziemy krótko chronieni w wyniku przechorowania jak i szczepionki. Ale masz rację w tym względzie, że wirus ten będzie nam towarzyszył na stałe, jak wirus grypy. Obyśmy nie musieli nosić masek na stałe, bo coś nie kwapią się do podjęcia tematu, kiedy luzowanie tego obostrzenia. Ja jako 42 latek nie ukrywam, że jeśli się zaszczepię to bardziej dla wygody (luzowanie obostrzeń czy dostęp do medyków dla osób zaszczepionych i innych rzeczy, które będą utrudnione dla osób nieszczepionych, jak podróże itp...) niż dla faktycznej wiary w szczepionkę. I takich osób będzie mnóstwo.
-
Warto by każdy antycovidowiec to przeczytał. Ale takich osób nic nie przekona, do momentu aż na własnej skórze doświadczą tej choroby. Z opisu na 100% miałeś covid, niestety testy nie do końca są wiarygodne, w jedną i drugą stronę. Ciekawe kiedy przyjdzie czas szczepien osób przed 60 tką. Znając nasze tempo - początek 2022 👋
-
Kropka w kropkę moje i żony objawy... Tylko jedno mnie zastanawia, taki ból w plecach i objawy poza utratą węchu miałem w marcu. Wtedy jeszcze część ludzi wracała u nas z Chin i trochę Chińczyków kręciło się przed (odwołanymi) targami w Niemczech. Jeżeli wtedy i teraz to covid, wniosek jest niefajny. Przeciwciała nie trzymają długo, czyli szczepionka może być tak samo mało skuteczna jak na grypę tj będzie już standardem szczepienie co roku. Myślę, że tak właśnie będzie.
-
Tak, z pewnością. Przez 41 lat nie straciłem całkowicie węchu w wyniku przeziębienia, grypy itp... żona też nie. Ale jasne wmawiamy sobie, nasza psychika. Phi..... 👌 Brak słów i szkoda dalszych dyskusji.
-
Miałeś robiony test? Raczej objawy nie wskazują jednoznacznie na COVID. Być może jakaś grypa czy przeziębienie? U mnie to było tak: Pierwsze 1-2 dni zaczęło się od bólu głowy- takiego jakiego nie doświadczyłem do tej pory, jakby miało czaszkę rozerwać. Kolejne dni, ok. tygodnia (ból głowy minął), bóle pleców nieokreślone czy to bardziej kostne czy mięśniowe, między łopatkami ale i całych pleców, tak, że ciężko było spać- dodatkowo taki ból rwący w rękach (jak miałem w dzieciństwie przy zmianie pogody). Po jakichś 2-3 dniach doszedł kaszel pojedyczny, suchy i sporadyczne duszności podczas leżenia (nie wiem na ile duszności były faktyczym objawem a na ile psikusem psychiki). Ostatni objaw to całkowita utrata węchu- powrócił po 2 tygodniach.Nos przez tydzień zatkany, choć kataru brak. Nie miałem podwyższonej temperatury (ale rzadko miewam w przypadku przeziębień itp). Żona miała tylko utratę węchu trwającą ok 1-1,5 tygodnia, zanim ja dostałem pierwsze objawy. Dzieci podczas moich objawów też straciły węch i tyle. Też się zastanawiam czy to był covid czy coś grypopodobnego? Ktoś miał podobne objawy?
-
Na czarnym silikonie jeszcze w miarę ok, pomarańczowy jakoś mi nie pasuje z tymi prostokątnymi dziurkami. W czarnym się aż tak nie rzucają w oczy. Ale i tak najlepiej wyglądał na tym oliwkowym nato, zulu czy jak zwał. Tam to był sztos.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 27
