Dla mnie kluczem do rozwiązania jest właśnie to:
Ta wskazówka nie jest niebieska, jest jakby oksydowana, lub jakaś podobna technika. jak spojrzysz pod odpowiednim światłem/kątem to jest granatowa, a jak pod innym to czarna. I to widać w ładnie zachowanych egzemplarzach, które nie były wystawione na długie działanie słońca. A zegarki gorzej zachowane, które długo były na słońcu tracą ten kolor niebieski i stają się czarne, podobnie dzieje się z oksydowanymi wskazówkami w starych pobiedach. Dlatego gorzej zachowane egzemplarze maja wskazówkę typowo czarną. Moja wskazówka jest zdecydowanie inna niż ta w Twoim szturmanie, która jest typowo niebieska. Zaznaczam, że to tylko moja teoria, do której nie jestem 100% przekonany.
Nie chcę się pastwić nad Twoją opinią mojego zegarka Piotr. Koperta, pushery i koronki są chromowane a nie stalowe. Mam kilka takich i takich i umiem odróżnić. Za ładna luma? Dziękuję cieszę się, że Ci się podoba. Widać, że jest taka sama jak na wskazówkach i bezelu. Kupiłem ten zegarek za 300 zł, wprawdzie naście lat temu, ale wtedy to też było tanio. To nie jest zegarek od picera. Po prostu jest ładnie zachowany. Charakterystyczne dołki przy nakładaniu? Sorry ale nigdy się nie spotkałem z taką metodą rozróżniania legalności lumy. Do mnie to nie przemawia. Kalendarz przybrudzony? Nie wiem Piotr co tam zauważyłeś. Dla mnie kalendarz jest taki sam jak reszta tarczy - zbliżony do ideału.
Piotr zaczynam uważać, że czepiasz się tych zegarków na wyrost. Nie podważam Twojej wiedzy, ale z jakiegoś powodu każdy zegarek traktujesz jako potencjalnego imperialistycznego szpiega. Po krótkim przesłuchaniu skazujesz na łagr za zdradę ojczyzny. Moim zdaniem z takim systemem jest coś nie tak.